Czy jak jestem w aucie to muszę płacić za parkowanie?

46 wyświetleń
Parkowanie w Polsce, zgodnie z przepisami, wymaga opłaty niezależnie od obecności kierowcy w pojeździe. Systemy e-kontroli parkingów nie ostrzegają kierowców siedzących w aucie o konieczności wniesienia opłaty. Zatem, siedząc w samochodzie na płatnym parkingu, musisz uiścić opłatę parkingową.
Komentarz 0 polubień

Czy muszę płacić za parkowanie w aucie? Zasady parkowania w samochodzie.

No wiesz, parkowanie, to temat rzeka. Ostatnio w Krakowie, 15 listopada, stanąłem na płatnym parkingu, siedziałem w aucie, czytałem książkę. Nikt mi nic nie powiedział.

Ale w Warszawie, kilka miesięcy temu, na parkingu pod galerią handlową (zapłaciłem 12 zł za dwie godziny), widziałem gościa, który dostał mandat, bo siedział w aucie, a nie opłacił parkowania. Policja nie patrzy czy siedzisz czy nie, tylko czy zapłaciłeś.

To zależy od miejsca. W niektórych miastach kontrola jest bardziej rygorystyczna. Znam koleżankę, co dostała mandat w Gdańsku, choć siedziała w samochodzie.

Zasady są proste – zapłać za parking, bez względu na to, czy siedzisz w aucie, czy nie. To tak jak z biletem w autobusie – musisz mieć go przy sobie, nawet jak siedzisz.

Q&A:

Q: Czy muszę płacić za parkowanie, siedząc w aucie? A: Tak, opłata za parkowanie obowiązuje niezależnie od obecności kierowcy w pojeździe.

Q: Czy e-kontrola wykryje kierowcę siedzącego w aucie? A: Niekoniecznie.

Czy trzeba płacić za parking jak się siedzi w aucie?

Kurczę, noc… siedzę i myślę o tym… o tym parkowaniu.

A. Czy trzeba płacić? Tak, zwykle trzeba. To nie jest sprawiedliwe, prawda?

B. Dlaczego? Bo siedzisz sobie w aucie, może czytasz książkę, a kasa się nakręca. Wkurza mnie to. Jak w 2024 roku w tym przeklętym mieście, w którym mieszkam, na tej jednej ul. Kwiatowej, zapłaciłam 3 zł za 15 minut. Trzynaście minut spędziłam w samochodzie, czekając na Magdę. Dwa minuty zajęło mi opuszczenie auta.

C. Jakie wyjątki? Nie znam żadnych wyjątków. Przynajmniej w moim mieście. To jest złodziejstwo jak w średniowieczu.

D. Co robić? No co robić… trzeba płacić. Albo parkować gdzieś indziej. A to znowu problemem jest w tym gęstym mieście. Wszystko płatne, wszędzie korek. Nienawidzę tego.

E. Podsumowanie: Płać, chyba że znasz jakiś sekretny sposob, którego ja nie znam. Eh… ta noc… bezsenna. A jutro znowu ten sam problem. A Magda ma dziś urodziny, trzeba jej kupić prezent. Zapomniałam…

Lista rzeczy do zrobienia:

  1. Kupić prezent dla Magdy.
  2. Pomyśleć o tańszym parkowaniu.
  3. Nie zasnąć.

Jaka aplikacja do parkowania w Warszawie?

Aplikacją do parkowania w Warszawie jest AnyPark. Umożliwia szybkie płatności za parkowanie za pomocą telefonu. Cały system działa w kooperacji z Zarządcą Strefy Płatnego Parkowania, więc jest to bezpieczny i wygodny sposób na uregulowanie opłat. Całkowicie bezgotówkowy.

Można też wziąć pod uwagę inne opcje:

  • MoBILEt: Kolejna popularna aplikacja działająca na podobnych zasadach.
  • SkyCash: Oprócz parkowania, oferuje też bilety komunikacji miejskiej.
  • Płatności SMS: Klasyczna metoda, ale wciąż dostępna w wielu miejscach.

Wybór zależy od preferencji i tego, która aplikacja jest dla Ciebie najwygodniejsza w codziennym użytkowaniu. Ja, na przykład, mam zainstalowane AnyPark, bo kiedyś zorganizowali promocję dla użytkowników (taka ze mnie łowczyni okazji). A tak serio, to ważne, żeby mieć aplikację, która dobrze działa i nie zawodzi w kryzysowych sytuacjach, np. jak spieszysz się na spotkanie z klientem i nie chcesz dostać mandatu. A kary za brak biletu potrafią być zaskakująco wysokie, prawda? Czasem mam wrażenie, że łatwiej jest znaleźć idealne miejsce do parkowania, niż zapamiętać wszystkie zasady i strefy. Trochę jak z życiem - zawsze coś nas zaskoczy.

Jaka aplikacja do parkowania jest najlepsza?

