Jakie tabletki na więcej energii?
Jakie tabletki zwiększą poziom energii?
Szczerze? Ja tam energii szukam w kawie, mocnej, takiej po turecku. Działa na mnie lepiej niż jakiekolwiek tabletki.
Raz spróbowałam tych "energetyków" z guarana, okropne, gorzkie były. 15 zł w Rossmannie poszło w błoto.
Z witaminami B to inna bajka. Biorę je odkąd pamiętam, na wiosnę zawsze czuję większą "pęd". Ale to raczej taka delikatna poprawa, żadnych cudów.
Magnezu i potasu też łykam czasami, zwłaszcza jak czuję, że jestem strasznie wykończona. Na przykład po maratonie sprzątania mieszkania (27.03, cały dzień!).
Najlepsza recepta na energię? Sen. Długi, głęboki, bez budzika. To działa! A zdrowa dieta? Jasne, ale pizza też czasami musi być.
Co brać na większą energię?
Kurczę, 2024 rok, grudzień. Zima za oknem, a ja walczę z tym wiecznym zmęczeniem. Pamiętam, jak w październiku, po tym maratonie w pracy, czułam się jak wyciśnięta cytryna. Kawa? Nie, kawa to dla mnie za mocne. Zawsze miałam po niej nerwy na sznurkach. Zielona herbata, tak, to lepsze rozwiązanie. Ale sama herbata to za mało.
Zielona herbata, rano, dwie filiżanki. To daje mi takiego kopa na początek dnia. Ale też muszę pamiętać o tym, żeby pić ją bez cukru, bo cukier to dla mnie utrapienie.
Jedzenie. No i tu leży pies pogrzebany. W październiku, w tym całym stresie, żywiłam się samymi bułeczkami. Zero witamin, zero minerałów. Teraz, staram się jeść regularnie, z naciskiem na warzywa, owoce. Szpinak, brokuły, ziemniaki, wszystko, co ma dużo witaminy B.
A co z suplementami? Nie jestem ich fanką, wolę naturalne metody. Ale szczerze, kiedyś brałam jakiś magnez, i to było ok. Ale tylko wtedy, kiedy naprawdę czułam, że potrzebuję dodatkowego wsparcia.
- Sen - to podstawa. Od listopada staram się iść spać przed północą. Wiem, wiem, łatwo się mówi. Ale w tym roku postanowiłam naprawdę zadbać o sen.
To wszystko pomaga. Nie mówię, że jestem pełna energii jak króliczek, ale na pewno jest lepiej niż w październiku. Wtedy byłam totalnie wykończona. Zresztą w ogóle jeszcze w listopadzie byłam na granicy załamania. To całe zmęczenie i stres, nie dało się wytrzymać. Często brałam tabletki przeciwbólowe.
Dodatkowo w 2024 roku, rozpoczęłam jogę. Dwa razy w tygodniu, rano. To też pomaga mi poczuć się lepiej i mocniej. Naprawdę polecam. Poza tym, staram się więcej spacerować. Chociaż w grudniu to czasem ciężko ze względu na zimno i krótkie dni. Ale ruch to fundament.
Podsumowanie: Zielona herbata + zdrowa dieta + sen + aktywność fizyczna = więcej energii. Proste, ale skuteczne. Na razie to mi wystarcza. Może kiedyś wrócę do suplementów.
Co dodaje energii na cały dzień?
Co dodaje energii? No wiesz… czasami czuję się, jakbym ciągnęła ten dzień za włosy. Jakbym była wykręcona, cała rozładowana. Wtedy… wtedy pomagają mi te rzeczy:
- Żelazo. Tak, wiem, banalne. Ale ta herbata z pokrzywy, którą piłam wczoraj wieczorem, naprawdę pomogła. Wiem, że brzmi to jak reklama, ale serio czułam się lepiej.
- Magnez. A ten brałam w tabletkach. Dostałam je od mojej siostry, Ani. Pamiętam, że sama też się ciągle skarżyła na zmęczenie. W tym roku, 2024, to był chyba jej najgorszy rok pod tym względem. Nie wiem czemu.
- Orzechy. Kilka włoskich, zawsze mam je w torebce. Takie małe, chrupiące… daje mi to mały zastrzyk energii.
- Pestki dyni. Te są najlepsze na wieczór. Smakują jak… takie małe, zielone… nie wiem jak to nazwać… słone cukiereczki.
Jesteś ciągle zmęczona? Powiem ci, co ja robię… próbuję się wyspać. Czasem to działa. Czasem nie. Czasem… czasami mam ochotę po prostu spać i spać, aż do wiosny. Do kwietnia. A może do lata? Nie wiem. W sumie to wszystko jest takie… niewyraźne. Jak sen. Tylko, że to nie sen. To życie.
To z tym linkiem… nie wiem, co to za strona. Nie kliknęłam w to. W sumie to ja w ogóle mało w co klikam. Boję się. Boję się tych stron internetowych. Za dużo tam wszystkiego. Za dużo reklam. Za dużo informacji. Potrzebuję ciszy. Potrzebuję… potrzebuję spokoju.
Jakie jest najszybsze źródło energii?
