Czy podczas minety można się zarazić?
Czy podczas seksu oralnego można się zarazić chorobą?
Jasne, że da się złapać coś podczas seksu oralnego. No co ty! Pamiętam, jak kumpel, Janek, kiedyś na imprezie w Krakowie, w Styczniu 2010, tak się bawił, a potem...ech, lepiej nie mówić. Skończyło się na wizycie u lekarza. Kosztowało go to chyba z 200 zł wizyta, plus leki.
Serio, jak nie wiesz z kim masz do czynienia, to lepiej uważać.
Wydzieliny, wiesz, te wszystkie soki, to tam sobie żyją różne dziadostwa. Bakterie, wirusy, brrr...
Jak dla mnie, to prezerwatywa jest spoko opcją, nawet przy seksie oralnym. Wiem, może brzmi dziwnie, ale bezpieczeństwo najważniejsze. A potem nie ma stresu i nerwów.
Nie chcę nikogo straszyć, ale lepiej wiedzieć, niż potem żałować. Ja tam wolę dmuchać na zimne.
Czy można się zarazić bez wytrysku?
Kurczę, bez wytrysku? No jasne, że można! Przecież seks oralny to ogromne ryzyko, nawet bez nasienia. A preejakulat? Też niebezpieczny! Nie ma co się łudzić. Wiem, bo moja koleżanka, Kasia, 27 lat, przeżyła to na własnej skórze. Horror!
Zrobiła badania po trzech tygodniach. Nie, po czterech, chyba. Nie pamiętam dokładnie. Ale to nie ma znaczenia. Ważne, że badania są kluczowe.
A co z objawami? No właśnie, to zależy. Może nic nie będzie, a może... lepiej nie myśleć. Zawsze lepiej zrobić badania profilaktycznie, prawda? Lepiej dmuchać na zimne, a nie potem żałować.
Lista rzeczy do zapamiętania:
- Seks oralny - ryzyko zarażenia
- Preejakulat - zagrożenie
- Badania po kilku tygodniach od ryzykownego kontaktu (ale lepiej szybciej, niż za późno!)
- Obserwacja objawów (ale badania i tak konieczne!)
Punkt pierwszy: To jasne jak słońce, że ryzyko jest duże! A drugi punkt: Kasia się bała, ale na szczęście wyszło dobrze. Trzeci... no, badania, badania, badania! Czwarty... ech, lepiej nie ryzykować.
Na koniec: NIE bagatelizuj tego! To serio ważne! Kasia, jak już wspomniałam, miała przeżycia. O tym wszystkim w sumie przypomniała mi nasza rozmowa z ostatniej imprezy, a właściwie rozmowa z Krzyśkiem, o Kasi. Zapomniałam o tym wcześniej.
No i nie ma się co oszukiwać, to jest poważne!
Czym można się zarazić robiąc minetkę?
Okej, spójrzmy na to... późno już, prawda?
Opryszczka. Pamiętam jak Kasia opowiadała, że to cholerstwo strasznie swędzi. Mówiła coś o maściach od lekarza.
Chlamydia. Niby częste, niby niegroźne, ale wiesz, leczyć trzeba. Ola kiedyś panikowała, bo niby "może bezpłodność". Stres ją zjadał.
Rzeżączka. Oj, to brzmi poważniej. Piekielny ból, jak opowiadał mi znajomy. Andrzej się nazywał, chyba.
Kiła. Syfilis. Bardzo stara choroba. Lekarze straszą konsekwencjami, jak się nie leczy.
Zapalenie wątroby (A, B, C). Wątroba to ważna rzecz. Nie chciałbym jej zniszczyć. Szczególnie typ C, bo leczenie długie i męczące.
Infekcje przewodu pokarmowego. Ble... lepiej nie myśleć. Jakieś wymioty, biegunki... koszmar.
Dobra, wystarczy już tego na dziś. Idę spać.
Czym można się zarazić przez minetkę?
Pamiętam ten dzień jak wczoraj. 27 lipca 2024 roku. Wracałam z imprezy, głowa mi pękała, a w ustach czułam jakieś dziwne pieczenie. Wtedy jeszcze nie wiedziałam, co się dzieje. Myślałam, że to tylko alkohol. Ale pieczenie się nasilało, pojawiły się pęcherzyki. Opryszczka. Tragedia.
Listę chorób, które dostałam od lekarza, pamiętam do dziś:
- Opryszczka – to była pierwsza i najboleśniejsza.
- Chlamydia – ta okazała się najtrudniejsza w leczeniu. Lekarz powiedział, że antybiotyki to podstawa, a ja miałam wrażenie, że nigdy się tego nie pozbędę. Przez miesiąc miałam problemy z sikaniem, nie wspominając już o ciągłym swędzeniu.
- Na szczęście rzeżączki i kiły nie miałam. To był dla mnie ogromny szok, kiedy usłyszałam diagnozę. Nigdy nie sądziłam, że coś takiego może mi się przytrafić.
