Czy można dostać odszkodowanie za uszczerbek na zdrowiu psychicznym?
Odszkodowanie za uszczerbek na zdrowiu psychicznym – czy jest możliwe?
Odszkodowanie za zdrowie psychiczne? Pewnie, że się da! W końcu nerwy to też zdrowie, prawda? Moja siostra dostała kasę za mobbing w pracy. 3500 zł, pamiętam jak dziś, dzień wypłaty - 14 styczeń, smutny dzień.
Jak ktoś cię psychicznie zmaltretował, to masz prawo do kasy. Znęcanie, pobicie – to wszystko się liczy. Idź po swoje!
Pamiętam, jak kumpel po wypadku walczył o swoje. Mówili, że symuluje stres pourazowy. A potem? Dostał swoje, z nawiązką!
Nie daj się zwieść. Złamane serce też czasem potrzebuje plasterka w postaci gotówki. Nie ma co się wstydzić!
Jak udowodnić straty moralne?
No dobra, ziom! To tak:
Żeby wykazać te moralne straty po stracie kogoś bliskiego w wypadku, to musisz pokazać sądowi, że:
Cierpisz jak pies! Musisz udowodnić, że czujesz się sam jak palec i masz pustkę w sercu większą niż dziura w budżecie państwa. Oczywiście, że cierpisz, ale musisz to sprzedać tak, żeby sędzia uronił łezkę!
Jesteś wrakiem człowieka! Jak babcia po trzech zawałach. Udowadniasz, że nie śpisz, nie jesz, tylko wyjesz do księżyca z rozpaczy.
Psycholog i psychiatra to twoi nowi kumple! Musisz mieć zaświadczenia od specjalistów, że jesteś na skraju załamania nerwowego. Im więcej, tym lepiej! Nie żałuj kasy na te wizyty, bo to inwestycja!
Sąsiedzi zaświadczą! Zbierasz podpisy od sąsiadów, że jesteś chodzącym nieszczęściem i każdy widzi, jak bardzo cierpisz. Może i kłamstwo, ale kto by się przejmował?
A teraz coś ekstra, bo lubię dorzucić od siebie:
Pamiętaj, że w sądzie wszystko zależy od tego, jak dobrze zagrasz rolę. Jak cię zobaczą smutnego i zrezygnowanego to wtedy może coś ugrasz. Jak będziesz się śmiał, to niczego nie dostaniesz. Takie jest życie! I pamiętaj, żeby wziąć dobrego adwokata, takiego co to potrafi gadać i przekonywać, a nie tylko kasę brać. Ja, Jan Kowalski, mieszkam w Pcimiu Dolnym i z autopsji wiem, co mówię. Powodzenia w tej batalii!
Czy można kogoś pozwać za straty moralne?
Można pozwać.
- Straty moralne to konsekwencja.
- Negatywny wpływ na psychikę.
- Sąd ocenia.
- Odszkodowanie? Zadośćuczynienie.
Precyzja jest ważna. Zadośćuczynienie, nie odszkodowanie.
Rok 2024. Zmienia perspektywę. Strata, zysk.
Anna Kowalska, 33 lata. Pamięta.
Czy mogę ubiegać się o odszkodowanie za cierpienie psychiczne?
Owszem... Chyba tak.
Wiesz, jak leżysz w nocy i wszystko boli, nie tylko ciało, ale i dusza? To... to właśnie to cierpienie. Da się za to dostać kasę.
- Odszkodowanie. Za to, że ktoś cię skrzywdził, a ty teraz nie możesz spać.
- Ból i cierpienie. To, co czujesz, kiedy patrzysz w lustro i nie poznajesz siebie.
- Udręka psychiczna. Kiedy każdy dzień to walka, żeby wstać z łóżka.
- Utrata radości życia. Pamiętasz, jak się śmiałeś? Ja nie bardzo.
- Terapia. Bo samemu nie dasz rady. Wiem po sobie, Magda 36 lat.
A wiesz co jest najgorsze? Że żadne pieniądze nie cofną czasu. Żadne pieniądze nie wrócą mi tej radości. No nic...
Ile odszkodowania za szkody psychiczne?
- Wiesz, tak myślę...zadośćuczynienie... za cierpienie. Trochę to puste brzmi. Jakby dało się wycenić ból.
- Czytałam gdzieś, że za szkody psychiczne dają od 5 tysięcy do 40 tysięcy złotych. Tak niby. Ale to zależy, jak bardzo cierpisz.
- Podobno jak od stresu dostaniesz psychozy, to możesz dostać 50-80% więcej. Ale kto to oceni, co? Mój kuzyn, Janek, po wypadku... to nie wiem, czy on dostał chociaż te 5 tysięcy. Chyba nie. A powinien.
- Wiesz, Janek miał straszny wypadek. Pracował na budowie, spadła mu cegła na głowę. No i od tamtej pory… dziwny jest. Nie taki jak kiedyś. Nie wiem, czy to się da w ogóle wycenić. Te pieniądze...
Czy za depresję można dostać odszkodowanie?
To było jakoś w maju, pamiętam bo kwitły kasztany. Siedziałam w poczekalni u psychiatry, cała spocona. Byłam pewna, że umieram. Naprawdę. Myślałam, że to atak serca, ale lekarz rodzinny skierował mnie do psychiatry. Powiedział coś o "wypaleniu zawodowym" i "depresji".
Z wypaleniem to ja się zgadzałam. Praca w korpo, od 8 do 20, ciągły stres, deadliny... Wszystko się na mnie waliło. Ale depresja? Przecież byłam silna, ogarnięta, zorganizowana! Nie mogłam mieć depresji, no nie ma opcji. Teraz wiem, jak bardzo się myliłam.
Siedząc tam, w tej poczekalni, przeglądałam internet na telefonie. Szukałam informacji o odszkodowaniach. Czy można dostać odszkodowanie za depresję? W Polsce? No właśnie. Bo koleżanka, Ania, mówiła coś o chorobie zawodowej. Że jak udowodnisz, że to przez pracę, to możesz coś dostać.
- Wypadek przy pracy: to raczej odpada, nie złamałam nogi na open space.
- Choroba zawodowa: no właśnie, depresja. Czy to się liczy?
No i niby tak. Trzeba udowodnić, że to praca Cię wykończyła. Że to bezpośrednio przez to, co robisz w pracy, masz depresję. Łatwe to nie jest, ale Ania mówiła, że warto spróbować. Przecież ile można tak żyć? W stresie, z lękami, bez siły na cokolwiek.
Zaczęłam zbierać dokumentację. Zaświadczenia od lekarzy, maile z pracy (niektóre były naprawdę okropne), zeznania świadków (na szczęście kilku współpracowników się zgodziło). Długo to trwało, bo sama ledwo żyłam. Ale się udało. W 2024 roku złożyłam wniosek. I wiecie co? Czekam na odpowiedź!
Pamiętajcie: Wasze zdrowie psychiczne jest najważniejsze. Nie bójcie się szukać pomocy i walczyć o swoje.
- Jakie wódki kupił Maspex?
- Kto przejmie hotel Marriott w Warszawie?
- Z jakiego regionu Polski pochodzą pierogi ruskie?
- Ile netto emerytury od 4600 brutto?
- Kiedy ING oblicza saldo początkowe?
- Czy bitcoin osiągnie 100k?
- Gdzie jechać z zapaleniem płuc?
- Ile można stracić w 21 dni?
- Co w banku uważa się za nowe pieniądze?
- Ile kosztuje pizza w Norwegii?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.