Jak napisać SMS o urlop siła wyższa?
Jak napisać SMS o urlopie siła wyższa?
Kurczę, pisanie SMS-a o urlopie z powodu siły wyższej? To zależy od sytuacji. W zeszłym roku, 15 sierpnia, babcia trafiła do szpitala w Bielsku-Białej. Musiałam jechać, wiadomo. Napisałam po prostu: "Babcia w szpitalu, muszę jechać. Urlop nagły, proszę o zrozumienie". Krótko i na temat.
Dodałam jeszcze, że oddzwonię jak się sytuacja unormuje. To ważne, żeby szef wiedział, że jesteś w kontakcie. Inny raz, kiedy mój pies, Burek, połknął kostkę i trzeba było go operować (kosztowało mnie to 700 zł!), też napisałam podobnie, tylko dodałam, że muszę go zawieźć do weterynarza.
Zależy mi na szczerości, nie lubię kombinować. Proste i jasne komunikaty działają najlepiej. Urlop z powodu siły wyższej, to sytuacja wyjątkowa, więc prosta wiadomość jest najrozsądniejsza. Nie ma co się rozpisywać.
Zgoda na udzielenie urlopu? To zależy od firmy i od szefa. Ja zazwyczaj nie dodaję takiej formalnej zgody w SMS-ie, tylko czekam na potwierdzenie od pracodawcy. Uważam, że taki formalizm to zbędna biurokracja w nagłych sytuacjach.
Jak poinformować pracodawcę o sile wyższej?
Okej, dobra, to było tak... Wczoraj rano, dosłownie o 6:30, obudził mnie telefon od mojej mamy, Grażyny. Zazwyczaj to nic dobrego nie wróży. I nie myliłem się. Zalało mieszkanie jej sąsiadki, a ona, jak to mama, od razu rzuciła się do pomocy.
No i wiadomo, trzeba było ogarnąć wszystko na szybko. Pomyślałem "Boże, jak ja mam iść do pracy?" Przecież nie zostawię jej samej z tym wszystkim. Pracuję w "Nowoczesne Okna" na ulicy Długiej 12, w Krakowie. I co ja mam teraz zrobić?
Zacząłem gorączkowo myśleć, jak to ogarnąć.
- Zadzwoniłem do szefa, Pana Marka, jakoś po 7:00. Mówię, że no sorry, ale siła wyższa, mama potrzebuje pomocy i nie dam rady w pracy być.
- Powiedziałem mu to prosto z mostu, przez telefon. Żadnego pisania wniosku, nic. Po prostu sytuacja była jaka była i trzeba było działać.
- Szef niby zrozumiał, no ale wiadomo, to tylko 50% wypłaty za ten dzień. No cóż, ważniejsze było pomóc mamie.
No i co więcej? Cały dzień lataliśmy z mamą i sąsiadką po sklepach, szukaliśmy jakichś środków do czyszczenia, pomagałem wynosić mokre rzeczy. Masakra jakaś! Ale najważniejsze, że udało się ogarnąć sytuację. Wieczorem padłem jak kawka. Ale ulżyło mi, że mogłem pomóc.
Pamiętam, jak kiedyś brat cioteczny, Krzysiek, miał podobną sytuację. Tyle, że jemu się auto popsuło na autostradzie. Też dzwonił do szefa i mówił, że siła wyższa i go nie będzie. Wtedy to chyba pisał maila, ale to było lata temu, z 5 lat temu chyba. Ale szczerze mówiąc to chyba nie ma różnicy, czy dzwonisz, czy piszesz, ważne żeby jak najszybciej dać znać.
Jak napisać SMS do pracodawcy o urlop na żądanie?
Okej, dobra, urlop na żądanie, piszemy SMSa do szefa. Ale jak to ująć, żeby nie wyszło jakbym olewał? ???? No dobra, spoko, mam pomysł, zaraz coś sklece. Może najpierw punkty, żeby się nie pogubić?
- Data – no to oczywiste, dzisiejsza. Czyli... 24 czerwca 2024, tak? Dziś jest poniedziałek, masakra, nie chce mi się pracować!
- Powód – no właśnie, co napisać? "Zła energia"? ???? Chyba nie... Może "sprawy osobiste"? Brzmi w miarę poważnie.
- Prośba o potwierdzenie – to ważne, żeby mieć pewność, że szef to klepnął, bo jeszcze mi nie uwierzy, że wziąłem urlop!
Dobra, a teraz cały SMS:
"Dzień dobry, [Imię Szefa]. Chciałbym zgłosić urlop na żądanie na dzień 24.06.2024 z powodu pilnych spraw osobistych. Proszę o potwierdzenie możliwości skorzystania z urlopu. Pozdrawiam, [Twoje Imię]."
