Jaka produkcją jest opłacalna?
No i co tu powiedzieć? Jaka produkcja jest opłacalna? To pytanie, które mnie ostatnio prześladuje, szczerze mówiąc. Wiem, że niby "cement, wapno i gips", tak wszędzie piszą, jakieś badania tam, analizy z zeszłego roku… ale czy to naprawdę tak proste? Czy to tylko suche liczby?
Przecież pamiętam wujka Staszka, co próbował z tymi wapnami, inwestował całe oszczędności życia, a potem… nic. Zbankrutował. Gdzie tam te wysokie rentowności i efektywność finansowa? Gdzie? Może dla wielkich korporacji, co mają miliony na start i prawników od wszystkiego? Ale dla zwykłego człowieka?
A ja myślę o czymś innym, o czymś bardziej… moim. Może jakieś rękodzieło? Nie wiem, serio. Ostatnio widziałam jakąś babcię na rynku, sprzedaje ręcznie robione mydełka. Ludzie się ustawiają w kolejce! Może to jest to? Mała produkcja, ale za to jaka satysfakcja! No i w sumie, czy ja naprawdę chcę być bogata, czy po prostu chciałabym robić coś, co mnie napędza, coś co daje mi radość? A może to właśnie ta radość jest największym zyskiem?
Te badania o cementach… pewnie są prawdziwe, ale ja patrzę na to inaczej. Może dla mnie opłacalna produkcja to ta, która daje mi coś więcej niż tylko pieniądze. Coś takiego, wiecie? A to już zupełnie inna historia… i zupełnie inne rachunki.
- Co się daje na 40 urodziny mężczyźnie?
- Kto powinien brać witaminę B12?
- Co zwiedzić w Warszawie zimą?
- Czy istnieją hotele 6-gwiazdkowe?
- Jaki alkohol na wieczór we dwoje?
- Ile trzeba zarabiać, żeby wziąć kredyt 200 tys.?
- Czy wolno przewozić muszelki?
- Który hotel na świecie ma 7 gwiazdek?
- Czy jest 30 procent na maturze?
- Ile lat buduje się sylwetkę?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.