Jak uniknąć zarażenia grypą?
Jak chronić się przed grypą?
No dobra, to tak... Grypa to wredna bestia, sam wiem po sobie. Pamiętam jak w lutym zeszłego roku, leżałem w łóżku z gorączką 39 stopni i ledwo zipałem. Koszmar!
Jak się ustrzec przed tą zarazą? Hmmm...
Mycie rąk to podstawa! Ja to robię często, zwłaszcza po jeździe autobusem albo jak dotykam klamek w sklepach. Wiadomo, tam się roi od bakterii i wirusów. Zwykłe mydło i ciepła woda zdziałają cuda.
Unikać dotykania twarzy? No właśnie! Ciężka sprawa, bo robię to nieświadomie. Ale staram się, serio. A jak już muszę podrapać oko, to najlepiej chusteczką higieniczną.
Jak ktoś smarka i kicha wokół ciebie, to lepiej trzymać się z daleka. Proste, ale skuteczne.
A jak już dopadnie cię choroba... Nie bohateruj! Zostań w domu, wygrzej się i zadzwoń do lekarza. Nie rozsiewaj zarazy na innych. Pamiętaj, lepiej zapobiegać niż leczyć.
Co robić, żeby nie zarazić się grypa?
Okej, dobra, spróbujmy to ogarnąć... Grypa, ech, jak jej uniknąć? Przecież to co roku to samo...
Unikać kontaktu z osobami chorymi. No jasne, łatwo powiedzieć! Ale jak kuzynka Kasia z dziećmi znowu przyjedzie na obiad z katarem, to co, mam ją wyprosić? Trochę przypał. Może chociaż maseczkę założyć? Albo jej dać? Nie wiem!
Myć ręce często i dokładnie. To akurat wiem, mama zawsze powtarzała. Tylko czy ja to robię wystarczająco często? Chyba nie. A ta dezynfekcja... No dobra, muszę się poprawić. Mam nawet ten żel antybakteryjny od cioci Heleny, ten o zapachu mango.
Szczepienie przeciwko grypie. No właśnie! Zaszczepić się. W zeszłym roku zapomniałam, a w tym... No i znowu zapomnę? Może zapisać to sobie w kalendarzu? Albo Ala (moja córka) niech mi przypomni, ona i tak siedzi na tym telefonie cały czas. Szczepionka to chyba najlepszy pomysł, co nie?
Dodatkowe info? Hmmm... Aaa, no tak! Witaminy! C i D. Podobno pomagają. I czosnek! Babcia Zosia zawsze mówiła, że czosnek to najlepszy antybiotyk. Tylko potem ten zapach... Bleee. No nic, coś za coś. Aaa! I jeszcze sen! Wysypiać się. Jakbym miała na to czas... Ehhh.
Jak nie zarazić grypa domowników?
No dobra, Grażyna, posłuchaj, jak nie zrobić z chałupy szpitala polowego, kiedy Mietek znowu złapał tego wirusa:
Dystans jak od teściowej! Jak Mietek zacznie kichać jak stary traktor, to odskakuj jak oparzony. Najlepiej od razu włączyć tryb ninja i znikać za rogiem. Bo wiesz, lepiej dmuchać na zimne niż potem leżeć całą rodziną. A Mietek, niech siedzi w swoim pokoju, jak król na tronie, tfu, tfu, na kiblu!
Dezynfekcja, jakby komornik miał przyjść! Szoruj te klamki i telefony, Grażyna, aż się błyszczą jak psu jajca! Wirusy lubią te rzeczy jak Mietek piwo po pracy. A jak znajdziesz jakiś zakamarek, gdzie dawno nie sprzątałaś, to lej tam ten płyn, jakbyś co najmniej wino rozlewała! No, może bez przesady, żeby nie było jak po Sylwestrze.
No i co, jeszcze taka mała rada od wujka Staszka: jak Mietek zacznie marudzić, że mu zimno, to daj mu grzańca, ale takiego porządnego, żeby poczuł, że żyje! Tylko potem niech nie gada, że go głowa boli, bo ja nic nie wiem, nic nie słyszałem. A tak na serio, to jak masz jakieś pytania, to wal śmiało, pomogę jak tylko mogę, bo od tego jestem! Pozdro!
- Co się daje na 40 urodziny mężczyźnie?
- Kto powinien brać witaminę B12?
- Co zwiedzić w Warszawie zimą?
- Czy istnieją hotele 6-gwiazdkowe?
- Jaki alkohol na wieczór we dwoje?
- Ile trzeba zarabiać, żeby wziąć kredyt 200 tys.?
- Czy wolno przewozić muszelki?
- Który hotel na świecie ma 7 gwiazdek?
- Czy jest 30 procent na maturze?
- Ile lat buduje się sylwetkę?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.