Jak rozpoznać powikłania po grypie?
Jak rozpoznać groźne powikłania po grypie?
Okej, spoko, rozumiem. Czyli jakby, mam gadać o tych powikłaniach po grypie, co nie? Tylko tak bardziej... ze mną. No dobra, lecimy.
No więc powikłania po grypie, to jest taki cichy zabójca, wiecie? Myślicie, że już po wszystkim, że najgorsze minęło, a tu nagle... trach. Pamiętam, jak po jakiejś tam grypie, to było chyba w lutym, jakoś po walentynkach, w 2018, na Pradze, miałem tak, że niby już ok, ale...
Znowu gorączka. I to taka dziwna, wracająca. No i duszności, kaszel. Masakra, myślałem, że to po prostu dłużej trwa. A w ogóle to pamiętam, że byłem mega osłabiony. Nie mogłem wstać z łóżka.
No i jeszcze jedno – morfologia krwi. To już mi lekarz powiedział, że jak coś jest nie tak, to od razu widać. Ja to się nie znam na tych wszystkich WBC i tam takich, ale no – jak mówi, że lipa, to lipa.
Więc jak coś takiego czujecie, to nie czekajcie. Do lekarza i to szybko. Lepiej dmuchać na zimne, serio. Bo grypa to nie żarty, a te powikłania to już w ogóle. Tak że ten, trzymajcie się zdrowo.
Czym grozi nie wyleczona grypa?
Kurde, grypa… wiesz, to nie jest takie proste. Pamiętam jak moja babcia, Halina, miała w 2023 roku grypę, strasznie się zmęczyła. Ledwo chodziła.
Zapalenie płuc, to najgorsze co mi przychodzi do głowy. Ona miała na szczęście tylko ostre zapalenie oskrzeli. Ale straszyła się strasznie, bo dziadek jej umarł na zapalenie płuc.
Potem jeszcze zapalenie zatok. Ból głowy, niemożność normalnego oddychania. To też przeszła. Ale to się z tym związało. To trwało długo.
No i jeszcze są te rzadkie sprawy, ale straszne. Wiesz...
- Zespół Guillain-Barré. To coś okropnego. Paraliż. Babcia się tego bardzo bała. Właściwie, wszystkiego się bała, po tym jak się rozchorowała.
- Zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych. To już w ogóle. Nawet nie chcę o tym myśleć. To było by zbyt dużo.
- Zapalenie mózgu. To też z tych najgorszych.
Eh… Sama nie wiem… trzeba się leczyć. Na prawde. Nie lekceważyć tego. To nie jest żart. Bo potem może się zakończyć tragicznie. Tak jak u dziadka. A ja nie chcę stracić babci. Nie jeszcze.
Dlaczego bolą nogi po grypie?
Dlaczego nogi po grypie krzyczą "dość!"?
Bo wirus, niczym nieproszony gość, urządza sobie imprezę w mięśniach, a zapalenie mięśni to jak rachunek, który trzeba zapłacić. Wyobraź sobie mięśnie jak małe elfy pracujące w warsztacie Świętego Mikołaja – nagle przychodzi wirus i zaczyna im przestawiać narzędzia, mieszać w planach. Efekt? Ból i chaos.
A poważniej, ten cały cyrk podnosi poziom kinazy kreatynowej we krwi. To taka informacja dla lekarza, że "tu się dzieje!". Ból lubi dokuczać w łydkach najbardziej, jakby wiedział, że to one najbardziej potrzebne do tańca.
- Kilka dni – tyle zwykle trwa ta zabawa. Czasem dłużej. Jak po Sylwestrze.
- Kinaza kreatynowa – brzmi jak jakiś potwór z greckiej mitologii, ale to tylko enzym.
- Łydki – podejrzewam, że to one knują spisek przeciwko nam!
