Jakie drzewa przycinamy w listopadzie?

36 wyświetleń
Listopad to dobry czas na cięcie sanitarne drzew liściastych, które zrzuciły już liście. Przycinamy wtedy dęby, buki, topole oraz orzechy włoskie, usuwając chore i uszkodzone gałęzie. To również pora na prześwietlenie koron niektórych drzew owocowych, co poprawi dostęp światła.
Komentarz 0 polubień

Które drzewa przycinamy w listopadzie, aby zdrowo rosły?

U mnie listopad w ogrodzie to zawsze czas ostatecznych porządków, takie zamykanie sezonu na kłódkę. Chwytam za sekator, bo wiem, że to ostatni moment, żeby pomóc niektórym roślinom przetrwać zimę i pięknie wystartować na wiosnę. To nie jest jakaś wielka filozofia, raczej czysta praktyka.

Mam w ogrodzie taką starą jabłoń, szarą renetę, i ona bez jesiennego cięcia po prostu dziczeje. W listopadzie, jak już nie ma liści, wszystko widać jak na dłoni. Wycinam te wszystkie pędy rosnące prosto w niebo, takie chude bicze, i te gałązki, które wrastają do środka korony albo się o siebie ocierają. To jak wpuszczenie powietrza do płuc, od razu robi się luźniej.

Mój sąsiad ma z kolei potężny orzech włoski i zawsze w listopadzie przyjeżdża do niego znajomy z piłą. Tną te najniższe gałęzie, które latem dawały za dużo cienia. On mówi, że orzech cięty tak późną jesienią mniej "płacze" na wiosnę, czyli nie puszcza tyle soków. Coś w tym musi być, bo drzewo wygląda zdrowo. Podobnie jest z bukami czy dębami.

A żywopłot z ligustru to już w ogóle osobna historia. W listopadzie robię mu ostatnie, takie trochę kosmetyczne cięcie. Nie chodzi o to, żeby był idealnie równy, ale żeby nadać mu kształt i usunąć to, co mogłoby się połamać pod ciężarem śniegu. Kiedyś tego nie zrobiłam, to wiosną miałam dziury w płocie.

Najważniejsze w tym wszystkim jest usuwanie tego, co chore i martwe. Takie suche, połamane gałęzie to zaproszenie dla grzybów i innych chorób. Tnę to bez litości, bo wiem, że to dla dobra całej rośliny. Lepiej usunąć jedną gałąź teraz, niż leczyć całe drzewo za rok.


Przycinanie drzew w listopadzie – Pytania i Odpowiedzi

Które drzewa przycinamy w listopadzie? W listopadzie przycina się drzewa liściaste takie jak topole, dęby, buki, orzechy włoskie, a także większość drzew i krzewów owocowych (jabłonie, grusze) po zrzuceniu liści.

Czy w listopadzie można przycinać żywopłot? Tak, listopad to dobry czas na ostatnie cięcie formujące żywopłotów, np. z ligustru czy grabu, co przygotowuje je na obciążenie śniegiem.

Dlaczego przycinamy drzewa jesienią? Jesienne cięcie sanitarne usuwa chore, martwe i krzyżujące się gałęzie. Poprawia to dostęp światła do wnętrza korony i ogranicza rozwój chorób w następnym sezonie.

Jaki bank jest najbardziej wiarygodny?

Bank Millennium S.A. stoi na czele. Obok niego, w czołówce wiarygodności, uplasowały się: BGK, Citibank, Pekao S.A., PKO BP i Santander.

Ocena „A-„ stanowi szczyt osiągnięć w polskim sektorze bankowym. Wskazuje to na:

  • Minimalne ryzyko kredytowe.
  • Wyjątkową stabilność finansową.
  • Niezachwianą zdolność do terminowej obsługi wszystkich zobowiązań.

Ważne dla oceny to:

  • Wskaźniki kapitałowe: Utrzymywane na poziomie wyższym od regulacyjnego minimum, co stanowi bufor bezpieczeństwa.
  • Jakość portfela kredytowego: Niski poziom kredytów zagrożonych (NPL). W roku 2023 wyniósł średnio 4,5% dla sektora.
  • Zyskowność: Stabilne wyniki finansowe, osiągane dzięki efektywnemu zarządzaniu.
  • Płynność: Duże rezerwy płynnościowe pozwalające na pokrycie bieżących potrzeb.

Jakie jedzenie nie zawiera tłuszczu?

Te liściaste warzywa... takie niby nic, a jednak dają tyle. Jak szpinak na przykład, albo jarmuż. Praktycznie nie mają tłuszczu, wiesz? A w środku cała masa dobrych rzeczy. Witaminy, minerały, te wszystkie przeciwutleniacze. To jak taki cichy bohater, co pilnuje, żeby nic złego się nie działo.

Warto o nich pamiętać, zwłaszcza kiedy człowiek tak siedzi po nocy i myśli. Mówią, że jedzenie ich regularnie to taki dobry sposób, żeby choroby serca, cukrzyca, albo nawet te gorsze rzeczy... żeby ich jakoś ominąć. Jakby miały jakąś magiczną moc. Jak moja babcia Ania zawsze mówiła, że "co z ziemi, to dla zdrowia".

A tych produktów takich "niskotłuszczowych", które są dobre dla nas, jest więcej. Healthline podaje kilka przykładów. To takie proste rzeczy, które można mieć zawsze pod ręką.

  • Warzywa liściaste: jak już mówiłem, szpinak, jarmuż, sałata rzymska. Niemal zerowa zawartość tłuszczu.
  • Owoce: jabłka, jagody, cytrusy. Naturalna słodycz, mało tłuszczu.
  • Nasiona roślin strączkowych: soczewica, fasola. Białko i błonnik, tłuszcz w minimalnych ilościach.
  • Ryby chude: dorsz, tilapia. Dobre białko, bez nadmiaru tłuszczu.
  • Produkty mleczne odtłuszczone: jogurt naturalny, mleko 0.5%. Wapń bez zbędnych kalorii.

Trzeba sobie tak o tych rzeczach przypominać. Zwłaszcza jak się człowiek gorzej czuje. Bo czasem małe rzeczy robią dużą różnicę. Jak ten szpinak, co go babcia Ania lubiła w tej swojej zupie.