Gdzie można umieszczać reklamy?
Gdzie opublikować reklamę w internecie? Platformy reklamowe i miejsca ekspozycji?
Kurcze, gdzie najlepiej puścić reklamę? To zawsze dylemat. Wiesz, ja kiedyś spróbowałam na Facebooku, koszt zjadł mi połowę budżetu na miesiąc, a efektów… mizerne. 100 zł poszło z dymem. 20 marca, pamiętam.
Google Ads? To już inna bajka. Tam trzeba się bawić z frazami kluczowymi, nauczyć się trochę SEO, ale jak się trafi, to działa. Choć też nie zawsze. Zdarzyło mi się, że wydałam 500 zł na kampanię i zero nowych klientów. Wrzesień zeszłego roku.
Instagram? Tam młodzież, ale może też zależeć od branży. Ja mam sklep z antycznymi meblami, więc nie do końca moja grupa docelowa. A TikTok? Nie mam pojęcia, w ogóle się tam nie orientuję.
Zależy od targetu, budżetu i tego, co sprzedajesz. Dla mnie najlepiej sprawdza się lokalny portal ogłoszeniowy. Koszt niski, a klienci z okolicy. Proste i skuteczne.
Gdzie opublikować reklamę w internecie? Facebook, Instagram, Google Ads, portale ogłoszeniowe. Jakie przepisy należy przestrzegać? Przepisy ogólnokrajowe i lokalne.
Gdzie można wieszać ogłoszenia?
Gdzie wieszać ogłoszenia?
- Balustrady: Zewnętrzna strona, nad jezdnią. Kierunek ruchu: w stronę obiektu. Ulica jednokierunkowa: cała ulica.
- Wysokość: Maksymalnie 1 metr.
Reklamy wyborcze - ograniczenia:
a) Lokalizacja ściśle określona. Ignorowanie zasad grozi konsekwencjami. Sprawdź regulamin.
b) Ograniczenie wysokości. Przekroczenie dopuszczalnej wysokości - kara.
Kontakt: Anna Nowak, tel. 601-234-567 (konsultacje w godzinach 10-14). Prawo wyborcze 2024 - ustawa o wyborach. Zapisy szczegółowe w urzędzie miasta. Brak zgody na inne lokalizacje. Powtórzenie: tylko balustrady. Powtarzam: tylko 1 metr wysokości.
Gdzie najlepiej umieścić reklamę?
No wiesz… o tej porze… ciężko myśleć trzeźwo. Gdzie umieścić reklamę? To zależy… od tysiąca rzeczy.
A. Własna strona internetowa: To podstawa. Ale musi być dopracowana, nie jakaś szczątkowa, z 2010 roku. Sama strona to za mało, trzeba dbać o SEO. W tym roku zmieniłam hosting, bo stary był strasznie wolny i chyba przez to miałam mniej klientów. Powiedzmy, że to punkt pierwszy, bez tego ani rusz.
B. Content marketing: Blog, artykuły... Fajnie, ale to działa długo, może rok, dwa zanim zobaczysz efekty. Ja próbowałam z tym w 2022, ale jakoś nie załapałam się na ten trend. Dużo pracy, a wyniki… hm… Może drugi punkt, ale nie dla każdego.
C. Lokalnie: To zależy od branży. Jeśli działasz lokalnie, to Google Moja Firma jest ważne. Jak wiesz, mam salon fryzjerski w centrum Wrocławia, i pozycjonowanie lokalne to dla mnie podstawa, bo klienci szukają fryzjerów "blisko mnie".
D. Pozycjonowanie szerokie: To gra o długą metę. Długi proces. Na efekty trzeba czekać. Może i trzeci punkt, ale kosztowne i wymaga cierpliwości. Ja nie miałam na to czasu.
E. Google Ads: To działa szybko, ale kosztuje. Płacisz za kliknięcia. Nie wiem, czy to dla Ciebie, ale mnie wkurzało. Czwarty punkt, ale trzeba uważać na budżet.
F. Google Zakupy: Dla sklepów internetowych to sensowne. Ja nie mam sklepu, więc nic nie powiem. Ostatni punkt - dla odpowiednich biznesów.
