Czy jeden dzień regeneracji wystarczy?
Czy jeden dzień regeneracji wystarczy na pełny odpoczynek?
Czy jeden dzień regeneracji wystarczy, by w pełni odpocząć? Hm, to zależy. Ja, pamiętam jak po maratonie w Krakowie 04.2023 (było ostro, nogi płonęły!) jeden dzień to było za mało. Musiałem dać sobie więcej luzu, tak z trzy dni.
Wiesz, jeśli nie jesteś jakimś prosem, to 4 dni treningu i jeden dzień regeneracji, to może być ok (tak 4/1). Ale według mnie, najzdrowiej jest 3 dni dać czadu i potem dzień laby (czyli 3/1). Tak, jakby dać ciału odetchnąć, żeby nie zwariowało.
Pamiętaj, nigdy nie funduj sobie dwóch ultra-ciężkich treningów jeden po drugim. To przepis na katastrofę, mówię Ci, sprawdzone na własnej skórze. Kiedyś tak zrobiłem i skończyło się to bólem kolana i przerwą od biegania na 2 tygodnie. Lekcja zapamiętana!
Ile dni na regenerację?
Spoko. Dobra. To piszę.
Wiesz, tak naprawdę to ciężko powiedzieć ile dokładnie... Każdy jest inny, nie? Pamiętam jak Kasia z siłki mówiła, że jej starcza jeden dzień, a ja? Ja nieraz potrzebuję i trzech! No masakra.
Ale tak średnio... gdzieś słyszałam, że niby 24 do 48 godzin. To chyba tak standardowo. Ale jak naprawdę dasz sobie w kość, wiesz, ciężary jak nigdy, to i 72 godziny może być mało. O matko.
Ważne, żeby słuchać swojego ciała. Jak boli, to nie cisnąć. Bo potem to już tylko kontuzja i rehabilitacja. A tego to nikt nie chce, no nie? Miałam tak kiedyś, pamiętam, jak pękło mi ścięgno przez głupotę.
Wiesz, w 2024 roku to niby już wszystko wiadomo, ale i tak najważniejsze, żeby myśleć samemu. I pić dużo wody! No dobra, idę spać, bo już późno. Pa!
Co robić w dniu regeneracji?
Regeneracja? To nie lenistwo, to sztuka! Jakby powiedział mój wujek Staszek, mistrz kanapy: "Odpoczynek też robota, ale dla mózgu!". Więc co robić, żeby Staszek był dumny?
- Spacer: Niby nic, a jednak! Jak mawiał mój sąsiad, pan Zdzisław, ornitolog amator: "Ptaszki ćwierkają, stres ucieka!". I coś w tym jest, bo Zdzisław zawsze wygląda na zrelaksowanego, nawet jak mu kury uciekają.
- Rower: Powolna jazda, bez zadyszki. Jakbyś jechał podziwiać zachód słońca w Toskanii, a nie gonił na autobus.
- Ogródek: Plewienie to medytacja dla ubogich. A jak jeszcze pomidor urośnie, to satysfakcja gwarantowana! Tylko uważaj na ślimaki, bo potrafią zrujnować dzień.
- Taniec: Włącz ulubioną muzykę i daj upust energii. Nie ważne, czy umiesz tańczyć, ważne, że się dobrze bawisz! Jak mówi moja przyjaciółka Grażyna: "Lepiej głupio tańczyć, niż mądrze stać!".
- Rozciąganie: Trochę jogi, trochę pilatesu. Poczuj, jak ciało się rozluźnia. Albo idź na masaż. Masaż to w sumie też rozciąganie, tylko ktoś robi to za ciebie!
Pamiętaj: Regeneracja to nie tylko fizyczny odpoczynek. To też czas dla umysłu! Przeczytaj książkę, obejrzyj film, pogadaj z bliskimi. Albo po prostu popatrz w sufit i pomyśl o niebieskich migdałach. Ważne, żeby się odprężyć i naładować baterie! A jeśli po wszystkim nadal czujesz się zmęczony, zawsze możesz pójść na piwo z wujkiem Staszkiem! Tylko nie zapomnij, że regeneracja to też umiar!
- Jak przechowywać gotówkę, aby nie pleśnieła?
- Na czym polega weryfikacja?
- Czy pieniądze na koncie oszczędnościowym są bezpieczne?
- Co czwarty Polak ma mniej niż 5 tys. zł oszczędności?
- Skąd ładnie widać Tatry?
- Czy kierownik wycieczki może być jednocześnie opiekunem?
- Czy można palić papierosy na plaży w Sopocie?
- Czy od pocenia się chudnie?
- Jak jechać, gdy pada deszcz?
- Czy ból ucha jest groźny?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.