Jak długo może trwać osłabienie po COVID?
No więc, jak długo to cholerstwo jeszcze trzyma? Osłabienie po COVID... Boże, jak ja tego nienawidzę. Powiem Wam, z własnego doświadczenia, że "kilka miesięcy" to chyba optymistyczne. Ja się męczę już... zaraz, zaraz... sześć? Tak, chyba sześć miesięcy. I co z tego, że już wynik negatywny?
Mówią, że utrzymujące się zmęczenie, utrata węchu i duszności to takie "typowo"? Typowo to ja miałam zaplanowane wakacje w Toskanii, a nie leżenie na kanapie, jak jakiś flak. Pamiętacie, jak pachniała kawa rano? Bo ja już ledwo pamiętam. I te duszności, o matko! Wczoraj ledwo weszłam na drugie piętro. Serio, to jest jakaś masakra.
Wyczytałam gdzieś, że badania pokazują "długotrwałe konsekwencje u części pacjentów". No to ja chyba jestem tą "częścią", co? I co mam z tym zrobić? Mam siedzieć i czekać, aż łaskawie minie? Wkurza mnie to niemiłosiernie. Wiecie, ja rozumiem, choroby się zdarzają, ale żeby tak długo? Żeby tak zabrało radość z życia? No nie wiem... trochę się boję, że to już tak zostanie. A przecież tyle jeszcze chciałam zrobić...
Słyszałam o jakimś badaniu, że chyba 10-20% tych, co przeszli COVID, ma potem długoterminowe problemy. Ale jak to tak naprawdę jest? To znaczy, ja wiem, jak to jest u mnie, ale co z resztą? Ktoś ma podobnie? I najważniejsze... czy komuś udało się z tego wygrzebać?
- Jak przechowywać gotówkę, aby nie pleśnieła?
- Na czym polega weryfikacja?
- Czy pieniądze na koncie oszczędnościowym są bezpieczne?
- Co czwarty Polak ma mniej niż 5 tys. zł oszczędności?
- Skąd ładnie widać Tatry?
- Czy kierownik wycieczki może być jednocześnie opiekunem?
- Czy można palić papierosy na plaży w Sopocie?
- Czy od pocenia się chudnie?
- Jak jechać, gdy pada deszcz?
- Czy ból ucha jest groźny?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.