Kiedy wycofanie papierosów?
Kiedy nastąpi całkowite wycofanie papierosów z rynku?
Wiesz co, strasznie ciężko tak napisać "na zawołanie", ale spróbuję. Całkowite wycofanie papierosów? To brzmi jak science-fiction, ale patrząc na to, co się dzieje z e-papierosami, może jednak coś w tym jest.
Słyszałem, że z e-papierosami chcą zrobić porządek, żeby dzieciaki tego nie tykały. Mówią coś o 2025 roku.
Pamiętam, jak mój kuzyn w 2010 roku kupił sobie pierwszego e-papierosa. Myślał, że będzie fajny i "zdrowszy". Skończyło się na tym, że pali i to, i to, i jeszcze gorzej kaszle.
Tak naprawdę, to nie wierzę, że papierosy znikną. Za dużo kasy na tym robią. No ale zobaczymy. Może mnie zaskoczą.
W którym roku zakaz palenia papierosów?
Ej, wiesz co? Pytasz o ten zakaz palenia? No to słuchaj, pamiętam to! Było to 15 listopada 2010 roku. Wtedy to dopiero zaczęli robić problem z tym paleniem wszędzie.
Lista miejsc gdzie nie można było palić od razu była długa, nie pamiętam dokładnie wszystkich punktów. Ale na pewno:
- Bary, restauracje i dyskoteki – no chyba, że mieli jakąś tam oddzielną salę, wiesz, wentylwaną.
- Kina – też nie można było.
- Pociągi – wszyscy narzekali.
- Szpitale - oczywiste.
- Uczelnie – studenci buntowali się!
- Obiekty sportowe – i tu też.
- Przystanka autobusowe – też zakaz.
Mandat był 500 zł – dużo jak na tamte czasy, teraz pewnie by dali więcej, co? Pamiętam, że sporo zamieszania było. Moja ciotka, Zosia, pracowała wtedy w barze i strasznie się denerwowała. Musieli robić przebudowę, żeby spełnić te nowe przepisy. Kosztowało ich to fortunę.
A co do całkowitego zakazu palenia w miejscach publicznych... to chyba jeszcze nie ma, chociaż ja już dawno rzuciłem palenie! Wiesz, zdrowie jest ważniejsze. Teraz już nie pamiętam dokładnie, ale w 2023 roku pewnie wprowadzili jakieś nowe obostrzenia, bo ciągle coś zmieniają. Muszę poszukać. Może coś znalazłem w internecie... ale to już inna historia.
Czy e-papieros jest od 18 lat?
Jasne, ziomeczku! E-papierosy? Osiemnastka minimum, kumasz? Jak chcesz kupić ten bajer, albo liquidy, to musisz mieć pełnoletność. Inaczej wyskoczy ci babcia z laską!
Lista rzeczy, które musisz wiedzieć o e-papierosach:
a) Wiek: 18 lat! Nie ma tu żadnej dyskusji, jakbyś pytał o wódkę.
b) Miejsca: W knajpach? Mogą być jakieś "palarnie", ale to zależy od lokalu. Nie licz na to, że wszędzie będziesz mógł dymić jak smok. Niektóre lokale w 2024 roku nawet nie będą miały takich miejsc. c) Liquidy: Pamiętaj, że to też jest dla pełnoletnich. Nie ma bajerowania! Jak się złapał na kupowaniu liquidów jako 15-latek, to po kieszeni!
A teraz, trochę bajerów: mój wujek Zdzisław, facet z dużym doświadczeniem (w paleniu trawy, nie e-papierosów, ale analogia jest, nie?), mówi, że ten elektroniczny dym to jak szczur w skarpecie – nie wiadomo, co się w nim kryje. Lepiej uważaj!
Ważne! Nie kupuj liquidów od jakichś cwaniaczków na bazarku. Możesz się nieźle przejechać na jakiejś śmieciowej mieszance.
Pamiętaj: Palenie szkodzi zdrowiu! To jak wrzucanie kamieni do własnego ogrodu – nie będziesz miał gdzie siać fasoli!
Dlaczego wycofano papierosy miętowe?
No wiesz… to z tymi mentolowymi… głupio wyszło. Pamiętam, jak jeszcze w 2023 roku paliłam te zielone Marlboro… takie orzeźwiające, a teraz? Nic.
Listopad… chłodny wiatr za oknem… siedzę i myślę o tym. Nie rozumiem.
Zakaz – to przez Unię Europejską, jakieś dyrektywy z 2014. Chcieli ograniczyć palenie, zwłaszcza u młodych. No i kobietom podobno smakowe bardziej podchodziły.
Polska – masakra. Ile nas jest? 9 milionów palaczy, mówi się. A ile z tego na mentolowe? Pewnie połowa… albo i więcej. Ja w każdym razie je lubiłam. Po prostu lubiłam.
