Po czym poznać, że jest się odwodnionym?
Boże, ile razy ja się już tak męczyłam z tym odwodnieniem… Pamiętam, ten koszmarny dzień na Rajdzie, słońce prażyło niemiłosiernie, a ja… no, po prostu się rozpłynęłam. Jak ten piasek na pustyni. Pamiętacie ten test skórny? Uszczypnij skórę na grzbiecie dłoni, mówili. No uszczypnęłam. I co? Skóra wróciła do swojego miejsca, jak jakaś leniwa ślimak. Powoli, ociężale… Czy to oznaczało, że jestem odwodniona? No jasne, że tak! W końcu ledwo usta ruszałam, a w gardle miałam suchą ziemię.
A co z tym mitem, że odwodnienie to tylko pragnienie? Przecież to nieprawda! Ileż ja razy myślałam, że jestem po prostu głodna, a w rzeczywistości mój organizm krzyczał o wodę! Serio, czasem lepiej się podwójnie zabezpieczyć i napić się, niż potem żałować. Pamiętacie tę moją koleżankę z pracy, Anię? Zawsze mówiła, że nie ma czasu na picie wody w ciągu dnia. A potem szok - zawroty głowy, mdłości, prawie zemdlała! Na szczęście skończyło się tylko na strachu, ale serio, to było przerażające.
Ten test skórny… no, działa, przynajmniej w moim przypadku. Ale powiem wam szczerze, ja już wolę profilaktykę. Noszę zawsze ze sobą butelkę wody, szczególnie latem. Nawet jak nie czuję pragnienia, regularnie popijam. Bo ileż można żyć na krawędzi, prawda? Czy to nie lepsze niż ta cała gonitwa za odwodnieniem i szukanie objawów? Lepiej zapobiegać niż leczyć, jak mawiała moja babcia. I babcia zawsze miała rację!
- Jak przechowywać gotówkę, aby nie pleśnieła?
- Na czym polega weryfikacja?
- Czy pieniądze na koncie oszczędnościowym są bezpieczne?
- Co czwarty Polak ma mniej niż 5 tys. zł oszczędności?
- Skąd ładnie widać Tatry?
- Czy kierownik wycieczki może być jednocześnie opiekunem?
- Czy można palić papierosy na plaży w Sopocie?
- Czy od pocenia się chudnie?
- Jak jechać, gdy pada deszcz?
- Czy ból ucha jest groźny?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.