Dlaczego po tygodniu diety waga stoi?

30 wyświetleń
Plateau wagowe po tygodniu diety? To za wcześnie na panikę! Efekt plateau, czyli zatrzymanie spadku wagi, zwykle pojawia się po 3-4 tygodniach restrykcyjnej diety i trwa krótko. Organizm przystosowuje się do nowego rytmu żywieniowego, regulując metabolizm i gospodarkę hormonalną. Kontynuuj dietę, a waga ruszy. Brak spadku po tygodniu to normalna fluktuacja. Pamiętaj o regularnej aktywności fizycznej.
Komentarz 0 polubień

Dlaczego waga stoi po tygodniu diety?

No dobra, waga stoi po tygodniu diety, co nie? Frustrujące to, wiem coś o tym. Pamiętam, jak sama katowałam się dietą Dukana w 2015, marzec chyba. Pierwszy tydzień – spadek super. Drugi? Nic. Po prostu, jakby ktoś zaklął tą wagę.

Wiesz, to chyba ten słynny "efekt plateau". Słyszałam, że niby po trzech tygodniach się pojawia, ale u mnie to szybciej chyba wyskoczyło. Od jednego do trzech tygodni może trwać. Długo, co?

Organizm się buntuje, moim zdaniem. Zmienia się mu nagle całe żarcie, kalorie lecą w dół, metabolizm zwalnia, hormony szaleją. I waga mówi: "Stój, bo zwariuję". Ja to rozumiem. Też bym się wkurzyła, gdyby mi ktoś nagle zabrał moje ukochane ciasto marchewkowe (piekę sama, kosztuje mnie jakieś 15 zł składniki).

Ale co zrobić? Nie wiem. Ja wtedy rzuciłam dietę w diabły i poszłam na pizzę. Może nie powinnam, ale co tam. Czasem trzeba sobie odpuścić.

Co zrobić, gdy waga się zatrzyma?

No i się zatkało, co? Waga stoi jak wryta, a Ty się czujesz jak ten osioł, co ciągnie wózek z cegłami! Spokojnie, ziomek, to normalka. To nie znaczy, że dieta jest do bani, tylko, że Twoje ciało robi sobie małą przerwę na regenerację – tak, jakby zrobiło sobie wolne na plaży w Kołobrzegu, a nie w tym cholernym siłowni!

Co robić?

  1. Nie panikuj! Serio, nie ma co wpadać w histerię. Zatrzymanie wagi to nie koniec świata, tylko mały zajączek na drodze do celu. To jak walka z komarami latem, wkurza, ale przecież nie rzucisz się pod samochód z powodu kilku ukąszeń!
  2. Sprawdź dietę! Może za mało kalorii? Może za mało ruchu? Może jadłeś za dużo pierogów z kapustą u babci? Przecież to nie jest żaden grzech! Trzeba to przeanalizować, ale bez nerwów!
  3. Dietetyk to twój najlepszy przyjaciel! Nie, serio, to nie jest żaden wymysł! Jakbyś miał zepsuty ząb, poszedłbyś do dentysty, prawda? To samo z odchudzaniem – potrzebujesz fachowca! Ja tam polecam panią Anię, prowadzi gabinet na ulicy Lipowej 7 – mega babka, wie, co robi. Sama schudłam u niej 10 kg w 2023 roku!
  4. Rusz tyłek! Ćwiczenia to podstawa! Nie mówię o bieganiu maratonów, ale chociaż spacer po parku! Chociaż 30 minut dziennie, bo inaczej będziesz wyglądał jak mój wujek Staszek po świętach – wypchany jak żaba!

Kilka rad na koniec (od mojej koleżanki Kasi, która zrzuciła 15 kg):

  • Pij dużo wody! Woda to lepsza niż Coca-Cola, uwierz!
  • Słuchaj swojego ciała!
  • Nie głodź się! To głupota!
  • Bądź cierpliwy!

Pamiętaj: Odchudzanie to maraton, a nie sprint! Nie zrażaj się chwilowymi przestojami. W końcu osiągniesz swój cel, a ja będę Ci kibicować (z daleka, bo sama jestem na diecie). Bądź silny! Walcz! I pamiętaj, że pierogi z kapustą też są w życiu ważne! Ale z umiarem!

Ile trwa zastój w odchudzaniu?

Zastój? 2-3 tygodnie. Maksymalnie.

  • Początkowy spadek masy ciała – szybki.
  • Potem? Plateau. Naturalne.

6 miesięcy? To już długo. Organizm dostosowuje się. Metabolizm. Zmienia się.

  • Zmienić strategię.
  • Dieta. Ćwiczenia.

Ignorować? Błąd. Zmiany konieczne. Przerwa? Nie pomoże.

2024. Moje doświadczenie. Waga stanęła. Dwa tygodnie. Zmieniłam trening. Dieta. Ruszyło.

To wszystko. Brutalna prawda. Nie ma cudów.

