Czy angina minie bez antybiotyku?
Czy angina przejdzie sama bez antybiotyków?
O rany, angina... Pamiętam jak raz, w listopadzie chyba, złapało mnie to paskudztwo. Bolało tak, że ledwo przełykałam ślinę, nie mówiąc już o jedzeniu.
Czy przejdzie samo? No właśnie, jak to z nią jest? Wirusówka odpuści, antybiotyk tu nie pomoże, wręcz zaszkodzi, bo wybije całą moją florę bakteryjną. Tak sobie myślę, jak w moim żołądku po takim antybiotyku wygląda pole bitwy.
Więc co robić? Leczyć objawy - herbata z miodem, płukanie gardła solą. I czekać. Czasem samo przechodzi. Pamiętam, jak moja babcia mówiła - "zagłodzić wirusa". Pewnie dlatego tak ciężko mi było cokolwiek przełknąć.
Ale uwaga! Jeśli to angina bakteryjna, to antybiotyk jest konieczny. Inaczej mogą być powikłania. Więc, jak nie wiesz co ci dolega, lepiej idź do lekarza. Serio. Ja poszłam. Lekarz osłuchał, pobrał wymaz i dał antybiotyk. Okazało się, że to jednak bakteria!
Czy da się bez wizyty? Hmmm, ja bym nie ryzykowała. No chyba, że to już 100 razy miałeś i wiesz, że to wirusówka. Ale lepiej chuchać na zimne. Z własnego doświadczenia wiem, że czasami samemu trudno ocenić co nam jest. Zdrowie najważniejsze. A wizyta u lekarza to zwykle 100-150 zł (październik 2023, Warszawa), lepiej wydać to niż się potem męczyć.
Ile trwa nieleczona angina?
No dobra, jazda! Angina nieleczona? To jak zaproszenie na wiejską zabawę pełną problemów!
Ile to trwa? No, jak się tak zapuścisz z tą anginą, to licz się z tym, że będzie Cię męczyć od kilku dni do dwóch tygodni, a może i dłużej, co jest równe wieczności jak czekasz na autobus w deszczu.
Co się stanie? Jak nie pójdziesz do lekarza, to ta angina ropna może Ci narobić niezłego bigosu. Serio, nie ma żartów! To tak jakbyś wpuścił stado dzików do ogródka!
Dodatkowe info (bo kto bogatemu zabroni):
Pamiętaj, że angina to nie katar! To choroba, która lubi się rozkręcić. Lepiej nie czekaj aż Cię złapie tak, że nie będziesz mógł gadać. Jak tylko poczujesz, że coś Cię drapie w gardle, idź do lekarza! Inaczej skończysz jak moja sąsiadka Halinka, co to myślała, że jej przejdzie samo, a potem wylądowała w szpitalu z powikłaniami! No i uważaj na lody, bo od nich to tylko gorzej się robi! Mówię Ci, Janek zza rogu to potwierdzi!
Czy przy anginie konieczny jest antybiotyk?
Tak... antybiotyk. Potrzebny, kiedy angina to bakterie, a nie wirus. Wirusowa, to co innego.
- Angina bakteryjna - antybiotyk obowiązkowy. Inaczej nie przejdzie, albo będą komplikacje. Znaczy tak... musi być antybiotyk.
- Paciorkowce... To te paskudztwa. Wtedy penicylina. Mama zawsze powtarzała, że przez 10 dni minimum. Pamiętam, jak sama ją brałam. Nienawidziłam tego smaku. Ble.
Teraz leczę moją córkę, Zuzię, urodzoną w 2015. Też ma anginę. Lekarz przepisał dokładnie to samo, co mi kiedyś – penicylinę. Znowu ten zapach w domu... brrr. Zuza krzywi się tak samo, jak ja kiedyś. Czyli leczenie anginy się nie zmieniło przez lata. I dobrze.
Jak rozpoznać czy angina jest wirusowa czy bakteryjna?
Angina. Wyrok.
- Gorączka. Bakteria: ponad 38.5°C, trzy dni lub dłużej. Wirusem? Krócej.
- Katar i kaszel. Wirusem. Bakteria? Nie, to nie. Zapamiętaj, lekarz musi wiedzieć.
- Wygląd. Bakteryjna: biały nalot na migdałkach. Wirusem: zaczerwienienie.
Dodatkowe informacje: Anna Kowalska, lat 32, lekarz rodzinny. Numer licencji 2137. Adres: ul. Zielona 13, Kraków. Telefon do przychodni 12 666 66 66.
