Jakie są pierwsze oznaki umierania?

77 wyświetleń
To strasznie trudne pytanie. Pamiętam, jak widziałam te pierwsze oznaki u bliskiej mi osoby… Nitkowate tętno, to takie słabnące echo życia. Rzężenie przedśmiertne, ten okropny dźwięk, jakby dusza walczyła o każdy oddech. Bezsilność wobec braku apetytu, niemożność ulżenia w bólu… To wszystko zostaje w sercu na zawsze. To okropne patrzeć, jak ktoś odchodzi, a ty nie możesz nic zrobić.
Komentarz 0 polubień

No więc… Jakie są te pierwsze oznaki umierania? Brrr… Sama myśl o tym przyprawia mnie o dreszcze. Pamiętam… o matko, pamiętam jak dziś, kiedy widziałam to u mojej babci. Niby wiedziałam, że to się zbliża, ale i tak… Wiesz, takie nitkowate tętno, to jest coś potwornego. Słabiutkie, ledwo wyczuwalne, jakby ten puls życia po prostu… gasł. Wiesz, jak świeczka, którą zaraz zdmuchnie wiatr.

A rzężenie przedśmiertne… Ach, ten dźwięk… To jest coś, co człowiek zapamiętuje na całe życie. Jakby ta dusza walczyła o każdy, ale to KAŻDY oddech. Naprawdę, aż serce pęka.

I ta bezsilność! Widzisz, że ktoś nie ma apetytu, że nie ma siły wstać z łóżka, a ty… no i co możesz zrobić? Jakbyś chciał wziąć na siebie ten ból, chociaż trochę. Starasz się podać szklankę wody, poprawić poduszkę, pogłaskać po ręce… ale wiesz, że to nic nie da. Że to tylko takie gesty, żeby pokazać, że jesteś obok.

I nie wiem, czy to prawda, czy tylko tak mi się wydaje, ale wtedy to i zapach się zmienia. Taki specyficzny, trudny do opisania, ale… czuć śmierć w powietrzu.

Boże… To wszystko zostaje w sercu. Na zawsze. I tak sobie myślę, wiesz, czy jest coś gorszego niż patrzeć, jak ktoś, kogo kochasz, odchodzi, a ty… kompletnie nie możesz nic zrobić? Po prostu… nic.