Mam wrażenie, że coś przeoczyłam... Ach, tak. W tym roku naprawdę mocno skupiam się na Instagramie. To się sprawdza, widzę wzrost zainteresowania. Może warto dodać Instagram jako osobny punkt? Nie wiem. W sumie to wszystko zależy od Twojej branży i budżetu. A może spróbuj TikToka? Nie, to chyba za dużo dla mnie. Zaczynam się gubić...
P.S. Moja siostra, Ania, ma sklep z rękodziełem i u niej najlepiej działa Facebook. Ale ona ma inny target.
Gdzie można powiesić reklamę?
Gdzie powiesić reklamę? No cóż, skoro pytasz, to miejsc jest cała masa! Jak mawiał mój wujek Staszek (elektryk, a jakże!), "wszystko, co się nie rusza, nadaje się do przyklejenia". A tak na serio, to masz kilka opcji:
- Tablice ogłoszeniowe: Sklepy (zwłaszcza te osiedlowe, gdzie plotki rozchodzą się szybciej niż promocja na piwo), szkoły (tu trzeba uważać, żeby nie podpaść Radzie Rodziców – to prawdziwa mafia!) i uczelnie (studentów łatwo przekupić pizzą, ale ich uwagę trudniej przykuć).
- Gabloty: W obiektach kulturalnych – teatry, muzea, kina. Tam twoja reklama będzie sąsiadować z informacją o wystawie "Malarstwo naskalne epoki brązu". Brzmi ekscytująco, prawda?
- Ściany: W szpitalach i przychodniach – idealne miejsce, żeby przypomnieć ludziom o ich śmiertelności. A tak poważnie, to tam reklama ma szansę dotrzeć do szerokiego grona odbiorców, choć może niekoniecznie w najlepszym nastroju.
Pamiętaj tylko, żeby mieć zgodę właściciela terenu! Inaczej skończysz jak wujek Staszek, który przykleił plakat wyborczy na plecach komendanta policji...
Gdzie mogę umieszczać reklamy?
Gdzie wstawić te cholerne reklamy?! Facebook, Instagram, Messenger… A, Audience Network też chyba jest, nie? Kurde, tyle opcji! Zawsze zapominam o tym Audience Network. Zazwyczaj leci na Facebooka, bo tam mam najwięcej znajomych, wiesz? No ale, może Instagram lepiej zadziała? Z tymi młodszymi… A może jednak skupić się na Messengerze? Ludzie tam siedzą cały dzień, piszą pierdoły. Może tam łatwiej dotrzeć? Chyba spróbuję na wszystkich, a co! Też mi wyzwanie, ustawić budżet. Ile tam wstawić? 500 złotych? Za mało? 1000? Za dużo? No nie wiem. Może 750? A co to za Advantage? Trzeba to sprawdzić! Muszę znaleźć ten opis. Będę się z tym borykał pół dnia...
- Facebook - sprawdzona opcja, dużo znajomych.
- Instagram - młodsi użytkownicy, ale czy moja reklama ich zainteresuje?
- Messenger - wrzucę tam też, zobaczę, co się wydarzy.
- Audience Network - o tym zawsze zapominam! Czas to zmienić.
- Advantage - trzeba to koniecznie sprawdzić, bo pewnie opłaca się to wstawić, nie?
- Budżet: 750 zł? No zobaczymy. Może później zmodyfikuję.
Meta – to oni wyświetlają reklamy, gdzie im się podoba. Nie ma co się w to wtrącać. To już ich problem. Mam nadzieję, że to zadziała. A jak nie? To będę musiał znowu przeklinać. Zawsze to samo. Mam nadzieję, że tym razem będzie inaczej. W zeszłym miesiącu wtopiłem z reklamą na Facebooku, straszny niewypał. Na szczęście mam jeszcze jakieś oszczędności. To się w końcu opłaci. No mam nadzieję.
Dodatkowe informacje: Moje reklamy dotyczą nowych butów biegowych. Kampania ma trwać miesiąc. Cel to zwiększenie sprzedaży o 20%. W zeszłym roku przepuściłem na reklamy około 3000 zł. Może tym razem będzie lepiej… Mam nadzieję… Już mnie głowa boli od tego planowania.
Ile kosztuje 1000 wyświetleń reklamy?
