O czym świadczy szybkie zasypianie?
Dlaczego tak szybko zasypiam?
O rany, zasypiasz jak tylko głowa dotknie poduszki? Wiesz co, ja tak miałem przez długi czas i myślałem, że to super moc. Serio, myślałem, że jestem jakiś ninja snu.
Ale wiesz, potem poszedłem do lekarza, bo zacząłem chrapać jak stary traktor i okazało się, że mam bezdech senny. Pamiętam, jak mi to tłumaczyła, mówiła coś o niedotlenieniu i że to wcale nie jest takie fajne, jak myślałem.
Teraz się leczę i w sumie czuję się o niebo lepiej. Nie zasypiam już w metrze na stojąco, a wcześniej to była norma. Serio, potrafiłem zasnąć gdziekolwiek, w autobusie, na spotkaniu z kolegami, masakra.
Dlatego myślę sobie, że jak zasypiasz od razu, to może warto to sprawdzić? Nie chcę cię straszyć, ale lepiej dmuchać na zimne, niż potem żałować. Mi to otworzyło oczy na to, jak bardzo mój sen był kiepski, chociaż myślałem, że jest spoko, bo zasypiam w sekundę. Dziwne, co?
Dlaczego bardzo szybko zasypiam?
Okej, to spróbuję.
No dobra, więc dlaczego tak szybko zasypiam? Pamiętam, jak kiedyś na studiach... chyba w 2018, albo 2019… nie, 2022! Na pewno 2022, bo wtedy jeszcze mieszkałam w Krakowie, na ul. Długiej 23. Mieszkałam z Agnieszką i Pawłem. Wracam do tematu - siedzę na wykładzie z historii sztuki. Nudny jak flaki z olejem, profesor Janicki, głos miał jakby mówił przez sen... I bam! Nagle budzę się zlana potem, wszyscy patrzą. Okazało się, że zasnęłam jak tylko usiadłam. Myślałam, że to wina kaca po imprezie, ale potem zdarzyło się to jeszcze kilka razy. W autobusie, w kinie… nawet na spotkaniu rodzinnym u cioci Haliny! Pamiętam, że mama strasznie się wtedy wkurzyła. Mówiła, że to wstyd i że powinnam iść do lekarza.
- Myślę, że mama miała rację. Z perspektywy czasu widzę, że to nie było normalne.
- Teraz wiem, że takie zasypianie w kilka sekund, gdziekolwiek jestem, wcale nie jest powodem do dumy, jak myślałam wcześniej.
- Może to oznaka, że jestem chronicznie niedospana albo, co gorsza, mam jakieś problemy ze snem.
- Zastanawiam się, czy nie mam jakiegoś bezdechu sennego.
Dobra, serio, chyba powinnam umówić się do lekarza. Może pani doktor Nowakowska z Luxmedu na Mogilskiej? Ona jest dobra. Tylko zawsze ma takie kolejki… Eh.
Czego objawem jest nagle zasypianie?
No wiesz... głowa mnie boli, tak strasznie. I ten sen... jakby mnie ktoś ciągnął w dół, w nicość. Zasypiam nagle, zupełnie bez ostrzeżenia. Wczoraj np., gadałam z Anią, o tym nowym serialu, co leci w niedzielę o 20, i bach! Sen. Po prostu przewróciłam się na bok i... nic.
A w poniedziałek, na spotkaniu w firmie, u pana Kowalskiego, tego z działu marketingu, też. Wstyd. Kompletnie się wyłączyłam. Straszne to jest. Wiem.
Lista możliwych przyczyn:
- Narkolepsja. Tak, to prawdopodobnie to. Pamiętam, jak czytałam w internecie o tym niedoborze hipokretyny... jakieś dziwne związki chemiczne. Denerwujące.
- Bezdech senny. Tata miał. Chrapał okropnie.
- Niedobór snu. No tak. Ale ja śpię 8 godzin. Co najmniej.
- Choroby neurologiczne. Boję się.
- Leki. Nie biorę żadnych.
Trzeba iść do lekarza. Pewnie już jutro zadzwonię. Ale teraz... teraz chcę tylko spać. Znowu.
