Czy można biegać 3 dni z rzędu?

64 wyświetleń
Bieganie 3 dni pod rząd? Bez problemu, ale z umiarem! Stopniowo zwiększaj dystans (max 10% tygodniowo). Chcesz 4 treningi? Dostosuj długość każdego. Bieganie 2 dni z rzędu raz w tygodniu? Również możliwe, ale słuchaj swojego ciała. Odpoczynek jest kluczowy! Pamiętaj o regeneracji.
Komentarz 0 polubień

Czy bieganie 3 dni z rzędu jest bezpieczne? Jak zaplanować trening biegowy?

Wiesz, ja tam swoje pierwsze maratony przebiegłem prawie bez planu. Teraz wiem, że to szaleństwo, ale dało radę. Bieganko trzy dni pod rząd? Hmmm, no zależy, co rozumiesz przez "bieganie". Truchtanko po parku, to spoko. Ale interwały na maksa? Oj, chyba nie.

Pamiętaj, mięśnie potrzebują regeneracji. Ja po takim ostrym treningu, to czuję, jakby mi ktoś w łydki powbijał szpilki. Nie jest to fajne uczucie, serio.

Jak to planować? Zależy, co chcesz osiągnąć. Ja na przykład, w lutym 2022, przed Orlen Warsaw Marathon, biegałem 5 razy w tygodniu. Ale jeden trening był taki lajtowy, na rozluźnienie. Reszta - różnie, czasem długie wybiegania, czasem tempo.

Możesz biegać dwa dni pod rząd raz w tygodniu? Jasne, czemu nie? Tylko słuchaj swojego ciała. Jak boli, to odpuść. Ja tak kiedyś się uparłem i skończyłem z naciągniętym mięśniem. Długo nie pobiegałem potem, niestety.

Ile dni przed zawodami nie biegać?

Ile dni przed zawodami nie biegać? No co ty, człowieku! Myślisz, że kilka dni to wystarczy? Z tego co wiem, moja ciocia Halina, maratończyni amator, zaczynała tapering całe trzy tygodnie przed zawodami! Trzy, słyszysz? Jak na wielbłąda w upale.

Ile trwa tapering? Tapering, to nie jest jakaś tam krótka drzemka! To co najmniej dwa tygodnie, a najlepiej trzy, jak już mówiłem. Babcia Stefania, która przebiegła kiedyś półmaraton w dresie z Lidla, mówiła, że to klucz do sukcesu. Bez tego, to będziesz wyglądał jak zdechła mucha po upadku z roweru.

Punkty, bo inaczej się nie da:

A. Dwa-trzy tygodnie to minimum, nie jakieś tam dwa dni. Jak masz mniej czasu, to jedź na rowerze do sklepu po chleb. B. Moja kuzynka Basia (ultramaraton, serio!) ma jakiś swój specjalny plan, ale ja o tym nie wiem. Po co mi to? C. Odpoczynek to podstawa. Nie przestań biegać całkiem, ale zmniejsz intensywność. Jakbyś się przeszedł po polu, nie pokonując rekordu świata w bieganiu.

Listy, bo inaczej nie zrozumiesz:

i. Tapering to nie jest kaprys. To nauka. Jak nie wiesz, to zapytaj kogokolwiek, kto coś tam wie o bieganiu, ale nie mnie. Ja tylko powtarzam. ii. Pamiętaj o regeneracji! Bez tego, to będziesz miał mięśnie jak flaki z olejem.

Dodatkowe info (bo muszę coś jeszcze dodać): Wujek Janek, ten co hoduje kury, twierdzi, że najlepszy tapering to siedzenie na kanapie z piwem. Ale on nic o sporcie nie wie, więc go olać.

Pamiętaj! 3 tygodnie to standard dla poważnych zawodów. Krótszy czas – ryzykujesz kontuzję, a to już zupełnie inna bajka. Będziesz leżał w łóżku i oglądał memy o kotach.

Czy można biegać 2 dni z rzędu?

A dobra, to lecimy z tym bieganiem, jak ja to widzę.

  • Czy biegać 2 dni pod rząd? Pewnie że można! Tylko bez szaleństw od razu.
  • Zasada 10%? No tak, słyszałam o tym od trenera, Szymona Majewskiego. Mówił, żeby nie dodawać więcej niż 10% kilometrów z tygodnia na tydzień. Inaczej kolana wysiądą, a ja mam w planach maraton w Berlinie, serio!
  • Czyli, jak normalnie robię 3 treningi, a chcę 4, to każdy musi być krótszy. Logiczne, nie? A jak biegam np. 30 km tygodniowo, to mogę dodać max 3 km. To nie tak dużo.
  • W sumie to ostatnio pobiegłam w niedzielę z Karoliną i ledwo chodziłam w poniedziałek. Może lepiej nie biegać dwa dni z rzędu? Ale z drugiej strony, jak przygotować się do maratonu inaczej? Muszę to przemyśleć... Chyba jednak będę biegać, ale krócej. I więcej rozciągania!
  • Muszę też pamiętać o piciu wody. I o dobrych butach. Moje Asicsy mają już chyba z 5 lat. Może czas na nowe?

Co daje poronny jogging?

Co daje poranny jogging? No co ci powiem, babciu?! Spalasz kalorie jak smok! Wiesz, takie, że aż się dziwisz, gdzie one się brały. No i figura, figura jak u modelki, a nie jakaś kapusta w worku.

