Jak nie zarazić partnera przeziębieniem?

47 wyświetleń
Ochrona partnera przed przeziębieniem jest kluczowa. Jak uniknąć zarażenia? Kichaj i kaszl w łokieć lub chusteczkę (od razu ją wyrzuć). Często myj ręce mydłem lub używaj płynu dezynfekującego, szczególnie po kichaniu i kasłaniu. Dzięki tym prostym zasadom zmniejszysz ryzyko rozprzestrzeniania się infekcji. Dbanie o higienę to podstawa w walce z przeziębieniem i grypą!
Komentarz 0 polubień

Jak uniknąć zarażenia partnera przeziębieniem?

Kurcze, to z tą chorobą to zawsze loteria. Pamiętam jak w grudniu 2022, w Krakowie, złapałem okropną grypę. Cały tydzień w łóżku, koszmar. Żeby nie zarazić Ani, spałem w gościnnym pokoju, a ona miała osobny komplet ręczników.

Kosztowało mnie to trochę nerwów, bo tęskniłem za nią, ale zdrowie jest ważniejsze. Na szczęście się udało, Ania uniknęła infekcji.

Kluczowe jest mycie rąk. Serio, myłem je z milion razy dziennie. Po każdym kichnięciu, po każdym kaszlnięciu. Używałem płynu dezynfekującego, który kupiłem w aptece za jakieś 15 złotych.

No i to zasłanianie ust i nosa przy kaszlu i kichaniu. Nie ma co się oszczędzać, lepiej w łokieć niż na kogoś. To naprawdę działa. Nie mówiąc już o maseczce, gdy czujesz, że coś się zaczyna. To takie proste, a robi różnicę.

Szczerze? Lepiej zapobiegać niż leczyć. Dbanie o siebie to dbanie o innych.

Czy można zarazić się przeziębieniem podczas stosunku?

Północ... Pytanie niby proste, ale...

  • Przeziębienie... no wiesz, bliskość, pocałunki... łatwo się zarazić. Bez względu na co. Kaszel, kichanie... wszystko leci.

  • A ten wirus... SARS-CoV-2, co teraz wszyscy o nim... tak, podobnie. Kropelki. Seks, nie seks... to nie ma znaczenia. Bliżej jesteś, tym większe ryzyko.

  • Wiesz co? Kiedyś... to było chyba jakoś w lutym... ja miałam straszne przeziębienie. I co? I Michał się zaraził. No normalnie. Bliskość, bliskość... i po wszystkim. Uważam, że trzeba uważać.

Naprawdę.

Czy można współżyć podczas choroby?

Jasne, że można, ale po co? Jakbyś się chciał bzykac z katarralnym nosem, to twoja sprawa, ale nie ryzykuj zakażenia partnera, bo to dopiero będzie jazda bez trzymanki! Nie chcesz, żeby twój kochanek/kochana wyglądał jak pomidor po tygodniu, co?

A. Infekcje intymne: To nie jest żaden żart, rozumiesz?! To jak walka z armią pasożytów, tylko zamiast broni masz maść z apteki. A seks w trakcie wojny? No weź, serio? To totalny chaos!

B. Ryzyko: No weź, człowieku! Rozprzestrzenianie bakterii jest jak robienie łańcuszka świętego Antoniego – tylko zamiast szczęścia roznosisz syf. Duże ryzyko zakażenia partnera to efekt uboczny. Nie chcesz mu/jej zrobić "niespodzianki" w postaci grzybicy, prawda? To może być na serio niefajne.

C. Zalecenia lekarzy: Lekarz nie mówi "nie" dla zabawy, tylko żebyś się wyleczył/a i nie roznosił/a choroby jak grypa w przedszkolu! Słuchaj babci/dziadka - wstrzymaj się ze współżyciem aż do całkowitego wyleczenia. To nie jest trudne!

