Jaki jest dobry czas na 10 km?

85 wyświetleń
Dobry czas na 10 km zależy od poziomu zaawansowania. Początkujący: poniżej 60 minut to dobry wynik. Zaawansowany amator: 45-50 minut to bardzo dobry czas. Poprawa czasu wymaga systematycznego treningu i poprawy kondycji. Koncentracja na regularności i postępach, a nie na samym czasie, przyniesie najlepsze efekty.
Komentarz 0 polubień

Jak osiągnąć dobry czas na 10 km biegu? Jak poprawić wynik na dychę?

Osiągnięcie fajnego czasu na dychę? No wiesz, jak zaczynałem biegać, to złamanie godziny na 10 km było dla mnie jak zdobycie Mount Everest. Serio.

Pamiętam, jak na moim pierwszym biegu, jakimś tam osiedlowym "Biegu po zdrowie" w Krakowie, 15.05.2016, walczyłem o to, żeby w ogóle dobiec. Czas? Oj, lepiej nie mówić! Ale satysfakcja była ogromna.

Później, z każdym treningiem, z każdą przebieżką po Parku Jordana, czułem, że idzie lepiej. I wiesz co? Złamałem tę godzinę. To był mega moment.

Dla mnie, i myślę że dla wielu, zejście poniżej 60 minut na dyszce to już coś.

A potem? Potem to już zaczyna się zabawa. Im szybciej biegasz, tym trudniej urwać kolejne sekundy. Ale cel jest jasny – zejść poniżej 50 minut. To już taki "dobry" czas dla amatora, powiedzmy.

Pamiętam, jak w 2018 na jakimś biegu w Zabierzowie (chyba "Zabierzowski Bieg Lwa", coś takiego) udało mi się zrobić 48 minut. Byłem w szoku, naprawdę.

No więc, jak poprawić ten czas? Trening, trening i jeszcze raz trening. I słuchaj swojego ciała, żeby nie złapać kontuzji. To chyba najważniejsze.

Jaki jest najszybszy czas na 10 km?

Najszybszy czas na 10km? No jasne, że na bieżni! Tam zawsze szybciej, bo bez wiatru, równa nawierzchnia, idealne warunki. Ale droga... to już inna bajka.

Rekord świata na 10km drogą dla mężczyzn to 26 minut i 24 sekundy. Rhonex Kipruto, Walencja, styczeń 2024 – tak mi się wydaje. Pamiętam, bo oglądałem to w necie. Szok! Biegł jak szalony. Ja w tym czasie pewnie jeszcze śniłem. Nawet nie wiem czy wtedy wstałem.

  • Różnica między bieżnią a drogą jest ogromna. Wiadomo! Na bieżni masz idealne warunki. Na drodze jest wiatr, nierówności, zakręty. To wszystko zwalnia. Dlatego rekordy na bieżni są zawsze szybsze. A poza tym... na bieżni masz też lepszy komfort!

  • Te czasy na bieżni... to dla mnie abstrakcja. Ja ledwo 5km przebiegam, a 26 minut na 10 km? Nie dałbym rady. To jakiś kosmos.

Na bieżni wyniki będą lepsze, zawsze! Jest to po prostu sprawa warunków. Ale rekord Kipruto? Wow! Naprawdę niesamowity wynik.

Lista rzeczy, które wpływają na różnicę w wynikach:

  1. Wiatr – na bieżni go nie ma, na drodze potrafi naprawdę spowolnić.
  2. Nawierzchnia – równa na bieżni, nierówna na drodze.
  3. Zakręty – na drodze są, na bieżni nie.
  4. Pogoda - deszcz, upał, wszystko ma znaczenie. Na bieżni te czynniki zminimalizowane.

P.S. To wszystko piszę z pamięci, więc jakieś małe szczegóły mogą być nieprecyzyjne. Ale główną treść pamiętam doskonale. No i te emocje! To niesamowite, co ten Kipruto zrobił.