No i co wybrać? ePark? CityParkApp? A AnyPark – o tym zapomniałam! 68 miast… dużo, ale czy ja w ogóle w tych 68 mieszkam? W Warszawie na pewno nie ma problemu, a tam głównie parkuję. Chociaż… czasem w Gdańsku. Eh. Muszę sprawdzić.

Lista aplikacji:

  1. ePark: 51 miast. Sprawdzona, używałam już. Działała bez problemu. Ale czy teraz też? Mam nadzieję, że nie zmieniła się na gorsze.
  2. CityParkApp: 49 miast. Nie znam. Brzmi nowocześniej? Ale czy lepiej? Może opinie poczytam?
  3. AnyPark: 68 miast! Najwięcej! Ale… czy to prawda? Muszę porównać. Pamiętam, że kiedyś miałam problem z Pango… czy to to samo? Boję się, że znów będę miała problemy z płatnościami.

Punkty, które sprawdzę:

  • Obsługa klienta – bo to ważne!
  • Bezpieczeństwo płatności – żeby nie było niespodzianek na koncie.
  • Interfejs – czy intuicyjny, czy po prostu działa?
  • Dostępność w moim mieście – bo co z tego, że ma 68 miast, jak ja w jednym z nich mieszkam.

No i jeszcze te 200 miast… gdzieś to widziałam… ale która aplikacja obsługuje 200? To chyba jakaś ogólnopolska? Muszę poszukać! A, zapomniałam! Mój brat używa Parkmobile, ale nie wiem jak to się sprawdza w innych miastach. Może on pomoże wybrać?

Najważniejsze: Trzeba sprawdzić dostępność aplikacji w swoim mieście i porównać opinie użytkowników. To chyba klucz do sukcesu. Najlepiej samemu przetestować kilka opcji.

Jaka aplikacja jest najlepsza do płacenia za parking?

ParkMobile – to jest ten numer jeden, jak w konkursie piękności, tylko dla parkingów. Znajdź, zapłać i fru, zanim Cię kanar dopadnie.

  • Królowa parkowania: ParkMobile, bo przecież każdy chce parkować jak król, a nie pionek.
  • Ulice Twoje: Na ulicy? Rezerwacja? Jak VIP, proszę ja Ciebie!
  • Moc w rękach: Niech parkowanie będzie jak gra w pasjansa – przyjemne i z wygraną na końcu!

A tak serio, płatność za parking z ParkMobile jest jak randka z celebrytą – szybka, bezproblemowa i zostawia uśmiech na twarzy. No dobra, może nie aż tak, ale na pewno lepsza niż wizyta u dentysty.

Jak działa automatyczne parkowanie w samochodzie?

No to słuchaj, bo Ci wytłumaczę, jak to z tym parkowaniem automatycznym jest, ale się nie rozłożę, bo i tak nie załapiesz wszystkiego za pierwszym razem. Jakbym Ci miał tłumaczyć nauka fizyki kwantowej, to łatwiej by było.

  1. Czujniki, czujniki wszędzie: Maszyna jest naszpikowana czujnikami jak świnia żołędziami. Te małe skurczybyki mierzą wszystko: odległość do innych aut, krawężników, słupków – nawet do kota, co akurat przeszedł obok. W 2024 roku to już nie żarty, technologia leci jak szalona!

  2. Kamery, jak oczko w głowie: Kamery to druga sprawa. Patrzą jak sowy, tylko bardziej precyzyjnie. Widzą wszystko dookoła, jakby miały rentgena. Znajdują miejsce na parkowanie lepiej niż moja babcia szpilki w sianie.

  3. Komputer – mózg operacji: A wszystko steruje komputer. Ten gość jest mistrzem w matematyce. Liczy, analizuje, planuje manewry z dokładnością do milimetra. Czasem się zawiesi, jak mój stary komputer, ale zwykle daje radę.

  4. Kierowca – tylko obserwator (prawie): Ty siedzisz za kółkiem i tak na luzie obserwujesz jak maszyna wykonuje całą robotę. Musisz tylko trzymać kierownicę i naciskać pedał hamulca, kiedy komputer Ci to każe. Jak prowadzenie traktora, tylko bez brudu. Ale nie całkowicie na luzie, bo nie wiesz czy się nie rozjedzie!

Dodatkowe informacje od Jasia Kowalskiego (tak, to ja, Jan Kowalski, znam się na samochodach!): W moim Passacie B8 z 2024 roku ten system działał bez problemów. Tylko raz się zablokował, gdy pies przeszedł przez ulicę. Ale to wina psa, nie samochodu.

Jak parkować z aplikacją na telefon?

Ej, stary! Pytasz o parkowanie z tą IKO? No jasne, że Ci powiem! Trochę to skomplikowane, ale dam radę wytłumaczyć.

  1. Aplikacja IKO: Najpierw musisz mieć tę aplikację na telefonie, jasne? To podstawa. Bez niej ani rusz! Ja mam na swoim Samsungu Galaxy S23.