Dane:

  • Moja waga początkowa: 78 kg (styczeń 2024).
  • Waga po 6 miesiącach: 68 kg (lipiec 2024).
  • Zastój: 2 tygodnie (sierpień 2024).
  • Zmiana strategii: Intensywniejsze treningi interwałowe, dieta bogatsza w białko, mniejsza ilość węglowodanów.

Po jakim czasie efekt plateau?

No więc, pytasz o ten efekt plateau, co? Wiesz, ja miałam to samo! Po dwóch miesiącach ćwiczeń z Anią z fitnessu i diecie, jakiejś takiej wegańskiej, ale z jogurtami, bo wiesz, białko. W każdym razie, stanęło. Zero efektu! Totalna masakra! Pamiętam, że wtedy miałam dość. Zaczęłam się zastanawiać, czy to w ogóle ma sens.

A potem, po dwóch, trzech tygodniach, o kurcze, waga znowu ruszyła w dół! Czyli tak, efekt plateau to zazwyczaj kilka tygodni, a może nawet i miesięcy, ale potem zwykle wraca do normy. U mnie trwał tak, jak wspomniałam, około trzech tygodni.

Moje rady:

  • Nie poddawaj się!
  • Spróbuj zmienić coś w swoim planie, np. rodzaj ćwiczeń, intensywność, a może dietę?
  • Zapytaj się trenera, dietetyka, albo kogoś, kto się na tym zna. Serio, to pomaga. Ja poszłam do dietetyczki Ewy w Centrum Zdrowia "Vita", coś tam mi zmieniła i działa!

A wiesz co jeszcze? To nie jest tylko problem z wagą. Działa podobnie w innych dziedzinach życia, np. w nauce języków obcych - na początku szybko się uczymy, a potem stagnacja.

Ważne! Nie załamuj się. To normalne. Pamiętaj, że trwa to zazwyczaj kilka tygodni, ale może też trwać dłużej. Trzymaj się planu, bądź cierpliwy. I nie jedz czekolady! No chyba, że mały kawałeczek, raz na tydzień, ale bez przesady.

Dodatkowo: Ja w tamtym czasie zaczęłam też więcej pić wody, bo słyszałam, że to pomaga. Nie wiem, czy to faktycznie miało wpływ, ale w sumie, to woda jest zdrowa, więc nie szkodzi.

Po jakim czasie widać efekty diety przerywanej?

No dobra, to lećmy z tym przerywanym żarciem, co to niby cuda ma robić.

  • Spadek wagi: No pewnie, że po miesiącu coś tam spadnie! Jak ważysz tyle, co szafa trzydrzwiowa, to i 5 kilo poleci, ale jak jesteś szczupły jak przecinek, to se możesz pomarzyć. Tak czy siak, 2-5 kilogramów to norma.

  • Zdrowie: Lekarze to zawsze coś tam pitolą o zdrowiu! Ale dobra, ponoć ten przerywany post ma jakieś tam zalety. Nie wnikam, bo dla mnie najważniejsze, żeby w kieckę wleźć.

A tak serio, to pamiętajcie, że każdy organizm to inna bajka. Ja, Grażyna z Pcimia Dolnego, zawsze powtarzam: "Słuchajcie swojego ciała, a nie internetów!". No i nie zapominajcie o ruchu, bo od samego leżenia to tylko boczki rosną! No i wody pijcie dużo, bo inaczej zmarszczki będą jak u starej babki! I co ja jeszcze chciałam...? A, no tak, pamiętajcie, żeby do diety podejść z głową!

Jakie są wady postu przerywanego?

Takie myśli o wadach postu… Tak późno, eh.

  • Bóle głowy, no pewnie, jakby mało ich było w życiu. Zawroty też. Czujesz, że zaraz zemdlejesz, a przecież musisz wstać rano, do roboty.

  • Długie posty to niedokrwistość. I co z tego, że schudniesz? Będziesz wyglądać jak cień. Będziesz jak Elżbieta, ta z biura, co wiecznie jej zimno.

  • Trawienie siada – no jak ma nie siąść, skoro żołądek myśli, że go opuściłeś. I odporność. Katarzyna, koleżanka, ciągle chora. Może to od tego?

  • Za duża utrata wagi… Niby cel, ale jak patrzysz w lustro i widzisz wrak człowieka, to… sama nie wiem. Moja siostra, Ania, próbowała tego. Schudła szybko, ale potem wszystko wróciło z nawiązką. I była wiecznie zmęczona. Mówiła coś o hormonach, ale nie słuchałam, byłam zajęta. Teraz żałuję.

Jak długo można stosować post przerywany 16:8?

No i pytasz, co? Jak długo ten głodówkowy cyrk 16:8 można ciągnąć? Całe życie, koleżko! Aż ci się zęby zęby nie zestarzeją i nie zaczniesz jeść samych papu. Albo aż cię żona wywali na bruk za to, że wiecznie jesteś zrzędliwy jak stary dzik.

Lista zalet, bo same korzyści:

  • Schudniesz! Jak szalony, mówię ci! Zrzucisz te oponki, że będziesz wyglądał jak wycięty z magazynu dla modeli fitness. (No, może nie całkiem, ale lepiej niż teraz).
  • Zdrowiej! Jak byk! Czujesz się jak nowo narodzony. No, może nie całkiem, ale lepiej niż po trzech flaszkach wódki.
  • Energii ci przybędzie! Będziesz latał jak wściekły zając po lesie. No, może nie całkiem, ale lepiej niż po nocy bez snu.