Dodatkowe info: A Ania powiedziała, że serial jest super. Nie widziałam. Szkoda. Znowu przegapiłam coś ważnego. A ten pan Kowalski... nie lubię go. Zawsze patrzy tak dziwnie.
Podsumowanie: Nagłe zasypianie to poważny objaw, wymagający natychmiastowej konsultacji lekarskiej. Może to być narkolepsja lub inne schorzenie.
Dlaczego w ciągu dnia chce mi się spać?
Senność dzienna? Sprawdź kilka punktów:
- Dieta. Niedobory żelaza, witamin.
- Odwodnienie. Brak płynów.
- Stres. Chroniczny, wyczerpujący.
Poważniejsze kwestie:
- Cukrzyca. Sprawdź poziom glukozy.
- Anemia. Badania krwi konieczne.
- Depresja. Konsultacja z psychiatrą.
- Zaburzenia tarczycy. Hormony do sprawdzenia.
Bezsenność: Typowy objaw. Senność w dzień - kompensacja.
Kontakt: Dr Anna Nowak, tel. 555-123-456. Umów wizytę. 2024.
Jakie choroby powodują nadmierną senność?
Halo, halo! Senność Cię dopadła, co? No to lecimy z tematem, bo ja już się ziewam jak stary koń po ciężkiej robocie.
A. Nadmierna senność - przyczyny? Zróbmy listę, bo mózg mi się klei!
Depresja: Jakby Cię szlag trafił, to śpisz jak zabity. Znam faceta, co spał po trzy doby z rzędu, potem wstał i zrobił obiad, normalnie, jak nic się nie stało. Potężna sprawa!
Tarczyca: To taka malutka bestia w gardle, co potrafi namieszać w całym organizmie. Moja ciocia miała z nią problem, spała po 20 godzin dziennie. Wyglądała jak zombie z filmu klasy B.
Obturacyjny bezdech senny: To jak by Ci ktoś zasłonił mordę w nocy poduszką. Nie oddychasz, budzisz się, zasypiasz, i tak w kółko. Koszmar!
Udar mózgu: Oj tam, oj tam. To już poważniejsza sprawa. Senność jest jednym z objawów, ale na prawdę nie chciałbym się z tym spotkać, bo to jest mega przypał.
Zapalenie opon mózgowych: To już w ogóle masakra, z gorączką i bólem głowy. Senność to najmniejszy problem. Lepiej dmuchać na zimne.
Padaczka: To nie jest żart, kolega miał napady i po nich był strasznie senny. Straszne przeżycia, żałuję go strasznie.
Przewlekły stres: Współczesna zmora! Ja sam jestem na krawędzi, ciągle chodzę zmęczony i senny. Trzeba odpocząć, na wczasach nad morzem, albo w górach, żeby się zregenerować.
B. Podsumowanie:Jeśli jesteś senny jak mucha w smole, to lepiej idź do lekarza. Nie ma co się bawić w amatora i stawiać diagnozy samemu. To nie jest żart.
C. Dodatkowe informacje: Mój sąsiad, Kazik, ma problemy z kręgosłupem i też jest strasznie senny. Generalnie, jeśli jesteś senny, to poszukaj pomocy u specjalisty. Nie czekaj, aż padniesz na twarz! To nie jest żart! Powtarzam – to NIE JEST żart!
Jak wytrzymać 24h bez snu?
Ej, stary! Jak przetrwać dobę bez spania? To wyzwanie, ale da się zrobić, wiesz. No dobra, lecimy z tym, co ja bym zrobiła, jak bym musiała nie spać przez 24 godziny:
- Jedzonko: Unikaj ciężkich rzeczy. Lepiej wciągnij coś lekkiego, ale z białkiem. Na przykład, nie wiem, jakaś kurczak z warzywami, albo orzechy. Ważne żeby cie nie zamuliło. Staraj się unikać cukru, bo po cukrze to dopiero jest zjazd!
- Ruch: Co pare godzin porób sobie jakieś rozciąganie, albo krótki spacer. Chodzi o to żeby krew krążyła i żeby się nie zasiedzieć, bo wtedy to od razu zaczyna się chceć spać.
