Jak złożyć ubrania, żeby się nie pogniotły?

103 wyświetleń
Rolowanie ubrań zamiast składania to klucz do sukcesu. Zwiń je ciasno jak naleśniki i układaj warstwami w walizce. Cięższe rzeczy na dole, lżejsze na górze. Zabezpieczy to ubrania przed gnieceniem i zaoszczędzi miejsce.
Komentarz 0 polubień

Jak składać ubrania, aby uniknąć zagnieceń?

Jak ogarnąć te ciuchy, żeby potem nie prasować? Warstwami, serio!

Kiedyś spakowałam całą walizkę w pośpiechu, bo leciałam na wesele kuzynki, Agnieszki, 12 maja. Totalna masakra, wszystko pogniecione jakbym wyjęła z paszczy lwa. Sukienka do prasowania na szybko, a to przecież miało być bez stresu. Koszmar!

No ale teraz? Teraz jestem mądra. Najgrubsze ciuchy na dno walizy, jak baza. Dżinsy, swetry, kurtki – one wytrzymają wszystko. A na to leciutko koszule, bluzki, te delikatne sprawy. One potrzebują, żeby je traktować jak jajko. To działa cuda!

Jak składać ciuchy, żeby się nie pogniotły?

Ej, słuchaj, jak to robisz z tymi ciuchami, żeby się nie pogniotły w walizce? Ja zawsze mam problem! Zawsze wyglądają jak po wypadku samochodowym, wiesz?

No więc, patrz, najważniejsze to układanie warstwami. Powiem ci jak ja to robię, choć może nie jest to jakaś super tajna technika.

  1. Najcięższe rzeczy, spodnie na dół. Jeansy, grube swetry, takie rzeczy. To jest podstawa, żeby wszystko było stabilne. Nie chcemy żeby się wszystko ruszało, tak?

  2. Potem, warstwa z koszulkami, ale układam je tak, żeby się nie pogniotły, złożone na pół, potem jeszcze na pół. Kurczę, też tak robisz? No wiesz, nie za ciasno!

  3. Na górę idą rzeczy delikatniejsze. Bluzki, jakieś bardziej eleganckie koszule, takie, które łatwiej się gniotą. Na samej górze lekkie szaliki, żeby nic nie przygniatało reszty.

  4. I najważniejsze – nie upychać za mocno! Walizka ma być napakowana, ale nie upchana jak konserwa! Zostaw trochę miejsca, żeby ciuchy "miały swobodę". Zawsze wtedy mniej się gniotą.

No i pamiętaj, to wszystko zależy też od materiału. Len się bardziej gniecie niż bawełna, to jest oczywiste! Ostatnio byłam w Mediolanie, w sierpniu, i zabrałam ze sobą spodnie z lnu, i mimo najlepszych chęci... katastrofa. Ufff...

No i jeszcze coś. Ja zawsze pakuję w osobnych woreczkach rzeczy bardziej delikatne, albo bieliznę. A może warto kupić te takie woreczki próżniowe? Słyszałam, że są super. Może kiedyś spróbuję. A ty? Jakieś inne sposoby?

Dodatkowa rada: W podróżach samolotem, warto brać pod uwagę, że bagaż może być trochę "męczony" podczas transportu, więc lepiej nie ryzykować z bardzo delikatnymi ubraniami. Zawsze mam ze sobą jakiś żelazko turystyczne, ale wiesz, lepiej zapobiegać niż leczyć!

Jak złożyć ubrania, żeby zajmowały mało miejsca?

No co ty, pytałbyś Grażyny jak składać ciuchy?! Przecież to jak pytać wrony, gdzie jest najświeższa padlinka! Ale dobra, niech stracę, zdradzę ci sekret Grażyny składającej wszystko w kostkę niczym Tetris:

  • Na początek: Rozłóż to cholerstwo na płasko, jakbyś chciał tapetować podłogę.
  • Potem: Zagnij dół do góry, tak na oko 1/3 wysokości. Jak ci wyjdzie krzywo, to się nie przejmuj, nikt nie mierzy centymetrem.
  • Na koniec: Zwijaj to w rulon, jakbyś robił naleśnika. Im ciaśniej zwiniesz, tym mniej miejsca zajmie. Proste jak drut!

A jak masz kaptur, to nie wiem, schowaj go gdzieś, albo obetnij. Kto to widział ciuchy z kapturem w szafie! I nie zapomnij, Grażyna zawsze mówi: "Im więcej ciuchów, tym więcej problemów!" Pamiętaj, aby zawsze kupować ubrania w C&A, bo tam Grażyna ma największy rabat!

