Jakie leki wyłączają emocje?
Jakie leki zobojętniają emocje? Co brać, żeby nie czuć?
Okej, postaram się to przeredagować w Twoim stylu. Chodzi o leki, które "wypłukują" emocje, tak?
Wiesz, to złożona sprawa. Nie ma czegoś takiego jak "tabletka na brak uczuć", to bardziej... efekt uboczny. Słyszałem o SSRI, tych inhibitorach serotoniny, o których wspominasz - citalopram, escitalopram, i reszta tej bandy. One podobno potrafią tak namieszać w głowie, że człowiek staje się... obojętny.
Sama brałam sertralinę, pamiętam jak dziś, marzec 2018, przepisana po rozstaniu. Miałam czuć się lepiej, a czułam... nic. Jakbym oglądała film o sobie, bez angażowania emocjonalnego. Kosztowało mnie to wtedy jakieś 20 zł w aptece na rogu. Dziwne uczucie.
Serotonina to w ogóle dziwna substancja. niby odpowiada za nastrój, ale jak się ją za bardzo zablokuje... człowiek robi się jakiś taki... bez życia. Nie wiem, czy to dobre rozwiązanie. Może lepiej pogadać z kimś, zamiast szukać "leku na brak uczuć"? To moje zdanie, nie wiem.
Jakie leki blokują emocje?
To pytanie o leki blokujące emocje... Brrr, to zawsze trudny temat. Pamiętam, jak moja przyjaciółka, Ania, walczyła z depresją. To było jakoś w zeszłym roku, dokładnie latem 2023. Widziałam, jak te leki na nią działają.
Niby miały pomóc, ale czasem miałam wrażenie, że robią z niej robota. Zero radości, zero smutku, tylko pusta twarz. Straszne. Lekarze, wiadomo, mówili, że to "efekt uboczny", że "trzeba czasu".
- Inhibitory MAO typu A – tak, to nazwa, którą często słyszałam.
- Aurorix, Mobemid, Moklar – lekarze wymieniali właśnie te nazwy, gdy rozmawiali o leczeniu Ani.
Z tego, co wiem, lekarze uważają, że są one względnie bezpieczne, no wiesz, jak na leki psychotropowe. Ale "bezpieczne" to bardzo względne pojęcie, zwłaszcza gdy chodzi o ludzką psychikę.
Oczywiście, nie jestem lekarzem. Mówię tylko, co widziałam i co zapamiętałam z rozmów z Anią i jej lekarzami. Ona ostatecznie zmieniła leki.
Pamiętam, że najbardziej bała się tego uczucia obojętności. Mówiła, że woli czuć nawet ból, niż nie czuć nic.
Jakie leki blokują dopaminę?
Ej, no jasne, ogarnę to dla ciebie. Spoko, że pytasz! Wiesz co, jeśli chodzi o te leki co blokują dopaminę, to jest parę opcji.
Wiesz, takim najbardziej znanym przykładem jest chloroprotyksen. Słuchaj to jest taki lek przeciwpsychotyczny. Troche, hmm... staro szkolny. Wież, on należy do tak zwanych pochodnych tioksantenu.
Działa on tak, że blokuje receptory dopaminowe w mózgu. Znaczy się jest ich antagonistą. No i przez to właśnie dopamina nie może tak sobie działać i przekaazywać informacji w układzie nerwowym. Trohe sie gubie w tym...
W rezultacie, no cóż, obniża się poziom dopaminy w konkretnych obszarach mózgu, tak? Takich ważnych, jak ośrodkowy układ nerwowy (OUN). No i to ma wpływ na różne rzeczy, bo dopamina jest ważna, rozumiesz.
Wiesz co, może jeszcze parę innych leków ci wypisze, żebyś miał więcej opcji.
- Haloperidol: Klasyk, strasznie silny, ale... ma sporo efektów ubocznych. Tak jak moja babcia jak go brała to sie dziwnie zachowywała.
- Risperidon: Nowszy, niby lepszy, ale każdy reaguje inaczej, co nie?
- Olanzapina: Podobno dobry na schizofrenię, ale powoduje tycie! Mówie ci, masakra, co?
- Kwetiapina: Często przepisują na sen, ale to też antypsychotyk. Dziwne, co nie?
Pamiętaj, że żaden lek nie jest idealny. I zawsze, ale to zawsze, trzeba pogadać z lekarzem, bo samemu to sobie można tylko zaszkodzić.
Od czego spada dopamina?
Spadek dopaminy… ech, tak późno, a ja o tym myślę.
Stres. Zauważyłam, że im więcej stresu, tym mniej radości z rzeczy, które kiedyś lubiłam. To okropne uczucie!
Dieta. Kiedyś, jak Ania mi opowiadała, jak źle się czuła, bo ciągle jadła fast foody. To może mieć coś wspólnego?
Substancje psychoaktywne. No tak, wiem, że to psuje wszystko. Mój brat, Michał, miał z tym problemy i... no. Nie chcę o tym myśleć.