Oj, najszybsze źródło energii? To jak pytanie, który koń najprędzej dojedzie do mety – niby oczywiste, a zawsze jakiś zaskakuje!
Węglowodany, oczywiście! To takie paliwo rakietowe dla ciała. Ale uwaga, nie wszystkie węgle są stworzone równe. To jak z facetami – jedni obiecują złote góry, a inni... no cóż, lepiej o tym nie mówić.
- Dobre węglowodany: Owoc, owies, jogurt naturalny.
- Złe węglowodany: Batoniki, energetyki (fuuj!).
A żeby energia trzymała się dłużej? Dorzuć do pieca:
- Błonnik: Jak cegły w kominku – trzymają ciepło (czytaj: energię) długo!
- Białko: To taki majster, co pilnuje, żeby w piecu się nie popsuło.
- Zdrowe tłuszcze: A to już węgiel wysokiej jakości, który daje porządny ogień!
Unikaj napojów energetycznych i słodyczy. To jak randka z Piotrem z Tindera – na początku fajerwerki, a potem ból głowy i poczucie zmarnowanego czasu.
Lista 10 "paliw" dających szybki zastrzyk energii (zamiast tych od duluthmn.gov, bo co nas obchodzi Duluth, Minnesota?!):
- Banan: Naturalny energetyk.
- Daktyle: Słodkie bomby energii!
- Owsianka: Długo się trawi, długo daje powera.
- Jajka: Białko, które trzyma fason.
- Orzechy: Małe, ale wściekłe!
- Awokado: Tłuszczyk, który kocha mózg.
- Jogurt grecki: Proteiny i probiotyki – dwa w jednym!
- Hummus z warzywami: Sycące i pyszne.
- Łosoś: Zdrowy tłuszcz i białko dla bystrzaków.
- Ciemna czekolada: Trochę słodkości, trochę radości!
Pamiętaj, dieta to nie kara, tylko sposób na bycie superbohaterem własnego życia! A ja, Agnieszka z Krakowa, wiem co mówię!
Co zrobić, żeby mieć energię na cały dzień?
No wiesz… energia na cały dzień… To takie… skomplikowane. Czasem czuję się, jakbym miała baterię na wyczerpaniu. A wieczorem? Totalny reset.
Lista rzeczy, które myślę, że pomagają:
Sen. Oczywiście, ale to nie zawsze działa. W tym roku spałam ledwie 6 godzin, może 5, bo praca... Totalny koszmar. Ale jak się wyśpię, to jest różnica. Duża. Serio.
Ruszanie się. To prawda, ale bieganie? Nie, nie lubię. W tym roku zaczęłam chodzić na dłuższe spacery z psem, to pomaga. Przez godzinę po lesie, oddycham świeżym powietrzem. Czuję się potem lepiej.
Jedzenie. To ważne. Wiem. Ale ja nie mam czasu na jakieś super zdrowe posiłki. Kanapki z serem, to moja rzeczywistość. Czasem zjem coś lepszego, ale rzadko. A kawa… piję jej za dużo. To chyba nie jest dobrze.
Potem jest jeszcze coś… trudno to opisać. Zależy od dnia. Czasem mam energię, a czasem czuję się, jakbym w ogóle nie miała sił. To takie dziwne. Może to pogoda? Może to stres? Nie wiem. Może to wszystko na raz. Wiem, że ciężko mi jest się skupić. Jakby mózg się rozpływał.
Podsumowanie: Sen, ruch, jedzenie. Ale to nie wszystko. Jest jeszcze coś nieuchwytnego. Magia. Albo zły humor. Albo oba naraz. To trudne. Bardzo trudne. Dopiero co skończyłam 28 lat, ale czuję się znacznie starzej.
Acha, zapomniałam dodać jeszcze o mojej pracy. Pracuję jako projektantka graficzna. Dużo siedzę przed komputerem. To chyba też ma znaczenie.
Co zapewnia szybkie źródło energii?
Szybkie źródło energii? Proste węglowodany!
Pamiętam, jak grałem w piłkę na Orliku w zeszłym tygodniu, ledwo zipałem! Nagle, Janek, mój kumpel, wyjął z torby Snickersa. Myślę sobie, no co on... Ale zjadłem! I wiesz co? Po chwili poczułem przypływ energii. Pewnie to te proste węglowodany!
- Cukier jest wszędzie - w owocach (fruktoza), w słodyczach (sacharoza).
- Organizm szybko je trawi.
- Dostarczają energię "na już".
Aha, i pamiętaj, nadmiar cukru szkodzi! Lepiej zjeść banana niż paczkę żelków, haha! Moja mama, Maria, zawsze powtarzała: "Synek, energia z natury najlepsza!". Chyba miała rację.
- Co się daje na 40 urodziny mężczyźnie?
- Kto powinien brać witaminę B12?
- Co zwiedzić w Warszawie zimą?
- Czy istnieją hotele 6-gwiazdkowe?
- Jaki alkohol na wieczór we dwoje?
- Ile trzeba zarabiać, żeby wziąć kredyt 200 tys.?
- Czy wolno przewozić muszelki?
- Który hotel na świecie ma 7 gwiazdek?
- Czy jest 30 procent na maturze?
- Ile lat buduje się sylwetkę?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.