Ile się czeka na reklamację w Pekao?
No niby 30 dni, tak piszą, 30 dni… Ale czy tak jest naprawdę? Pamiętam, jak raz czekałam na odpowiedź z Pekao chyba z dwa miesiące! Chodziło o jakieś opłaty, niby drobne, ale jednak moje. Czułam się tak bezsilna, wiecie? Jak mrówka walcząca ze słoniem. Dzwoniłam, dzwoniłam, a oni "proszę czekać, sprawa jest w toku". A w jakim toku?! Czy oni w ogóle czytają te reklamacje, czy tylko je gdzieś składują? A może myślą, że zapomnę? Przecież to moje pieniądze! Nie, no, w końcu odpisali, przyznali mi rację, ale ile nerwów mnie to kosztowało… 30 dni to chyba taki idealny scenariusz, w praktyce różnie bywa. Słyszałam też od znajomej, że czekała na decyzję w sprawie karty kredytowej ponad miesiąc. A co, jak ktoś pilnie potrzebuje tych pieniędzy? Nie wiem, no, może ja mam pecha, ale te 30 dni to chyba takie… teoretyczne. Niby "bez zbędnej zwłoki", a jednak… Zastanawiam się, ile osób tak naprawdę czeka dłużej, niż te obiecane 30 dni. Pewnie sporo. Może jakby zrobić jakąś ankietę?
- Jak przechowywać gotówkę, aby nie pleśnieła?
- Na czym polega weryfikacja?
- Czy pieniądze na koncie oszczędnościowym są bezpieczne?
- Co czwarty Polak ma mniej niż 5 tys. zł oszczędności?
- Skąd ładnie widać Tatry?
- Czy kierownik wycieczki może być jednocześnie opiekunem?
- Czy można palić papierosy na plaży w Sopocie?
- Czy od pocenia się chudnie?
- Jak jechać, gdy pada deszcz?
- Czy ból ucha jest groźny?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.