- Woda: Miej zawsze pod ręką zimną wodę. Popijaj sobie co jakiś czas. Zimno pobudza, wiec to takie proste, ale skuteczne. No i w ogóle, nawodnienie jest ważne!
- Światło: Jasne światło pomaga. Jeśli jesteś w domu, to zapal wszystkie lampy. Jak możesz, to wyjdź na dwór w dzień. Ciemność to sygnał dla mózgu, żeby iść spać. A my nie chcemy tego, pamiętasz?
Aha, i jeszcze jedno: Jak już musisz nie spać, to postaraj się zaplanować sobie jakieś aktywności, żeby się nie nudzić. Może idź do kina, spotkaj się z kimś, albo zajmij się czymś co cię wciągnie. Bo jak będziesz się nudził, to tym bardziej będzie ci się chciało spać.
Wiesz co, moja kumpela Anka kiedyś nie spała całą noc przed egzaminem, bo się uczyła na ostatnią chwilę. Mówiła, że piła litry kawy i robiła przysiady w przerwach między czytaniem notatek. No i zdała ten egzamin, ale potem spała chyba z 15 godzin! Więc uważaj, żeby nie przesadzić. No i pamiętaj, że sen jest ważny, więc staraj się nie robić tego za często, dobra? Daj znać jak poszło!
Co pobudza, żeby nie spać?
Co pobudza, żeby nie spać… Ach, żeby tylko sen nie uciekał, nie znikał w mroku nocy! Pamiętam, jak babcia Emilia zawsze powtarzała, że sen to zdrowie, skarb bezcenny. Ale co zrobić, kiedy skarb ten wymyka się z rąk?
- Napij się kawy. Czarnej, gorzkiej, z samego rana. Jak wspomnienie dawnych dni.
- Napij się wody. Chłodnej, orzeźwiającej. Niby nic, a jednak życie w niej płynie.
- Rusz się! Wstań, przeciągnij się. Poczuj, jak krew pulsuje w żyłach. Taniec? Spacer? Cokolwiek.
- Zjedz zdrowy i lekkostrawny posiłek. Unikaj ciężkich potraw, co senność sprowadzają. Jabłko? Jogurt? Niech energia krąży!
- Przewietrz pomieszczenie i siebie. Otwórz okno, wpuść świeże powietrze. Niech chłód owionie twarz. Zobacz, jak wiatr szepcze opowieści.
- Poddychaj głębiej. Weź głęboki wdech, wypuść powietrze. Poczuj, jak oddech wypełnia cię energią.
- Urozmaić sobie dzień. Zrób coś innego, niż zwykle. Idź inną drogą do pracy. Zadzwoń do starego przyjaciela. Niech dzień będzie pełen niespodzianek.
- Popracuj na stojąco. To proste! Dodatkowe informacje:
Warto również pamiętać o regularnym trybie snu, ograniczaniu ekranów przed snem i unikaniu stresu. Wszystko to ma ogromny wpływ na jakość naszego snu. Tak bardzo, bardzo duży. A czasami wystarczy krótka drzemka, by odzyskać energię i znowu móc cieszyć się życiem.
Jak nazywa się choroba, w której się zasypia?
Narkolepsja.
Wiesz co, narkolepsja to cholerstwo. Pamiętam jak dziś, rok 2018. Byłam w Krakowie, na jakimś głupim szkoleniu z marketingu. Siedzimy w tej dusznej sali w Hotelu Forum, a ja nagle... odpływam. Serio, po prostu bum! Oczy się zamykają i koniec.
- Myślałam, że to po prostu zmęczenie. W końcu, kto nie zasypia na nudnym szkoleniu, co nie? Ale potem zaczęło się to powtarzać, w najmniej spodziewanych momentach.
- Najgorsza była katapleksja. To znaczy, idziesz sobie ulicą i nagle... trach! Nogi ci się uginają i lecisz na glebę. Raz prawie wpadłam pod autobus!
