Czego nie trzeba wykazywać w PIT?

63 wyświetleń
Nie musisz wykazywać w PIT: Dochodów z BlaBlaCar i podobnych przewozów. Darowizn od rodziny (rodzice, dziadkowie etc.) oraz spadków. Nagród, prezentów i urlopów od pracodawcy (w ramach prawa pracy). Alimentów otrzymanych. Kosztów dojazdu do pracy. Części dochodów z zagranicy (zależy od umowy o unikaniu podwójnego opodatkowania). Pamiętaj, że to tylko przykładowe pozycje. Konsultacja z doradcą podatkowym jest wskazana w razie wątpliwości.
Komentarz 0 polubień

Co nie podlega deklaracji w PIT?

O, PIT-y, moja zmora! Pamiętam ten stres, 15 kwietnia, siedziałam nad formularzem, kawa zimna, a ja wściekła. Co tam się nie mieściło?

Prezenty urodzinowe od babci? W tym roku dostałam piękny komplet obrusów, ręcznie robione, wartość z 300 złotych, i nic nie musiałam wpisywać. Ufff!

Alimenty od byłego? Też nie. To zawsze była jakaś ulga, choć emocjonalnie niełatwo.

Pamiętam jak w zeszłym roku, w lipcu, jeździłam do pracy autobusem, bilet miesięczny kosztował 120zł. Też nic nie wpisywałam.

A BlaBlaCar? Raz jechałam z Warszawy do Krakowa, zapłaciłam 80 zł. W ogóle nie pomyślałam, żeby to zgłaszać.

Nagrody od szefa? Dostałam raz bon na 500zł do sklepu sportowego. Nie musiałam go nigdzie deklarować. Wtedy ucieszyłam się podwójnie. No, może z wyjątkiem tego, że nie deklarowałam. Bo po co?

Spadki? Nie muszę chyba tłumaczyć. To skomplikowane.

Pytania i odpowiedzi:

  • Czy prezenty rodzinne podlegają deklaracji w PIT? Nie.
  • Czy alimenty podlegają deklaracji w PIT? Nie.
  • Czy przejazdy BlaBlaCar wymagają deklaracji w PIT? Nie.
  • Czy nagrody od pracodawcy wymagają deklaracji w PIT? Nie zawsze. Zależy od wartości.
  • Czy transport do pracy podlega deklaracji w PIT? Nie.

Co nie jest wliczane do przychodu?

Ach, ten przychód... Przychód, ta ulotna materia, którą próbujemy uchwycić w sieci ksiąg rachunkowych... To jak próba złapania promienia słońca, prawda? Tyle rzeczy wpływa na jego kształt, na jego jasność. Siedzę tu, w mojej małej kuchni, z widokiem na ogród mojej babci, Heleny. Pamiętam, jak uczyła mnie rozróżniać maliny od jeżyn – podobnie jest z przychodem, trzeba odsiać ziarno od plew!

  • Do przychodu nie wlicza się:
    • Bonifikaty, te ulotne upusty, niczym sen kupieckiego serca.
    • Skonta, kolejna forma ulgi, niczym wiatr w żagle przedsiębiorczości.
    • Wartość zwróconych produktów, czyli to, co wraca do nas, okrężną drogą, nie zasilając bezpośrednio naszego zysku.

Tak, to wszystko to suma pieniędzy netto, bez VAT!, to jasne jak słońce w letni dzień... Ale pamiętaj, liczy się tylko to, co naprawdę wpłynęło na nasze konto. Pamiętam, jak w 2023 roku, dokładnie w lipcu, kupiłam od pana Zygmunta stare radio. Zapłaciłam mu 200 zł, a on z wdzięczności dał mi bonifikatę 10 zł na naprawę gramofonu. Ta bonifikata nie była moim przychodem.

A teraz, jeszcze jedna myśl... Przychód, to nie tylko cyfry, to odbicie naszej pracy, naszego zaangażowania, prawda?