Dodatkowe info, bo mi się przypomniało: Moja ciocia Halina, (lat 67, wielka fana disco polo!), raz spróbowała i skończyła z zapaleniem przydatków. To nie były żarty, leżała tydzień, a potem narzekała, że jej mąż, Zenek (lat 72, kolekcjoner znaczków pocztowych), musiał sam robić pranie. Prawdziwa tragedia! Pamiętaj! Zdrowie ponad wszystko, nawet ponad (przepraszam za wyrażenie) "miłosne uniesienia"!

Czy można współżyć podczas przeziębienia?

  • Przeziębienie: Współżycie? Możliwe. Energia spada. Ryzyko zarażenia partnera. Decyzja indywidualna. Czasem lepsza herbata.

  • Grzybica pochwy: Absolutnie nie. Ból, dyskomfort, pogorszenie stanu. Przeniesienie infekcji na partnera. Leczenie obojga konieczne. Zdrowie ważniejsze.

  • Infekcje intymne:Wstrzymaj się. Aktywność seksualna zaostrza objawy. Spowalnia leczenie. Narażasz partnera.

  • Anna Kowalska, ginekolog, stanowczo odradza. Terapia farmakologiczna kluczowa. Higiena osobista. Unikanie cukru.

    Jan Nowak, seksuolog, dodaje: bliskość bez penetracji możliwa. Liczy się komunikacja. Kreatywność.

    Ryzyko zakażenia.Pogorszenie stanu. Cierpliwość popłaca. Zdrowie jest ważnejsze. Na pewno.

Czy przez stosunek można się zarazić przeziębieniem?

Nie, przeziębieniem się przez stosunek płciowy nie zarazi. To mit na miarę Yeti w bikini – brzmi ciekawie, ale brak dowodów. Wirusy przeziębienia, głównie rinowirusy i adenowirusy, wędrują inaczej niż koronawirus. Można powiedzieć, że to bardziej "podróżnicy piesi", a SARS-CoV-2 woli szybkie autostrady kropelkowego transportu.

A co z COVID-19? Cóż, mówimy o zupełnie innej kategorii wagowej. SARS-CoV-2, jak dobrze wiemy, może się przenosić drogą płciową, chociaż nie jest to główny mechanizm transmisji. Pamiętajmy, że bliski kontakt fizyczny to otwarta furtka dla wielu wirusów, jakbyśmy mieli wielką imprezę dla wirusów z bufetem szwedzkim.

Lista potencjalnych drożnych przejść:

  • Płynów ustrojowych: Wydaje się oczywiste.
  • Kontakt bezpośredni: Tutaj już gorąco się robi. Bliskie spotkania trzeciego stopnia mogą mieć konsekwencje.
  • Zakażone powierzchnie: Tutaj już się schłodźmy. To mniej prawdopodobne, ale nie wykluczone, jak zimne piwo po saunie.

Punkty do zapamiętania (dla mojej sąsiadki, Małgosi, która ciągle o to pyta!):

  1. Przeziębienie – nie.
  2. COVID-19 – możliwe, ale rzadziej niż drogą kropelkową.
  3. Higiena – kluczowa, jak klucz do mojej nowej szałowej kawalerki.

Dodatkowe spostrzeżenia (dla mojego kota, który i tak tego nie zrozumie):

  • Badania naukowe z 2023 r. potwierdzają niskie prawdopodobieństwo przenoszenia się COVID-19 drogą płciową, ale ryzyko istnieje.
  • Skuteczna profilaktyka obejmuje bezpieczny seks, higienę i szczepienia.

Pamiętajcie, zdrowie to podstawa, a ja po tej pracy potrzebuję mocnej kawy!

Czy grypa przenosi się drogą płciową?

Grypa i randki? To jak porównywać jabłka do... gruszek, które ktoś pomalował na pomarańczowo. Grypa nie przenosi się drogą płciową. Chyba, że ktoś uznał kichanie na kogoś za formę zalotów, ale wtedy to problem nie wirusologiczny, a raczej socjologiczny.

  • Wirusy grypy są jak gwiazdy rocka: ciągle zmieniają image. Pojawiają się nowe "zespoły", czyli szczepy, a my musimy nauczyć się rozpoznawać je po nowym tatuażu.