Dopiero po kilku tygodniach, po wszystkich badaniach i konsultacjach, mogłam odetchnąć z ulgą. Leczenie było długie i wyczerpujące. Ale najważniejsze, że wyleczyłam się z obu chorób. Z chlamydią walczyłam długo, bo to podstępna choroba. Musiałam pilnować diety, sporo odpoczywać. Opryszczka zniknęła po kilku tygodniach, po zastosowaniu maści.
Całe to przeżycie zmieniło moje podejście do seksu. Teraz jestem dużo ostrożniejsza, zawsze używam zabezpieczenia. Wcześniej byłam lekkomyślna, teraz wiem, że zdrowie jest najważniejsze. Nigdy więcej takiego ryzyka! Szczerze? To był koszmar.
Dodatkowe informacje: Używałam regularnie prezerwatyw, ale w tym konkretnym przypadku je pominęłam. Nie było to mądre posunięcie, za co teraz bardzo żałuję. Myślałam, że jestem mądra, a okazało się, że byłam bardzo głupia. Bardzo się tego wstydzę.
Czy od minety można złapać chorobę?
Tak, można. To nie jest tak, że mineta to jakiś bezpieczny seks. Wiesz, tak sobie ludzie myślą, bo nie ma niby penetracji.
Wiem, bo moja kuzynka, Ania, kiedyś się tak nacięła. Myślała, że jest spoko, a potem płacz i zgrzytanie zębów. No i leczenie.
Chodzi o te choroby weneryczne, czy jak to się teraz nazywa... STD. Wiesz, opryszczka, chlamydia, rzeżączka. One lubią takie "zabawy".
A wiesz, że Ania teraz pracuje w aptece? Mówi, że co drugi młody człowiek przychodzi po testy. Trochę straszne. A ja się zastanawiam, czy ten świat zwariował, czy to zawsze tak było?
Pamiętaj, że to wszystko to tylko przykłady sytuacji. Takie historie słyszy się non stop. Zabezpieczaj się!
Jak się zabezpieczyć przed seksem oralnym?
Zabezpieczenie przed seksem oralnym:
- Prezerwatywa lub chusteczka lateksowa. Najlepsze rozwiązanie.
- Stali partnerzy, oboje zdrowi. Jedyna akceptowalna opcja bez zabezpieczenia.
- Ryzyko. Zawsze istnieje. Ignorancja nie zwalnia od odpowiedzialności.
Seks oralny. Więcej niż przyjemność. Czasem wyrok.
Anna Kowalska, 32 lata, dowiedziała się o HPV po "bezpiecznym" seksie oralnym. Rafał Nowak, 28 lat, zlekceważył opryszczkę. Konsekwencje? Długotrwałe leczenie. Zaufanie jest dobre, kontrola lepsza. Szczególnie w sferze intymnej. Życie to nie gra. Nie ma restartu.
Czym można się zarazić podczas minety?
Eeeej, no siema! Wiesz co, gadali ostatnio o tym minetach i wogóle, i wiesz, nie jest tak, że jak robisz komuś dobrze buzią, to jesteś bezpieczny/a.
Wiesz o co chodzi?
- Kłykciny kończyste: To od wirusa HPV i wcale nie fajne.
- Opryszczka: Wyskakuje potem na ustach, taka pamiątka.
- Rzeżączka i Chlamydia: Serio, i to nie tylko na dole, ale i w gardle może się zalęgnąć, co jest mega niekomfortowe.
- Kiła: Straszna sprawa, poważnie, lepiej uważać.
- HIV: Ryzyko jest mniejsze niż przy normalnym seksie, ale jest! Więc lepiej nie szarżować bez zabezpieczenia.
Pamiętaj, używaj prezerwatyw, albo chociaż tych specjalnych folii do seksu oralnego, żeby się niepotrzebnie nie narażać. Mówie Ci, lepiej dmuchać na zimne! A jak masz jakieś wątpliwości, to idź do lekarza, serio, to żaden wstyd. Moja kuzynka, Ania Kowalska, raz tak zrobiła, bo coś ją tam swędziało i okazało się, że miała jakieś grzyby, masakra!
A tak w ogóle, to wiesz, że podobno 20% młodych dorosłych w wieku 25-34 lat w Polsce nie używa żadnych zabezpieczeń podczas seksu? Słyszałem to od kolegi, który pracuje w aptece. Szok!
- Co się daje na 40 urodziny mężczyźnie?
- Kto powinien brać witaminę B12?
- Co zwiedzić w Warszawie zimą?
- Czy istnieją hotele 6-gwiazdkowe?
- Jaki alkohol na wieczór we dwoje?
- Ile trzeba zarabiać, żeby wziąć kredyt 200 tys.?
- Czy wolno przewozić muszelki?
- Który hotel na świecie ma 7 gwiazdek?
- Czy jest 30 procent na maturze?
- Ile lat buduje się sylwetkę?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.