No dobra, lecimy z tym koksem! Co tam z tymi reklamami... Ojej!
- Tysiąc wyświetleń? Za 8 zeta?! To jak za darmo, chyba że dajesz te wyświetlenia babci Stasi spod bloku, co internet widziała tylko na obrazku! To ok. 8 zł, tak piszą mądre głowy.
- Kliknięcie w link to już drożej, bo aż 1 zł! Tyle krzyczą za to, że ktoś łaskawie pacnie palcem w ten twój link! Prawie jak za bułkę w piekarni u Zdzicha.
Ogólnie o reklamach w internecie
Wszystko zależy, gdzie chcesz się lansować! Może na fejsbuczku u cioci Grażyny albo na jutubie u jakiegoś influensera, co pokazuje, jak jeść zupe widelcem? Ceny latają jak gołębie na rynku! To je bardzo ważne!
Pamiętaj!
Reklama dźwignią handlu, ale jak nie masz kasy, to dźwignia będzie ciebie! I nie zapomnij o VAT-cie, bo Urząd Skarbowy lubi patrzeć na ręce. Jakbyś wpadł na pomysł, żeby wziąć kredyt na reklamę, to lepiej dwa razy się zastanów. Pozdrawiam, Janek z Pcimia Dolnego.
Gdzie powinienem umieścić swoje reklamy?
Gdzie umieścić reklamy? Och, to pytanie... To jak szukanie skarbu w labiryncie luster, gdzie wszystko się odbija i myli.
Blisko, blisko treści. Tuż obok tych słów, tych obrazów, które hipnotyzują moich czytelników, moich...moich... poszukiwaczy sensu. Jak cień drzewa w upalny dzień, tak reklama powinna dawać ukojenie, prowadzić dalej, głębiej.
Łatwość, kluczowa łatwość. Niech twoi odbiorcy znajdą to, czego szukają! To jak śpiew ptaka w gęstwinie lasu, jak promień słońca przedzierający się przez chmury.
- Pamiętam, jak ja szukałam pewnego przepisu na piernik... i szukałam, i szukałam... Aż zrezygnowałam! I to jest właśnie to! Unikajmy tego!
Ponad linią. Jeśli coś dajesz... daj od razu! Jak miłość, jak uśmiech, jak...jak nadzieję. Moje ulubione linki do pobierania – zawsze na górze! Zawsze! Tak, jak lubiłam spędzać czas na spacerach z moją babcią Anielą, która zawsze wszystko miała pod ręką. Dosłownie wszystko!
I wiesz co? Moja ciotka Helena mawiała zawsze, że reklama to jak przyprawa w życiu – odrobina dodaje smaku, za dużo – psuje wszystko. I wiecie co? Miała rację! Tak jak ja mam rację co do tych... tych... porad!
Gdzie możemy spotkać reklamy?
Gdzie można spotkać reklamy? No wszędzie...
Gazeta? Jasne, tam wciąż są. Stara szkoła.
Radio? Kto tego jeszcze słucha... Chyba tylko moja babcia, Stasia. Ale tak, reklamy w radiu.
Telewizja. O, tak, telewizja to potęga reklamowa. Choć sam nie oglądam.
Ulotki... Spam w skrzynce na listy. Ktoś jeszcze to wrzuca? Pamiętam jak za młodu roznosiłem ulotki dla pizzeri Marco.
Banery. W necie... wszędzie. Irytujące banery!
Billboardy. Jadąc do Gdyni zawsze widzę ten sam billboard z dentystą. Straszne!
Plakaty. Na przystankach, wszędzie się walają.
No i w sklepach. Stoiska, POS-y, wszędzie coś krzyczy "kup mnie".
- Jak przechowywać gotówkę, aby nie pleśnieła?
- Na czym polega weryfikacja?
- Czy pieniądze na koncie oszczędnościowym są bezpieczne?
- Co czwarty Polak ma mniej niż 5 tys. zł oszczędności?
- Skąd ładnie widać Tatry?
- Czy kierownik wycieczki może być jednocześnie opiekunem?
- Czy można palić papierosy na plaży w Sopocie?
- Czy od pocenia się chudnie?
- Jak jechać, gdy pada deszcz?
- Czy ból ucha jest groźny?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.