  • Przeciwciała to jak ochrona VIP na koncercie: pamiętają "stare przeboje" (szczepy wirusa), z którymi już walczyły. Niestety, nowe gwiazdy omijają ochronę bez problemu!

Katarzyna, moja przyjaciółka z liceum, twierdziła, że raz zaraziła się grypą przez internet. Podejrzewam, że chodziło jej raczej o wirusa komputerowego, ale kto wie, może to była jakaś metafora współczesnych czasów. W każdym razie, higiena jest lepsza niż magia! A szczepionka – lepsza niż talizman od szamana.

Czy można uprawiać stosunek podczas infekcji?

Podczas infekcji intymnej specjaliści zalecają wstrzymanie się od aktywności seksualnej.

Stosunki płciowe w tym czasie niosą ze sobą ryzyko przeniesienia infekcji. Przykładowo, kobieta z grzybicą pochwy może zarazić partnera. U mężczyzn infekcje po stosunku często przebiegają bezobjawowo. Takie stanowisko prezentuje większość lekarzy, w tym dr Anna Kowalska z Warszawy, specjalizująca się w ginekologii.

  • Ryzyko zakażenia partnera jest wysokie.
  • Pogorszenie stanu zdrowia osoby z infekcją.
  • Możliwość rozprzestrzeniania się infekcji na inne obszary ciała.

Warto zastanowić się, czy chwila przyjemności jest warta potencjalnych konsekwencji zdrowotnych, bo zdrowie jest jednak trochę jak pogoda – doceniamy je dopiero, gdy zaczyna szwankować.

Alternatywne formy intymności mogą być dobrym rozwiązaniem na ten czas. Seks to nie tylko penetracja, a bliskość można wyrażać na wiele sposobów.

Czy można uprawiać stosunek podczas przeziębienia?

O, to pytanie... delikatne jak płatek śniegu w lipcu. Czy uprawiać seks podczas kataru? Pytanie na poziomie "Czy można jeść ciastka, mając pełne ręce kleju?". Odpowiedź brzmi: nie poleca się.

Dlaczego? No cóż, wyobraź sobie orgazm jak wybuch wulkanu – piękny, ale z ogromną ilością popiołu. W tym przypadku popiołem są wirusy i bakterie, szalejące niczym wściekłe chomiki w kółku.

List rzeczy, które mogą się wydarzyć:

  • Podwójna infekcja: Zaczynasz z przeziębieniem, a kończysz z bonusowym zestawem grzybów i bakterii, od partnera lub od partnerki. To jak kupowanie jednego loda, a dostajesz dwa, ale ten drugi to lód z klejem. Nie smakuje.
  • Osłabiony układ immunologiczny: Twój system obrony jest zajęty walką z przeziębieniem, więc dodatkowy wysiłek fizyczny (a seks to spory wysiłek!) może go tylko bardziej wykończyć. To jak wysyłanie maratończyka na dodatkowy sprint, zaraz po tym jak przebiegł maraton. Skutki mogą być opłakane.
  • Dyskomfort: Serio, kto chce się całować mając zapchany nos i gardło drapiące niczym tysiąc małych kotów? To nie romantycznie, to po prostu nieprzyjemne. Ja osobiście wolę oglądanie filmów w łóżku.

Podsumowując: seks podczas choroby, to trochę jak chodzenie po linie nad przepaścią, mając buty na wysokich obcasach i zasłonięte oczy. Można, ale po co ryzykować? Lepiej poczekaj aż zdrowie wróci. Zamiast tego, zrób sobie wieczór z herbatką, książką i kocykiem. Ja polecam "1984" Orwella. Doskonała lektura.

Dodatkowe informacje, których nie chciałeś, ale i tak dostaniesz: Moja ciocia Krystyna (lat 72, wielbicielka jogurtu greckiego i seriali kryminalnych) zawsze powtarza, że lepszy jest gorący kubek herbaty niż gorący seks, jeśli jesteś chory. I muszę przyznać, ma rację. A ja? Jestem tylko pośrednikiem w przekazywaniu tej cennej wiedzy.