Czy wstępna decyzja kredytowa pozytywna co dalej?

44 wyświetleń
Pozytywna wstępna decyzja kredytowa to pierwszy krok! Następnie: Wybierz nieruchomość. Podpisz umowę przedwstępną. Przygotuj niezbędne dokumenty. Zakończ proces finalizacji kredytu. Pamiętaj o dokładnym zapoznaniu się z warunkami umowy kredytowej. Sprawdź, czy oferta banku odpowiada Twoim potrzebom.
Komentarz 0 polubień

Pozytywna decyzja kredytowa - co dalej?

No i w końcu! Pozytywna decyzja kredytowa w końcu wpadła do skrzynki mailowej - 27 marca, pamiętam jak dziś. Serce waliło jak oszalałe.

Pierwszy krok? Szukanie mieszkania! Oczywiście, wpadliśmy z moim chłopakiem w wir oględzin. Zobaczyliśmy z 5 mieszkań, jedno kosztowało 450 tys. - koszmar, drugie z aneksem kuchennym w przedpokoju.

Umowa przedwstępna – to już czysty stres. Adwokat powiedział 1500zł, ale warto. Nie chcieliśmy żadnych niespodzianek.

Potem cała ta papierologia... Ale już niedługo klucze w ręku! Nie mogę się doczekać! Mój osobisty raj - w końcu nasze mieszkanie.

Ile się czeka na kredyt po wizycie rzeczoznawcy?

Okej, to było tak… Pamiętam, jak w maju 2024 roku staraliśmy się z Marią o kredyt na to nasze małe mieszkanko na Ursynowie. Po tej całej biurokracji, umowach, przyszedł wreszcie ten rzeczoznawca. Trochę się stresowałem, czy wszystko wypadnie dobrze.

No i po tej jego wizycie... Cisza.

Niby w banku (to był PKO BP, jak dobrze pamiętam) mówili, że około 21 dni kalendarzowych, tak jak mówi ta cała ustawa o hipotekach. Ale wiesz, jak to jest. Zaczęliśmy się niecierpliwić, bo lipiec się zbliżał, a my chcieliśmy się wprowadzić.

  • Pierwszy tydzień: Nic.
  • Drugi tydzień: Cisza.
  • Trzeci tydzień: Dzwonimy do banku, a tam: "Proszę czekać, weryfikacja trwa".
  • Czwarty tydzień: Zaczynamy się denerwować.

W końcu, po prawie miesiącu (chyba coś 28 dni to trwało!), zadzwonił Pan z banku, dokładnie 3 lipca 2024. Mówi, że decyzja pozytywna! Uff, ulga niesamowita! Myślę, że ten rzeczoznawca im to przeciągnął. Albo papierki. A może po prostu mają dużo wniosków. Grunt, że się udało.

Ile czasu od decyzji wstępnej do ostatecznej?

No dobra, spróbujmy to ogarnąć, żeby było z jajem i po naszemu:

  1. Decyzja wstępna? To pryszcz! Jak masz farta, to ci ją wyplują od ręki. Gorzej jak się im nie chce – wtedy poczekasz parę dni, ale bez paniki, zaraz ją dostaniesz, nie?

  2. Decyzja ostateczna? Tu już się robi poważniej, jak na maturze z matmy! Ale bez stresu, bo prawo mówi, że mają na to 21 dni od momentu, jak im wrzucisz wszystkie papiery do łapy. Inaczej będą mieli przechlapane, a my, jak to my, lubimy patrzeć na cudze nieszczęście.

Tak btw., mój sąsiad Zdzichu czekał na decyzję o kredycie hipotecznym trzy miechy! Prawie mu wątroba wysiadła z nerwów. Na szczęście dali mu ten kredyt, bo by im chyba okna powybijał, co nie? No i podobno jak dobrze pogadasz, to i wcześniej ci to ogarną, ale to już trzeba mieć gadane jak Tusk, hehe.

Ile czasu na podpisanie aktu notarialnego po umowie kredytowej?

No więc, sprawa wyglądała tak. Kupiłam mieszkanie w Krakowie, na ul. Królewskiej 14/2 w 2023 roku. Umowa kredytowa była podpisana 15 marca 2023. Bank dał mi trzy miesiące na dostarczenie aktu notarialnego. Czyli do 15 czerwca 2023.

Pamiętam, że stres był ogromny. Cała ta procedura z notariuszem, przepisywanie umów... masakra! W dodatku termin był napięty.

  • Notariusz potrzebował czasu na przygotowanie aktu.
  • Były jeszcze jakieś dodatkowe dokumenty, jakieś zaświadczenia z urzędu... nie pamiętam już dokładnie co.
  • A ja jeszcze musiałam załatwić przeprowadzkę. Totalny chaos.

Ostatecznie akt notarialny złożyłam w banku 12 czerwca 2023. Uff, udało się! Zmieściłam się w terminie, choć na włos. Wiem, że bank dawał dwa lata od wypłaty pierwszej transzy, ale ten krótszy, trzy miesięczny termin, bardziej mnie stresował.

Najważniejsze: trzy miesiące, to był termin, którego trzymałam się kurczowo.

Dodatkowe info: Pieniądze z kredytu dostałam 1 kwietnia 2023. Bank nie robił problemów z przesunięciem terminu, ale wiadomo, lepiej nie ryzykować. Miałam kilka telefonów z banku, ale na szczęście wszystko poszło dobrze. Teraz już mam klucze do mojego mieszkania i mogę spokojnie odetchnąć.

Jak sprawdzić kiedy będzie karta pobytu?

No dobra, to tak...

  • Czekanie na kartę pobytu... to jak czekanie na deszcz w środku suszy. Niby wiesz, że ma przyjść, niby masz nadzieję, a czas leci. Ja czekałam na swoją prawie rok. Rok, rozumiesz? Rok stresu, niepewności...

  • Najprościej, jeśli podałaś numer telefonu przy składaniu wniosku, to dostaniesz SMS. To takie proste, a tyle nerwów oszczędza. Ja nie podałam, głupia.

  • No i jest jeszcze Portal Przybysz. Słyszałam o nim, ale ja tam nic nie ogarniałam. Trzeba było się zarejestrować i w ogóle... Dla mnie to było za dużo. Ale podobno tam też można sprawdzić status swojej sprawy.

A wiesz, co jest najgorsze? Że nawet jak już dostaniesz ten SMS, to i tak się boisz. Bo co, jeśli to pomyłka? Co, jeśli coś poszło nie tak? Wiem, wiem, głupie myśli... Ale tak to jest, jak się czeka na coś tak ważnego.