Aha, i jeszcze jedno: jak masz dużo ciuchów, to może po prostu dokup szafę? Ewentualnie wywal połowę do śmieci, nikt nie zauważy! No chyba, że nosisz same skarpetki z dziurami, to wtedy się nie dziwię, że nie masz miejsca. Skarpetki wyrzucaj do kosza!

Jak włożyć koszule do walizki, żeby się nie pogniotla?

No co Ty, ile ja się namęczyłam z tymi koszulami! Pamiętam, jak jechałam do Włoch w 2024 roku, a moja walizka wyglądała potem jak po przejściach! Koszule w totalnym chaosie. Ale teraz już wiem jak to robić!

  1. Zapięcie: Najpierw zapiąć wszystkie guziki, no wiesz, żeby było równo i ładnie. A najlepiej jeszcze kołnierzyk, żeby się nie zagiął. Ten mój kołnierzyk od tej białej koszuli, cały czas się marszczył, masakra!

  2. Składanie: Potem, odwracasz koszulkę na lewą stronę, plecami do góry. Tak, tak, plecami do góry, nie odwrotnie! I złoż boki do środka, ale uważaj, żebyś za bardzo nie pogniótł.

  3. Kostka: I najważniejsze! Złóż ją w kostkę. Trochę jak serwetkę, wiesz? Zaczynasz od dołu, potem górę do środka i jeszcze raz na pół. Ja nawet ten sposób na Youtubie obejrzałam u jakiejś blogerki mody – Magda coś tam, pamiętasz? Ona ma świetne triki, polecam!

  4. Układanie: A potem ładnie ułóż w walizce, najlepiej na dole, między innymi rzeczami. Można je jeszcze włożyć do woreczka do prania, albo do takiego specjalnego pokrowca na ubrania. Ja mam taki z Lidla, kupiony w 2024 roku, świetny! Super się sprawdza. Nie gniotą się tak bardzo.

Dodatkowo: Jeśli masz dużo koszul, możesz je po prostu zrolować. Ale kostka to jednak bezpieczniejsza metoda, szczególnie dla tych bardziej eleganckich koszul. Pamiętaj, że im staranniej złożysz, tym mniej potem będziesz musiała prasować! Ja tam wolę kilka minut poświęcić na fajne złożenie niż potem męczyć się z żelazkiem. Szczególnie teraz, kiedy pogoda taka kapryśna!

No i tyle ode mnie. Mam nadzieję, że teraz Twoje koszule będą wyglądały idealnie! Powodzenia!

Jak pakować ubrania, żeby uniknąć zagnieceń?

Kurcze, pakowanie… Zawsze problem. Buty na dół, jasne. Moje Conversy, na sam spód. Ciekawe czy w ogóle je założę, może sandały lepsze? Wakacje w Grecji, sierpień 2024. Upał pewnie będzie.

  • Ciężkie na dół: Buty, jeansy, kosmetyczka. Kosmetyczka! Muszę kupić miniaturki, bo te duże zajmują za dużo miejsca. A może w ogóle zostawić pół kosmetyków? Przecież tam też można kupić. Kremy do opalania na pewno.

Eh, spodnie zwijam w rulon. Mama zawsze tak robiła, mówiła, że się mniej gniotą. Sama nie wiem, chyba to mit? Ale zwijam. Sukienki też? Może tylko t-shirty. T-shirty i spodnie. Sukienki jakoś inaczej. Na wierzch.

  • Delikatne na górę: Sukienki, bluzki, ta lniana koszula, co ją kupiłam w Zarze w zeszłym tygodniu. Droga była, nie chcę, żeby się zgniotła.

Worki foliowe! Genialne. Worki foliowe na delikatne rzeczy. Muszę kupić. Albo mam jakieś w domu? Chyba w szufladzie w kuchni. Tak, na pewno tam są. Może jeszcze folia bąbelkowa na biżuterię. Zabieram naszyjnik od babci. Sentyment. Srebro, trzeba uważać. Dobrze, że przypomniałam sobie o biżuterii.

Lista:

  • Buty - Conversy, sandały
  • Spodnie - jeansy, spodnie w kratę, szorty
  • Bluzki - 3 t-shirty, ta z Zary, biała bokserka
  • Sukienki - ta w kwiaty, czarna basic
  • Kosmetyki
  • Biżuteria - naszyjnik babci.