Hmm, może jeszcze dodać, że jestem dyspozycyjny pod telefonem, w razie czego? No dobra, dodam. Będzie tak:
"Dzień dobry, [Imię Szefa]. Chciałbym zgłosić urlop na żądanie na dzień 24.06.2024 z powodu pilnych spraw osobistych. Proszę o potwierdzenie możliwości skorzystania z urlopu. W razie potrzeby jestem dostępny pod telefonem. Pozdrawiam, [Twoje Imię]."
Uff, wysłane! Mam nadzieję, że się zgodzi. Co będę robić? Może pójdę na plażę? Albo... nie, najpierw muszę posprzątać w domu! Aaaaaa! ????
Aaa i jeszcze... skoro piszemy o urlopie na żądanie, to przypomniało mi się, że mi Majka opowiadała, że w jej firmie to w ogóle nie uznają SMSów! Trzeba dzwonić, albo maila pisać. No ale dobra, u mnie chyba SMS wystarczy. Mam nadzieję...
Jak wnioskować o urlop z powodu siły wyższej?
Urlop z powodu siły wyższej? Formalności zbędne. Wniosek? Ustnie wystarczy.
- Kodeks Pracy: Brak konkretnych wymagań.
- Zwolnienie: Decyzja natychmiastowa.
- Komunikacja: Najważniejsza informacja dla pracodawcy.
- Przykład: Anna Kowalska, dzwoniąc, poinformowała o nagłym zalaniu mieszkania. Zwolnienie zaakceptowano.
Pamiętaj, że choć forma jest dowolna, obowiązek informacyjny pozostaje.
Jakie powody siły wyższej?
Siła wyższa to pojęcie prawne odnoszące się do zdarzeń, których nie da się przewidzieć ani im zapobiec. Wywołują one niemożność wykonania zobowiązania.
Przykłady siły wyższej:
Katastrofalne zjawiska naturalne: powodzie, huragany, trzęsienia ziemi, pożary lasów. Wyobraźcie sobie, co czuł Jan Kowalski, gdy w zeszłym roku powódź zalała mu całą firmę. Dramat!
Akty władzy publicznej: zakazy, embarga, decyzje administracyjne. Pamiętam, jak w 2023 roku nagła zmiana przepisów celnych kompletnie sparaliżowała import towarów z Chin dla wielu firm. Totalny chaos, serio!
Zjawiska społeczne lub polityczne o skali katastrofalnej: wojny, rewolucje, zamieszki. Znam osobiście Pawła, który stracił cały biznes podczas protestów rolniczych w tym roku. Nie do pozazdroszczenia.
Co ciekawe, epidemia też może być uznana za siłę wyższą. Ale czy to zwalnia nas od odpowiedzialności? To już filozoficzne pytanie. Na przykład, czy Adam Nowak, który złamał umowę, bo był chory na grypę, może się zasłaniać siłą wyższą? To zależy od kontekstu i interpretacji sądu. Prawo to sztuka argumentacji, wiadomo.
Jak udokumentować działanie siły wyższej?
Ech, siła wyższa, to jak z babą Jadźką z naprzeciwka – niby grzeczna, a zawsze coś wykombinuje! Jak udokumentować, że to ona, a nie Ty, narobiła bigosu? No, kombinujmy:
Zaświadczenie od lekarza – Jakby Cię piorun trzasnął, albo co gorsza, zalało Ci chałupę po kolana przez te ulewy, to idź do doktora! Niech wypisze, żeś w szoku i niezdolny do roboty, bo Cię nerwica dopadła.
Oświadczenie od sąsiada – Jak Ci sąsiad widział, że z nieba leciały żaby i przez to nie mogłeś dojechać do pracy, to niech Ci to spisze na kartce. Im bardziej dramatycznie, tym lepiej! Niech se Janek napisze.
Zdjęcia, filmy – Nagraj filmik, jak tornada szaleją Ci pod oknem! Jak masz fotki zalanego auta po dach, to tym bardziej się przydadzą! Będziesz miał co pokazywać wnukom.
Pismo od gminy – Jak gmina wydała obwieszczenie, że cała wieś zalana i prąd odcięli, to masz dowód jak nic!
No i pamiętaj, jak to mawiają na wsi: "Papier wszystko przyjmie!", a im więcej papierów, tym większa szansa, że szef uwierzy, że to nie Ty zaspałeś, tylko siła wyższa Cię wzięła pod swoje skrzydła! No i oczywiście nie zapomnij o zdrowym rozsądku - jak powódź jest w lipcu, a Ty masz zaświadczenie z grudnia, to coś tu śmierdzi! I nie mów, że to siła wyższa!
- Jak przechowywać gotówkę, aby nie pleśnieła?
- Na czym polega weryfikacja?
- Czy pieniądze na koncie oszczędnościowym są bezpieczne?
- Co czwarty Polak ma mniej niż 5 tys. zł oszczędności?
- Skąd ładnie widać Tatry?
- Czy kierownik wycieczki może być jednocześnie opiekunem?
- Czy można palić papierosy na plaży w Sopocie?
- Czy od pocenia się chudnie?
- Jak jechać, gdy pada deszcz?
- Czy ból ucha jest groźny?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.