Wiesz, raz po chorobie poszedłem biegać. Myślałem, że dam radę. Skończyło się na tym, że wyglądałem jak pingwin z problemami z orientacją. Zatem – ostrożnie z powrotami do formy! Moja ciotka, Wiesława, zawsze mówiła: "Po burzy wyjdzie słońce, ale zanim wyjdziesz ty, upewnij się, że masz parasol i wygodne buty!". Mądra kobieta.
Czy grypa przejdzie bez leków?
No jasne, że grypa może przejść bez leków! To tak jak z niechcianym gościem – w końcu sam się znudzi i pójdzie. Tylko że w przypadku grypy, ten gość zostawia po sobie niezły syf w organizmie, fuj!
- Układ odpornościowy to taki nasz osobisty ochroniarz. Jak widzi, że coś się szwenda podejrzanego (wirus), to rusza do akcji.
- Wirusy mutują, jakby miały ADHD. Ciągle się zmieniają, więc ochroniarz musi się ich uczyć na nowo, wnerwiające, co nie?
- Dlatego czasem leki mogą pomóc. To tak jakby dać ochroniarzowi pałkę teleskopową – szybciej poradzi sobie z intruzem.
- Z odpornością to jest tak, że... jak się nie dba, to się ma. Dobre jedzonko, sen i unikanie stresu – to podstawa!
- A jak już cię dopadnie choróbsko, to leż plackiem i pij herbatkę z cytrynką, co innego poradzić?!
A tak serio... No dobra, żartowałam trochę! Grypa to nie przelewki. I choć organizm sam sobie z nią radzi, to lepiej mu pomóc. Bo inaczej mogą być komplikacje, fuj jeszcze raz! Pamiętajcie o szczepieniach, zdrowym odżywianiu i dbaniu o siebie. I pijcie herbatkę z miodem!
Jakie są najczęstsze powikłania po grypie?
O rany, powikłania po grypie to jest coś, co pamiętam aż za dobrze...
W zeszłym roku, jakoś w marcu, dopadła mnie grypa. Leżałam w łóżku jak sparaliżowana, w moim mieszkaniu na osiedlu "Słoneczny Stok" w Białymstoku. Gorączka, dreszcze, koszmarny ból głowy – totalny armagedon. Myślałam, że umrę!
No i niby wyzdrowiałam, ale...
Zapalenie oskrzeli – to było pierwsze. Kaszel taki, że myślałam, że mi płuca wypluje. Lekarz, dr Kowalski, osłuchał mnie i od razu antybiotyk.
A potem zaczęło się coś dziać z zatokami – zapalenie zatok. Ból taki, że nie mogłam spać, a nos zatkany jakby ktoś tam cementu nalał.
No i, cholera jasna, jeszcze ucho! Pamiętam jak dziś – ból przeszywający, że aż się popłakałam. Okazało się, że to zapalenie ucha środkowego. Masakra!
Pamiętam, że mama przez telefon, kazała mi pić rosół i leżeć, a ja wtedy w marcu 2024 roku miałam dwadzieścia siedem lat. Rosół średnio pomagał, ale co mama, to mama.
Rzadziej, ale jednak:
Niewydolność krążenia – na szczęście mnie to ominęło, ale moja babcia miała po grypie.
Zespół Guillaina-Barré i inne neurologiczne straszności – na samą myśl mnie ciarki przechodzą.
W każdym razie, nauczka na całe życie. Teraz szczepię się co roku. I wszystkim polecam. Nie ma co ryzykować!
- Jak przechowywać gotówkę, aby nie pleśnieła?
- Na czym polega weryfikacja?
- Czy pieniądze na koncie oszczędnościowym są bezpieczne?
- Co czwarty Polak ma mniej niż 5 tys. zł oszczędności?
- Skąd ładnie widać Tatry?
- Czy kierownik wycieczki może być jednocześnie opiekunem?
- Czy można palić papierosy na plaży w Sopocie?
- Czy od pocenia się chudnie?
- Jak jechać, gdy pada deszcz?
- Czy ból ucha jest groźny?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.