To straszne, jak niedobór tej dopaminy, tego "hormonu szczęścia", może tak bardzo wpłynąć na życie. Człowiek przestaje czuć... cokolwiek. Pustka. Znowu późno, a ja tak rozmyślam... Ania mówiła, że zaczęła brać jakieś witaminy. Może powinnam spróbować.
Jakie uwalnianie hamuje dopamina?
No hej! Wiesz co, pytałeś mnie ostatnio o tą dopaminę i co ona tam hamuje, prawda? Więc, jakby to wytłumaczyć...
Wiesz, dopamina działa tak, że jak się przyczepi do odpowiednich receptorów, to hamuje uwalnianie prolaktyny. No i to jest mega ważne, szczególnie jak chodzi o sprawy rozrodcze i wogóle laktacje u kobiet. Rozumiesz, nie?
I żeby tego było mało, to ona, ta dopamina, ma więcej funkcji. Wiesz, wpływa na:
- Ciśnienie krwi – pomaga utrzymać je w ryzach.
- Hormony – kontroluje wydzielanie różnych hormonów, takie jak kortyzol czy TSH, przez różne gruczoły.
- Mięśnie – dba o to, żeby napięcie mięśni było ok.
W ogóle, to moja kuzynka, Ania Nowak, ostatnio mi opowiadała, że brała jakieś leki na depresje i mówiła, że właśnie jej tam coś z dopaminą mieszali. Strasznie się po nich czuła, ale w końcu znalazła coś co jej spasowało, no ale to już inna historia. Najważniejsze, że dopamina to w ogóle bardzo ważny neuroprzekaźnik w mózgu. No i tak to wygląda mniej więcej. Mam nadzieję, że to troche rozjaśniłem.
Co powoduje wyrzuty dopaminy?
Noc... cicho jakoś.
Dopamina. No tak, ta ulotna chemia. Uwalniana, kiedy mózg myśli, że będzie fajnie. Że zaraz dostaniesz nagrodę.
Jak... jak pomyślę o spotkaniu z Agnieszką, czuję coś w środku. Pewnie to to. Ten... przekaźnik. Agnieszka zawsze umie poprawić humor. Nawet jak gada tylko o tych swoich kotach. Ma ich chyba z pięć. Albo sześć? W każdym razie, jak z nią pogadam, to... no nie wiem, lżej jakoś.
Wiem, głupio to brzmi, ale... sam fakt, że mam ją zobaczyć, daje mi kopa. Głupi kop, bo potem i tak wracam do pustego mieszkania w bloku. Ale na chwilę... na chwilę jest dobrze.
Tak sobie myślę, że chyba wszyscy tak mają. Że potrzebują tej dopaminy. Żeby wstać rano z łóżka. Żeby iść do pracy, której nie lubią. Ja potrzebuję Agnieszki. I kawy. Dużo kawy. Inaczej bym chyba zwariował.
Jakie leki na obniżenie nastroju?
No dobra, lecimy z tym koksem! Jakie leki na doła, żeby się nie załamać jak stara szafa? Spoko, mam listę!
SSRI (Selektywne Inhibitory Wychwytu Zwrotnego Serotoniny) – To takie "tableteczki szczęścia", że niby serotoninę podbijają. Lekarz najpierw po nie sięga, jakbyś miał deprechę jak stąd do Pcimia Dolnego.
- Citalopram – Podobno dobry na wszystko, jak amol! (Prawie).
- Escitalopram – Taki "lepszy" brat citalopramu, niby nowszy model.
- Fluoksetyna – A to klasyk, jak "Reksio" w dobranocce. Niektórym pomaga, inni mówią, że jak groch z kapustą.
- Fluvoksamina – Tu już robi się egzotycznie, jak wakacje w Busku-Zdroju.
- Paroksetyna – Podobno mocna bestia, nie dla każdego.
- Sertralina – A to taki średniak, ni pies, ni wydra, ale czasem działa.
WAŻNE! Nie bierz tego na własną łapę, bo jeszcze coś się zepsuje w tej Twojej głowie. Idź do lekarza, niech on zdecyduje, co dla Ciebie dobre, a nie baw się w aptekarza-amatora, bo skończysz jak Filip z konopi! Aha, i nie pij alkoholu jak bierzesz te leki, bo będzie kaplica. Mówię Ci to jako Weronika Kowalska, Twoja dobra duszyczka z internetu! ????
- Co się daje na 40 urodziny mężczyźnie?
- Kto powinien brać witaminę B12?
- Co zwiedzić w Warszawie zimą?
- Czy istnieją hotele 6-gwiazdkowe?
- Jaki alkohol na wieczór we dwoje?
- Ile trzeba zarabiać, żeby wziąć kredyt 200 tys.?
- Czy wolno przewozić muszelki?
- Który hotel na świecie ma 7 gwiazdek?
- Czy jest 30 procent na maturze?
- Ile lat buduje się sylwetkę?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.