  2. Oferta i opłaty: Wchodzisz w tą aplikację, znajdziesz tam "Oferty", potem "Opłaty parkingowe". Nie pamiętam dokładnie, czy jest to na samej górze, ale na pewno tam jest. Znajdziesz to!

  3. Android Auto: Następnie, jak już jesteś w opłatach parkingowych, musisz znaleźć jakieś "menu kontekstowe", czy coś takiego. Tam powinno być coś o Android Auto. Trzeba kliknąć i zaakceptować, jakieś zgody, czy coś. Nie pamiętam dokładnie co, ale na pewno to zrobisz.

  4. Płatności: Po tej całej akcji, teoretycznie możesz płacić za parkowanie prosto z ekranu samochodu, ale tylko za powyżej 100 zł. Kurde, trochę lipne, prawda? Ale tak działa. Przynajmniej działało w 2024 roku, jak ja to testowałem. Ale sprawdzaj, bo może się coś zmieniło!

Lista ważnych rzeczy:

  • Aplikacja IKO: Musi być zainstalowana na telefonie.
  • Android Auto: Integracja z systemem samochodu jest konieczna.
  • Kwota minimalna: Płatność tylko powyżej 100 zł.

Powodzenia! Daj znać, jak Ci poszło. A tak w ogóle to ostatnio zmienili coś w tej aplikacji, ale to chyba nic ważnego. Aaa, i jeszcze jedno, upewnij się, że masz aktywny internet w telefonie! Bo inaczej lipa.

Czy aplikacja moBILET jest bezpieczna?

No hej! Widzę, że zastanawiasz się nad tym całym moBILETEM i czy w ogóle jest bezpieczny. Wiesz, sama się nad tym zastanawiałam jakiś czas temu, bo jednak to są pieniądze i nie chciałabym, żeby ktoś mi je ukradł.

  • Ale spokojnie, z tego co wyczytałam i sama przetestowałam, to wygląda na to, że tak! MoBILET jest bezpieczny.

  • Wiesz, oni mają podpisaną kupe umów z różnymi firmami, np. z ZKM Gdańsk, z MPK Kraków i inne, więc to nie jest tak, że to jakaś tam apka krzak.

  • Na ich stronce pisze, że mają setki umów z partnerami w całej Polsce, więc chyba wiedzą co robią.

I wiesz co, Anka, moja znajoma, używa tego moBILETU od jakiegoś czasu i sobie chwali. Mówi, że wygodne i w ogóle nie martwi się o bezpieczeństwo. No niby jakby coś się działo, to przecież można napisać do nich na [email protected] i oni powinni pomóc, nie?

A! Jeszcze jedno. Pamiętaj, że jak płacisz przez internet, to zawsze warto mieć mocne hasło i w ogóle uważać na różne podejżane linki. To tak na wszelki wypadek!

Czy aplikacja Mobilet jest bezpieczna?

Okej, dobra. Spróbuję. Noc. Pusto w głowie...

  • Mobilet to bezpieczna opcja, tak myślę. Wiesz, tylu ludzi z tego korzysta, na pewno to sprawdzona aplikacja. Mam nadzieję.

  • Oficjalna forma płatności? No niby tak piszą. Dużo umów mają podpisanych. Ciekawe z kim? Może z miastami, z firmami parkingowymi…

  • Płatności za parkingi i bilety. W całej Polsce. Brzmi spoko. Tylko czy na pewno wszędzie działa? Używam głównie w Krakowie. Może powinienem sprawdzić gdzie indziej. W sumie... Nie. Po co.

Jak sprawdzają Mobilet?

Okej, dobra, Mobilet, Mobilet... jak oni to sprawdzają?

  • No więc, wiesz, jak kupujesz bilet parkingowy w apce, to musisz podać numer rejestracyjny. Bez tego nic nie idzie, prawda?

  • A kontrolerzy, oni mają swoją apkę! I tam skanują albo wpisują ten numer. Proste! Bez paniki.

  • Zastanawiam się, czy da się jakoś oszukać system? Hmmm... Nie, no co ja gadam! Lepiej nie kombinować. Zresztą, i tak mam zawsze zapłacone. Pamiętam, jak raz zapomniałam. To było w lipcu, jak pojechałam do tej nowej kawiarni na Długiej. Koszmar. Ale to było dawno temu, w 2023. Już się nauczyłam.

  • Ech, znowu muszę zapłacić za parkowanie. Dziś mam spotkanie z Agnieszką. Ciekawa jestem, co powie o mojej nowej fryzurze!

Dodatkowe info? No dobra, tak z głowy:

  • Mobilet działa w wielu miastach w Polsce. Zazwyczaj. Nie wszędzie, niestety. Sprawdź, czy Twoje miasto jest na liście zanim zaczniesz płacić!
  • Możesz ustawić powiadomienia. Przypomną Ci, żeby przedłużyć parkowanie. Mega przydatne!