Jak wygląda badanie równowagi na prawo jazdy?

1 wyświetlenia

Badanie równowagi na prawo jazdy nie obejmuje testów równowagi fizycznej w sensie chodzenia po linii. Sprawdzana jest jedynie sprawność słuchu (audiometria tonalna): średni ubytek słuchu w uchu gorzej słyszącym (dla częstotliwości 0,5, 1, 2 i 4 kHz) nie może przekroczyć 35 dB. Wymagana jest całkowita sprawność narządu równowagi, ale nie jest ona badana bezpośrednio za pomocą testów równowagi.

Sugestie 0 polubienia

Ojej, to badanie na prawo jazdy… Pamiętam, jak się stresowałam przed tym! Myślałam, że będą mnie kazać chodzić po linie, jak w cyrku, no wiesz? Taka wizja – w sukienkę w kwiatki i na szpilkach, a tu nagle test równowagi! Ha, ha, straszna wizja. Ale na szczęście, o dziwo, zupełnie inaczej to wygląda.

Wiesz, co mnie najbardziej zaskoczyło? Żadnych testów równowagi w sensie chodzenia czy stania na jednej nodze nie ma! Zero! Naprawdę, kompletne zaskoczenie. Myślałam, że to będzie jakiś koszmar, a tu… audiometria! Sprawdzają słuch, czy dobrze słyszysz. I to jest kluczowe, bo zdaje się, że ten słuch ma spory związek z tym, jak nasz mózg odbiera informacje o równowadze, nie? Logiczne, tak mi się wydaje.

No i jakie są te normy? Słyszałam, że coś tam z 35 dB… Chyba średni ubytek słuchu w tym gorzej słyszącym uchu, dla tych częstotliwości… 0,5, 1, 2 i 4 kHz, tak mi się wydaje, że to czytałam. Pamiętam, że moja koleżanka, Asia, miała z tym problem. Ona słabo słyszy na jedno ucho, od dziecka. Strasznie się bała, że nie zda, ale na szczęście, po paru zabiegach i rehabilitacji, udało się jej zejść z tym ubytkiem poniżej tej magicznej granicy 35 dB. Ufff, dużo nerwów wtedy było!

Także, podsumowując – bez chodzenia po linie, tylko ten słuch sprawdzają. Całkowita sprawność narządu równowagi jest wymagana, to fakt, ale bez jakichś specjalnych testów na to. Trochę dziwne, bo kto wie, jak to naprawdę wygląda z tą równowagą, jeśli ktoś ma problem ze słuchem… Może powinni wprowadzić jakieś dodatkowe badania? Ale cóż, takie są przepisy. 😉