Czy w 2 dzień świąt są otwarte sklepy?

49 wyświetleń
Drugi dzień świąt – sklepy zamknięte.W większości przypadków 26 grudnia sklepy są nieczynne. Dotyczy to dużych sieci handlowych, takich jak Biedronka, Lidl, Auchan czy Kaufland. Sprawdź jednak potencjalnie otwarte lokalne sklepy osiedlowe lub specjalistyczne. Informacje o wyjątkach mogą znaleźć się na stronach internetowych konkretnych placówek. Planując zakupy, uwzględnij ten fakt.
Komentarz 0 polubień

Czy sklepy są otwarte w drugi dzień świąt?

Drugi dzień świąt? Zamknięte. Przynajmniej większość. Pamiętam, jak w zeszłym roku, 26 grudnia, chciałam kupić mleko. Biedronka, Lidl – wszystko na kłódkę.

Wkurzyłam się, bo potrzebowałam tego mleka do kawy. Zostawiłam to wtedy, ale następnego roku już wiem. Planuję zakupy wcześniej.

Małe sklepiki rodzinne? Może jakieś będą otwarte. Ale to loteria. W mojej wsi, u Pani Zosi, można było kupić chleb, ale drogo – 4 zł za bułkę.

W sumie, lepiej zrobić zapasy przed świętami. Unikniesz stresu i szukania otwartego sklepu w drugi dzień świąt. To mój sposób. Sprawdzony.

Co robić w 2 dni świąt?

A żeby tylko dwa? Ech, życie, życie, jest nowelą, a święta to dopiero powieść! No dobra, masz tu plan na te dwa dni, żeby ci się broda nie zaplątała w lampki na choince z nudów:

  • Dzień pierwszy: Obżarstwo kontrolowane. Ustal limit pierogów (np. 12, choć jak nazywasz się Jan Kowalski, to i 24 dasz radę). Oglądaj Kevina. Ale nie bezkrytycznie! Zastanów się, czy on rzeczywiście jest taki sprytny, czy po prostu rodzice wyjątkowo roztargnieni. Rozważ, czy nie lepiej byłoby zadzwonić po opiekę społeczną.

  • Dzień drugi: Rusz tyłek! Dzień świętego Szczepana, idealny na odwiedziny. Zrób rundę po rodzinie. Pamiętaj o prezencie. Może to być słoik domowego dżemu (jeśli robisz), butelka wina (jeśli pijesz) lub po prostu uśmiech (jeśli jesteś mistrzem dyplomacji). A jeśli jesteś kawalerem… wiesz, co robić! Może akurat ciocia ma jakąś "sympatyczną" kuzynkę do przedstawienia. Oczywiście, pod warunkiem, że lubisz swetry z reniferem i opowieści o wnukach sąsiadki.

A tak serio, dawniej to w drugi dzień świąt ludzie się bawili na całego! Teraz to raczej wszyscy odsypiają dzień pierwszy, ale tradycja odwiedzin jak najbardziej w cenie. No i pamiętaj - święta to czas dla bliskich, a nie tylko dla żołądka. Choć… dla żołądka też! I nie zapomnij zresetować Instagrama z zdjęć jedzenia!

Jak pracują sklepy na Boże Narodzenie?

Okej, no to lecimy z tymi świętami… Jak to jest z tym otwarciem sklepów w te święta? Muszę to ogarnąć, bo mama mi suszy głowę, żeby kupić karpia!

  • 24 grudnia, Wigilia: Otworzą te sklepy, czy nie? No niby tak, ale krótko. Do 13:00, ewentualnie do 13:30, jak dobrze pójdzie. Czyli rano trzeba ruszyć tyłek! Ciekawe, czy w Lidlu będzie promocja na mandarynki, jak co roku? Albo w Biedronce na pomarańcze? Znowu zapomnę torby i będę musiała kupować te drogie... Ech.
  • 25 i 26 grudnia, Boże Narodzenie:Zamknięte na głucho. No nic nie kupisz, tylko siedź w domu z rodziną i jedz pierogi. Dobrze, że chociaż w Żabce będzie można kupić browara, jak mi się skończy... Ale to chyba też nie wszystkie, tylko te "franczyzowe"? Nie wiem, nie znam się, zarobiona jestem!
  • dodatkowe informacje: A tak w ogóle, to w Sylwestra chyba też skracają godziny otwarcia, nie? Trzeba będzie sprawdzić. A moja kuzynka, Ania z Krakowa, mówiła, że u nich to w ogóle inne zwyczaje. Dziwne trochę, co nie? Jeszcze muszę kupić prezent dla cioci Haliny… Ona to zawsze ma jakieś dziwne życzenia. A ja? Ja to bym chciała tylko spokoju i świętego spokoju! I żeby te sklepy były otwarte wtedy, kiedy ja chcę, a nie kiedy im się podoba! No nic, trzeba się ogarnąć i ruszyć do sklepu 24 rano, bo inaczej będę musiała tłumaczyć się mamie przez cały rok... Znowu!