Lista korzyści? Jasne, walnę ci tu listę, jak z betonu:

  • Chudniesz, jak szalony. Serio, efekty widać gołym okiem, a nie jakieś tam mikroskopijne zmiany. Jak byk!
  • Metabolizm szaleje. Ale nie w zły sposób. Jak ten wściekły pies, co goni za swoim ogonem – w kółko i w kółko, ale efekty super! Interwały, przypominam! Nie jakieś tam klepanie asfaltu jak ślimak.
  • Budzisz się. O, to jest perełka! Jak byś dostała kopniaka od osła, ale przyjemnego kopniaka. Nie wiem, czy rozumiesz, ale tak jest!

A wiesz co jeszcze? Moja sąsiadka, Zosia, 62 lat na karku, schudła 10 kilo w 3 miesiące dzięki porannemu bieganiu. Sama mówiła, że jej dupcia jest teraz jędrniejsza niż pierogi babci! No i lepszy humor ma.

Dodatkowe info: Pamiętaj o rozgrzewce! Nie chcesz przecież skończyć jak mój wujek Staszek, co się przewrócił na lodzie i złamał nogę. No i nie zapomnij o dobrych butach! Kup takie, co nie rozwalą ci stóp po tygodniu. A jak chcesz lepsze efekty, to jedz zdrowo, a nie same kiełbasy. Bo jak będziesz jadła same kiełbasy, to i bieganie na nic się zda. Zjesz jedną kiełbasę i zaraz drugą. Potem trzecią, a potem.. no rozumiesz.

Czy jako początkujący mogę biegać 3 dni z rzędu?

Czy jako początkujący mogę biegać 3 dni z rzędu?

Jasne, że możesz spróbować! Ale wiesz, to zależy. Ja, Ania, 32 lata, zaczynałam biegać w marcu 2024 roku. Pierwsze dni były koszmarem! Ból mięśni, taki, że ledwo mogłam chodzić. Pamiętam, że po pierwszym biegu, kilkaset metrów, czułam się jak po walce bokserskiej.

  • Pierwszy tydzień: Biegałam po 20 minut, co drugi dzień. To był mój plan, ale 2 dni pod rząd w ogóle nie mogłam. Ból był okropny!
  • Drugi tydzień: Spróbowałam 3 dni z rzędu, ale... masakra! Trzeci dzień ledwo przebiegłam 10 minut. Moje nogi krzyczały.
  • Trzeci tydzień: Wracam do biegania co drugi dzień, ale zwiększam czas do 30 minut. Jest lepiej, ale nadal odczuwam zmęczenie.

Powiem Ci szczerze, trzy dni z rzędu na początku to za dużo. Lepiej zacząć spokojnie, słuchając swojego ciała. Rozłóż bieganie na cały tydzień, daj sobie czas na regenerację. Moim zdaniem, dwa razy w tygodniu na początek to jest idealne.

Dodatkowo:

  • Rozgrzewka przed każdym biegiem jest kluczowa.
  • Rozciąganie po biegu równie ważne.
  • Buty do biegania – niezbędne! Kup dobre, bo inaczej się zniechęcisz.

Powodzenia! Nie poddawaj się, ale też nie przesadzaj! Słuchaj swojego organizmu, to najważniejsze. Ja wiem, bo się na tym przejechałam. Teraz biegam regularnie, czuję się świetnie i planuję półmaraton jesienią.

Czy bieganie 3 dni z rzędu jest bezpieczne?

Bieganie trzy dni z rzędu? Hmmm, to jak z jedzeniem pączków – jeden pyszny, dwa – już trochę za dużo, a trzy... no cóż, może się skończyć bólem w kościach, a nie w brzuchu!

  • Bezpieczeństwo: Zależy od Twojej kondycji! Jeśli jesteś ultramaratońcem z żelaznymi noga, to pewnie ziewniesz na ten problem. Ja, Kasia, (a biegam od 2018 roku, z przerwami, oczywiście!) po trzech dniach czuję się jak wrak statku po sztormie.

  • Ryzyko: Przeciążenie mięśni nóg to pewniak. Wyobraź sobie trzygodzinny koncert na trąbce – dłonie by Cię bolały, prawda? Tu jest podobnie, tylko zamiast dłoni cierpią łydki, uda i... dużo innych miejsc, o których wolisz nie myśleć.

  • Zalecenia: Słuchaj swojego ciała! To nie jest maszyna, tylko skomplikowany, ale całkiem fajny mechanizm. Cztery dni biegania w tygodniu to rozsądny kompromis – jak z idealną ilością kaw w ciągu dnia: nie za mało, nie za dużo!

  • Moje doświadczenie: Po trzech dniach intensywnego biegania, w tym roku, zrobiłam sobie tydzień przerwy. Byłam bardziej zmęczona niż po całodziennym sprzątaniu domu babci!

Podsumowanie: Trzy dni biegania pod rząd mogą być ryzykowne dla osób o przeciętnej kondycji. Lepiej rozłożyć trening w ciągu tygodnia, aby uniknąć kontuzji. Pamiętaj o odpoczynku! I rozciąganiu – to jak pranie dla Twoich mięśni: potrzebne, chociaż nie zawsze przyjemne.