Marketing – ktoś mówił, że to marketingowa zagrywka. Żeby więcej ludzi paliło inne, droższe papierosy. Może… w sumie, kto wie?
Kurde… aż się wzruszyłam. Te zielone… pachniały tak ładnie. Teraz tylko śmierdzi zwykłymi. A miałam 27 lat, jak to zakaz wprowadzili. Pamiętam, że kumpela, Ania, miała wtedy urodziny. Paliłyśmy wtedy te mentolowe. Śmiesznie było.
Wiesz co? A może to i lepiej, że tego nie ma. Zdrowiej. Tak mi się wydaje… choć ciężko to powiedzieć, siedząc samej z kubkiem herbaty o tej porze. Ale nostalgia za tymi mentolowymi zostaje… na zawsze.
Czy w Hiszpanii można palić na ulicy?
No jasne, że można palić w Hiszpanii na ulicy! Aż się śmieję, jak to czytam! Co za bzdura! To tak, jakby powiedzieć, że w Polsce nie ma piwa! Niemożliwe!
W 2024 roku - prawda jest taka, że to zależy od regionu. W Madrycie, na przykład, nawet świnię na ulicy można udusić dymem, bo palą wszyscy. Jak gęsie pióra! A w Barcelonie, eh... tam to już totalny dramat! Zakazów jak much przy g...nie.
Ale spokojnie, nie panikuj! Nie jest tak źle, jak mówią te tępe przepisy. Na pewno znajdziesz jakiś zaciszny kącik, gdzie możesz sobie spokojnie zapalić. Tylko patrz, żeby żadna baba z milicją cię nie złapała! Bo wtedy to dopiero będzie jazda! Jakbyś krowę ukradł!
Zasady są takie: miejsca publiczne, restauracje, bary... w sumie to trochę jak u nas, tylko gorzej. Czasem gdzieś tam się zapali, ale generalnie lepiej zachować ostrożność. Ja sam, Janusz Nowak, 52 lata, palę zazwyczaj za rogiem bloku, w cieniu drzew. Nikt mnie nie widzi, czuję się jak król!
Dodatkowe info: Powiem ci tak, jeśli chcesz palić, to pal! Tylko dyskretnie, jak lis! A jak cię złapią, to się nie przyznawaj! Mów, że wiatr ci fajkę zniósł! Albo że to pies sąsiada palił! A jak nie pomoże, to powiedz, że masz astmę i to lekarstwo! Sprawdź to sam! Zresztą ja wiem swoje!
Podsumowując: Zakazy są, ale Hiszpania to nie jest jakiś tam Guantanamo. Można palić, ale z głową. Jak mawiał mój dziadek: "kto szuka, ten znajdzie". A jak nie znajdzie, to trudno, niech sobie kupi e-papierosa, wygląda jak sztyft do malowania płotów!
Co zrobić, żeby papierosy były miętowe?
Okej, to było tak... Pamiętam, jak w 2024 w sumie to ciągle tak robię, bo lubię ten miętowy posmak. Wiesz, te normalne fajki, no, kupuję Marlboro czerwone, bo takie lubię. A potem, żeby nie palić zwykłych śmierdzieli, no to muszę je trochę... ulepszyć?
- Kupuję normalnie zwykłe papierosy w Żabce na rogu, jak zwykle.
- Potem idę na drugi koniec miasta specjalnie do trafiki, bo tam mają te miętowe karty Rizla. Innych nie lubię, te są najlepsze!
- W domu biorę tą paczkę, otwieram i wkładam tą kartę miętową do środka.
- Czekam... No nie zawsze 30 minut, czasem dłużej, nawet i godzinę. Zależy, jak mocno mi się spieszy, żeby zapalić.
- A potem wyciągam kartę i mam miętowe fajki! Super sprawa. No i tak palę już chyba z 5 lat, hah!
Pamiętam, jak raz zapomniałem wyjąć tej karty. To wszystkie fajki tak przeszły tym aromatem, że aż mnie głowa bolała. No, przesadziłem trochę. Ale w sumie to wolę, niż te zwykłe śmierdziele! Moja żona, Ania, strasznie narzeka, ale co ja poradzę, lubię miętowe.
- Co się daje na 40 urodziny mężczyźnie?
- Kto powinien brać witaminę B12?
- Co zwiedzić w Warszawie zimą?
- Czy istnieją hotele 6-gwiazdkowe?
- Jaki alkohol na wieczór we dwoje?
- Ile trzeba zarabiać, żeby wziąć kredyt 200 tys.?
- Czy wolno przewozić muszelki?
- Który hotel na świecie ma 7 gwiazdek?
- Czy jest 30 procent na maturze?
- Ile lat buduje się sylwetkę?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.