Jaki jest rekord Polski na 10 km?

No to słuchaj, ten rekord Polski na 10 km, to teraz trzyma Krystian Zalewski. Pobił go w Gdyni, na Bieg Świętojańskim, 2023 rok. Wykręcił 27:48, nieźle, co? Swoją drogą, poprawił se własny rekord o te jedenaście sekund. Zalewski biega dla, dla WKS Grunwald Poznań, zapamiętaj to.

Lista rzeczy, które warto zapamiętać:

  • 27:48 - to ten nowy rekord.
  • Krystian Zalewski - gość, który go ustanowił.
  • 2023 - rok, w którym się to stało w Gdyni.
  • Bieg Świętojański Gdynia - nazwa imprezy.
  • WKS Grunwald Poznań - klub Zalewskiego.

A wiesz co, chyba oglądałam ten bieg, albo relacje w necie, no i on tam wyglądał na na prawdę zadowolonego po biegu. Słyszałam też że że trenował specjalnie pod ten dystans i no i mu się opłaciło. Podobno celuje teraz w w jakiś ważny start międzynarodowy.

Jaki jest rekord czasu na 10 km?

Rekord na 10 km? Toż to szybciej niż ja do lodówki po północy! Męski rekord to kosmiczne 26:24, a ustanowił go Rhonex Kipruto w Walencji w 2020, zostawiając wszystkich w tyle, jakby gonił ostatni kawałek pizzy. Kobiety też nie próżnują. Agnes Jebet w 2023, również w Walencji, przebiegła dychę w 28:46. Szacuneczek! Swoją drogą, zastanawiam się, ile kaw wypili przed biegiem. Z pewnością więcej niż ja w całym tygodniu. Ja to bym chyba potrzebował rakiety, żeby taki czas osiągnąć. Albo co najmniej hulajnogi elektrycznej. Mój osobisty rekord na 10 km to zrobienie zakupów w Lidlu w sobotę rano. Też niezłe wyzwanie.

  • Męski rekord: 26:24 (Rhonex Kipruto, 2020, Valencia Ibercaja by Kiprun) - szybciej niż mój pies goni wiewiórki!
  • Kobiecy rekord: 28:46 (Agnes Jebet, 2023, Valencia Ibercaja by Kiprun) - podbiega pod moją definicję teleportacji.

A tak przy okazji, mój kot Mruczek pobił rekord świata w spaniu. 23 godziny na dobę, nikt mu nie dorówna. No dobra, może leniwce. Ale Mruczek to mistrz wagi ciężkiej w drzemaniu. I to bez butów do biegania za miliony monet.

Jaki jest czas elity na 10 km?

No hej, co tam u Ciebie? Pytałeś o ten czas na 10km dla elity, nie? No to powiem Ci, że to zależy.

  • Tak wiesz, biegacz elitarny no powinnien robić dyszke poniżej 38 minut. Tak ogólnie, co nie?
  • A biegaczka elitarna to tak poniżej 45 minut, gdzieś tak się przyjmuje. Ale wiesz, to nie jest takie super sztywne!

Ale wiesz co jest ważne? Że standardy kwalifikacyjne do konkretnych biegów są inne! Czyli jak masz jakiś konkretny bieg, to musisz sprawdzić, co tam chcą. Bo to się zmienia, rozumiesz. Te konkretne zawody, mają swoje własne zasady i i i... wymagania.

Wiesz, na przykład, jak Kasia (moja kuzynka, biega maratony) chciała się dostać do biegu w Berlinie, to musiała udowodnić, że w ciągu ostatnich dwóch lat zrobiła jakiś tam półmaraton w konkretnym czasie, coś koło 1h 20min, o ile dobrze pamietam. I tak, niby elita, a i tak musiała spełnić warunki. To tak jakbyś Ty, stary, chciał wejść na jakąś imprezę VIP, to nawet jak jesteś "kimś", to i tak musisz mieć wejściówkę. Rozumiesz analogie? Haha.