Czy można wychodzić na spacer z gorączka?

101 wyświetleń
O rany, spacer z gorączkującym dzieckiem? No nie wiem, mam mieszane uczucia. Rozumiem, że w przerwie między gorączkami można by na chwilę wyjść, jeśli pogoda dopisuje, ale… Serce mi się kraje, jak sobie pomyślę, że taki maluch walczy z infekcją, jest osłabiony, a ja miałabym go jeszcze ciągać po dworze. Chyba wolałabym, żeby w spokoju odpoczął i nabrał sił w domu.
Komentarz 0 polubień

Czy można wychodzić na spacer z gorączką? O rany, jakie to trudne pytanie! Pamiętam, jak moja mała Zuza miała grypę, gorączkę trzydzieści dziewięć i pół… brrr, dreszcze mnie przechodzą na samą myśl. Wtedy to nawet na balkon wyjście wydawało mi się wyczynem. A spacer? No nie wiem… Czy to w ogóle odpowiedzialne?

Moja mama zawsze powtarzała, że świeże powietrze pomaga, i pewnie coś w tym jest. Ale Zuza ledwie oddychała, cała się trzęsła… Jak mogłabym ją wtedy wlec na spacer? Serce mi się ściskało, aż łzy cisnęły mi się do oczu. Wolałam, żeby odpoczęła, żeby nabrała sił. A może źle zrobiłam? Czy powinnam była spróbować, chociaż na chwilę? Do dziś się nad tym zastanawiam.

Czytałam gdzieś, że lekka aktywność fizyczna, jak krótki spacer, może trochę pomóc w walce z infekcją. Ale to chyba zależy od osoby, od tego jak bardzo jest osłabiona. Nie ma chyba jednego, jedynie słusznego rozwiązania, prawda? Bo przecież każda gorączka jest inna. Jeden mały kaszle, drugi ma bóle mięśni… A co jeśli pogoda się nagle zepsuje? Przecież nie chcemy gorzej zrobić.

Ostatecznie, myślę, że intuicja jest najważniejsza. Jeśli dziecko jest bardzo słabe, ma mdłości, to chyba lepiej zostać w domu, przytulić się do mamy i dużo pić. A jak gorączka jest umiarkowana, a dziecko chce iść na dwór… może krótki spacer w cieniu nie zaszkodzi. Ale to ja tak myślę, nie jestem lekarzem! I zawsze lepiej skonsultować się z lekarzem. Bo tak naprawdę, kto wie najlepiej, co jest dla naszego malucha najlepsze? Przecież jego zdrowie jest najważniejsze, i o tym trzeba pamiętać.