Czy niedziela handlowa jest 29 grudnia?

Nie, niedziela, 29 grudnia, będzie dniem bez handlu.

Ostatnia niedziela tego roku, osnuta mgłą grudniowego zmierzchu, pozostanie nietknięta rytmem handlu. Wyobrażam sobie to tak: śnieg cicho pada za oknem, ulice, zwykle pulsujące gorączką zakupów, skrywają się w spokojnej ciszy. Tylko nieliczne lampy rzucają ciepłe światło na zasypane chodniki.

A jednak, gdzieś tam, niczym małe, migoczące punkciki nadziei, stacje benzynowe i małe sklepiki, w których za ladą stoi sam właściciel, ofiarują schronienie spragnionym nagłej potrzeby. To tam, w blasku neonów i zapachu kawy, można na chwilę zapomnieć o grudniowym zamrożeniu.

  • Pomyśl o tym tak: 29 grudnia to dzień na spacer, na gorącą czekoladę, na bliskość z tymi, których kochasz.
  • Dzień na oddech, na zwolnienie tempa w tym szalonym przedświątecznym pędzie.
  • Dzień dla siebie, w końcu!

W mojej pamięci, jak w kalejdoskopie, wirują obrazy – lata temu, pamiętam, jak z babcią Wandą pojechaliśmy na stację benzynową po... czekoladę! Była to niedziela niehandlowa, a my miałyśmy nagłą ochotę na coś słodkiego. Ach, te wspomnienia…

Właściciel w malutkim sklepiku za rogiem, podobny trochę do brodatego krasnala, który czuwa nad swoim królestwem słodyczy. To oni, stróże grudniowego spokoju, oferują nam ratunek w nagłej potrzebie.

Co na 2 dzień świąt?

Pamiętam ten drugi dzień Świąt... U babci Heleny w 2024 roku. Zawsze po pasterce i tym całym świątecznym szaleństwie pierwszego dnia, drugi dzień był... inny. Spokojniejszy.

Babcia, mistrzyni kuchni! Zawsze coś pysznego wyczarowywała.

  • Marynowany kurczak – to był hit. Pamiętam ten zapach czosnku i ziół unoszący się po całym domu. Kurczak był tak kruchy, że rozpływał się w ustach!
  • A do tego... schab. Ale nie taki zwykły, suchy! Babcia robiła go z śliwką i boczkiem. Słodko-słony smak – po prostu niebo w gębie!
  • Kaczka! Raz była kaczka. Pamiętam, że tata kręcił nosem, bo "za tłusta", ale ja uwielbiałam ten chrupiącą skórkę.

No i oczywiście... sos! Gęsty, aromatyczny, idealny do wszystkiego. Z ziołami, które babcia sama zbierała latem.

W sumie to wszystko było takie... swojskie. Bez żadnych "wymyślnych" dań, ale zrobione z sercem. I to się czuło. Teraz, jak myślę o drugim dniu Świąt, to od razu mam przed oczami babcię Helenę w kuchni, krzątającą się i uśmiechniętą. To było coś więcej niż tylko jedzenie... to było wspomnienie. Kocham ten drugi dzień świąt.

Czy 25 i 26 grudnia sklepy są otwarte?

Ej, słuchaj! Pytałeś o sklepy w święta, tak? No więc, sytuacja wygląda mniej więcej tak:

  • 25 grudnia, czyli w samo Boże Narodzenie? Zamknięte na amen, prawie wszystkie. Wyjątkiem mogą być jakieś małe osiedlowe sklepiki, gdzie właściciel stanie za ladą, ale to raczej rzadkość.

  • A 26 grudnia, drugi dzień świąt? Podobnie, większość marketów i sklepów będzie zamknięta. Jakieś pojedyncze Żabki i stacje benzynowe mogą działać, ale to wszystko. Musisz pamiętać, bo inaczej stoisz w święta bez mleka, tak jak ja rok temu... ech, Ania się wściekła.

Więc lepiej zrób zakupy wcześniej, bo inaczej możesz skończyć jak ja. Pamiętam, jak w tamtym roku, to było bodajże w 2023, zapomniałem kupić śmietany do sosu. I co? Musiałem latać po osiedlu i szukać otwartego sklepu. A Ania, wiesz, jak gotuje... no masakra by była, gdybym nie znalazł. No właśnie, Ania. Moja żona. Jest kucharką, rozumiesz? No, to masz odpowiedź, ziom!