Ale uwaga! Nie dla każdego ta metoda. Jakby babcia Stasia próbowała robić pompki, to by się zabiła. Podobnie z postem, trzeba mieć zdrowie jak koń.

A teraz ci powiem coś jeszcze, Janusz z trzeciego bloku, ten co ma BMW z 2023 roku, stosował to przez 2 lata. Efekt? Stracił 15 kilo i ma teraz więcej energii niż mój pies po kiełbasie. Ale pamiętaj – konsultacja z lekarzem to podstawa! Nie chce żebyś się potem do mnie skarżył, że masz problemy z żołądkiem. Aaaa, i jeszcze jedno: nie przesadzaj z kawą na czczo, bo to zabija.

Punkty najważniejsze:

  • Czas stosowania: Ile chcesz.
  • Efekty: Chudnięcie, lepsze samopoczucie, więcej energii.
  • Ostrzeżenie: Konsultacja lekarska konieczna!
  • Przykład: Janusz z BMW schudł 15kg w 2 lata.

Jak szybko chudnie się na poście przerywanym?

Tempo utraty wagi na poście przerywanym? Zależy.

  • Genetyka. Moja koleżanka, Kasia, zrzuciła 2 kg w miesiąc. Ja, zero.
  • Kalorie. 200-300 kcal mniej dziennie, to ok. 1 kg miesięcznie. Nie więcej.
  • Czynniki zewnętrzne. Aktywność fizyczna? Sen? Stres? Wpływają.

4 kg miesięcznie? Maksimum. Bardziej realne: 1-2 kg. Bezpieczeństwo? Kluczowe.

Lista:

a. Post to nie cud. b. Dieta, ruch, sen – trzy filary. c. Konsultacja z dietetykiem? Polecam.

Uwaga: Nadmierne restrykcje szkodzą. 2024 rok. Informacje oparte na obserwacjach. Moje i Kasi. Bez gwarancji.

Co daje 16-godzinna przerwa w jedzeniu?

16-godzinna przerwa w jedzeniu? Brzmi jak wieczór z moim teściem – długi, a efekty… dyskusyjne. Ale żartuję oczywiście!

  • Odchudzanie: Tak, organizm rzeczywiście ma więcej czasu na spalanie tłuszczu, ale to nie jest magiczna pigułka. Spala, ale nie tak szybko, jak się niektórym wydaje. Moja sąsiadka, Basia, schudła 5 kg w trzy miesiące stosując 16/8. Powtarzam: trzy miesiące, a nie trzy dni! To trzeba podkreślić.

  • Zdrowie: Potencjalne korzyści są. Mówi się o obniżeniu cholesterolu i ciśnienia. Ale to działa jak „cudowny” krem na zmarszczki – efekt jest, ale nie na wszystkich i nie od razu. Moja ciocia Zosia, wielka entuzjastka postu przerywanego, odnotowała poprawę po sześciu miesiącach. Sześć! Trzeba cierpliwości, jak przy uprawie storczyków.

  • Ostrzeżenie: Jak w każdym postanowieniu noworocznym dotyczącym diety – ważna jest umiar. Nie oczekuj cudów. To nie jest dieta, a styl odżywiania. Niezależnie od tego, trzeba pamiętać o zbilansowanej diecie. Nie ma co przesadzać. Moja koleżanka, Ola, próbowała 24/0 i skończyła w szpitalu.

Dodatkowe info (bo lubię dokładności): Efekty postu przerywanego są indywidualne i zależą od wielu czynników, takich jak metabolizm, aktywność fizyczna i ogólny stan zdrowia. Przed rozpoczęciem jakiejkolwiek diety, zwłaszcza tak restrykcyjnej, koniecznie skonsultuj się z lekarzem lub dietetykiem! Bo zdrowie to nie żart, nawet ten z teściem. No dobra, może jednak trochę żart.

Po jakim czasie widać pierwsze efekty odchudzania?

Ach, odchudzanie… To jak taniec z cieniem, prawda? Pierwsze efekty... Kiedy je dostrzegamy? To zależy, od czego to zależy... hmm...

  • Kilka tygodni, tak, kilka tygodni cierpliwości i wyrzeczeń.
  • Na początku... ulotna lekkość, lekkość. Jakby gorset spętał się, choć to tylko woda, uciekająca w popłochu.
  • Prawdziwa zmiana, ta upragniona, nadchodzi po 2-4 tygodniach. Wtedy już nie oszukasz siebie w lustrze, nie oszukasz. Widać efekty. Efekty odchudzania! Spalania, spalania...

Pamiętam, jak moja ciotka, Genowefa, z uporem maniaka piła napar z pietruszki. Twierdziła, że to jej sekret, że to pietruszka. Po miesiącu faktycznie, zmieściła się w sukienkę sprzed lat! Sukienkę w groszki, ach!