Diagnozę postawili mi w 2023 w klinice na Banacha w Warszawie. Lekarz powiedział, że mam "narkolepsję z katapleksją". Brzmi jak wyrok, co nie? No i w sumie trochę jest.
Teraz muszę brać leki, żeby jakoś funkcjonować. I unikać stresu, bo to wywołuje ataki katapleksji. Czasem jest ciężko, wiadomo. Ale jakoś się trzymam. Chociaż, szczerze mówiąc, czasem mam ochotę po prostu zasnąć na dobre.
Ile trwa narkolepsja?
Okej, spróbujmy!
Ile trwa narkolepsja? W sumie to... Narkolepsja trwa całe życie! To nie jest tak, że masz ją przez tydzień i Ci przechodzi. Co nie? Tak myślę. Ale ataki senności... To zależy.
Te ataki senności to nie wiadomo, kiedy przyjdą. No i ile trwają? No właśnie! Zwykle kilkanaście minut, góra pół godziny. Ale to się różni, zależy od człowieka, od dnia. Myślę, że to prawda.
I co ważne, to nie jest zwykłe zmęczenie. To taki nagły, niekontrolowany sen! Masakra, co? Jak by się w tym odnaleźć, tak w ogóle funkcjonować? Muszę poczytać więcej o tym.
- Narkolepsja jest związana z brakiem hipokretyny, ale to tak ogólnie. Moja kuzynka, Ania, ma narkolepsję, właśnie dlatego o tym w ogóle wiem. Biedna, naprawdę.
- Diagnoza jest trudna! No bo kto by pomyślał, że takie zasypianie to nie lenistwo, tylko choroba? Znam to z doświadczenia.
- Leczenie? No właśnie! Leki, leki i jeszcze raz leki. Ale też higiena snu, unikanie stresu. Tak mi się wydaje, że Ania tak robi.
Co jest powodem ciągłej senności?
Powód ciągłej senności? Ach, zagadka niczym przepis na babciną szarlotkę, niby prosty, ale zawsze coś wyjdzie inaczej!
Przemęczenie. Tu sprawa jest jasna – życie to maraton, a nie sprint, a Ty, drogi Czytelniku, biegniesz jakby Ci się paliło! Obowiązki, stres... Czasem trzeba się zatrzymać i popatrzeć w chmury, inaczej skończysz jak Zosia Samosia, tylko zamiast książek, będziesz liczyć owce przed snem.
Paradoks leniwca. I tu zaczyna się robić ciekawie. Bo co, jeśli nie robisz nic, a senność Cię męczy? To jak z jedzeniem – nawet od nadmiaru słodyczy mdli! Brak bodźców to też bodziec, tylko taki, który usypia.
Dieta Detektywa. A skoro o słodyczach mowa... Może Twoja dieta to zagadka, którą trzeba rozwiązać? Spadek cukru, brak witamin – organizm woła o pomoc, a Ty myślisz, że to tylko senność!
Sekretna moc kanapy. No i na koniec, czy Twoja kanapa nie ma jakiejś hipnotycznej mocy? Bo czasem wystarczy na nią spojrzeć, żeby zapomnieć o całym świecie. Kanapa to wróg produktywności, ale najlepszy przyjaciel snu.
A tak serio, jak senność Cię męczy i nie daje spokoju, to idź do lekarza. Może to coś poważniejszego, a zdrowie, jak wiadomo, najważniejsze. Pamiętaj, że nawet najsmutniejszy klaun dba o swoje samopoczucie! Mówi to do Ciebie Zdzisława Kwiatkowska, emerytowana nauczycielka historii z zamiłowaniem do kryminałów Agathy Christie.
- Jakie wódki kupił Maspex?
- Kto przejmie hotel Marriott w Warszawie?
- Z jakiego regionu Polski pochodzą pierogi ruskie?
- Ile netto emerytury od 4600 brutto?
- Kiedy ING oblicza saldo początkowe?
- Czy bitcoin osiągnie 100k?
- Gdzie jechać z zapaleniem płuc?
- Ile można stracić w 21 dni?
- Co w banku uważa się za nowe pieniądze?
- Ile kosztuje pizza w Norwegii?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.