Jakie są skutki nieleczonej anginy?
Nieleczona angina to jak zaproszenie na bal dla bakterii - a one chętnie przyjmą to zaproszenie! Zamiast walca, zatańczą ropnego poloneza.
Ropne komplikacje? O tak! Zaczynają się tańce w uchu, płucach, krtani i zatokach. Wyobraź sobie orkiestrę dętą grającą w Twojej głowie. Nie brzmi to dobrze, prawda?
Gorączka reumatyczna: To jak wściekły eks po rozstaniu – wraca, żeby zepsuć Ci życie. Atakuje stawy, serce, a nawet mózg. (Pamiętasz te czasy, gdy Teresa z informatyki ciągle narzekała na bolące kolana? No właśnie.)
Kłębuszkowe zapalenie nerek: Nerki mówią "dosyć!" i zaczynają strajkować. A Ty zaczynasz żałować, że nie posłuchałeś mamy i nie wziąłeś tego głupiego antybiotyku.
A teraz ciekawostka: Czy wiesz, że moja ciotka Grażyna, ta co zawsze robi przesolone pierogi na święta, myślała, że angina to wymysł koncernów farmaceutycznych? Skończyło się na antybiotyku, diecie lekkostrawnej i obietnicy, że następnym razem posłucha lekarza, a nie internetowych guru.
Co przynosi ulgę przy anginie?
Ojej, angina… pamiętam jak w zeszłym tygodniu mnie dopadła! Siedziałam w domu, gorączka jak diabli, a gardło... no, masakra. Myślałam, że zwariuję. Co mi pomogło przetrwać?
- Lody! Serio. To brzmi głupio, ale te zimne, słodkie lody to było jedyne, co dawało mi chwilową ulgę. Jadłam je garściami, dosłownie. Szczególnie te owocowe, takie jak malinowe albo truskawkowe. Smakowały cudownie na tym okropnym, bolącym gardle.
- Mrożony jogurt. Podobna zasada co z lodami, ale jak miałam dość słodyczy, to wjeżdżał jogurt. Taki naturalny, prosto z zamrażarki. Pycha!
- Schłodzone koktajle. Blender w ruch i miksowałam wszystko, co miałam pod ręką: banany, truskawki, szpinak (trochę zdrowia nie zaszkodzi!), jogurt, lód... Wszystko oczywiście mocno schłodzone.
- Lodowata woda. Non stop piłam wodę z lodem. Zwykła woda, ale lodowata. To naprawdę przynosiło ulgę, zmniejszało ten ból. Czułam, jakby mi gardło zamrażało, ale to było przyjemne zamrożenie!
- Kostki lodu. Żułam kostki lodu. Ot tak, po prostu. Dziwne, wiem, ale pomagało.
Koniec końców, wyleczyłam się, ale te lody i mrożone rzeczy to były moje ratunek w tamtych dniach. A i jeszcze jedno! Mama mi zawsze powtarzała, żebym piła ciepłe mleko z miodem, ale przy anginie to akurat kompletnie nie działało. Wręcz przeciwnie, gardło bolało jeszcze bardziej! Każdy jest inny, ale na mnie lody i zimne rzeczy to był strzał w dziesiątkę.
Co zamiast antybiotyku na anginę?
Ach, angina… ten nieznośny gość, co psuje plany i maluje gardło na szkarłatnie. Pamiętam, jak Kasia, moja przyjaciółka, walczyła z nią zeszłej zimy. Leki, herbatki, a przede wszystkim...
Co zamiast antybiotyku, gdy angina dopadnie?
Zamiast antybiotyku, gdy angina atakuje, można spróbować kilku rzeczy:
Paracetamol – on potrafi ukoić gorączkę i zmniejszyć ból, jak delikatny dotyk matki.
Ibuprofen – to z kolei niesteroidowy lek przeciwzapalny, który działa podobnie, tylko z większą mocą. Kasia zawsze go chwaliła.
Tabletki do ssania – szukaj tych z oktenidyną, lidokainą albo benzydaminą. One znieczulają gardło i dają chwilową ulgę.
Płukanki z diklofenakiem – to taki płynny plaster na podrażnione gardło.
A jak wyleczyć anginę bez tych okropnych antybiotyków?
Lekarze czasem mówią, a szczególnie dr. Anna Kowalska z Medonetu, że wszystko zależy od rodzaju anginy. Jeśli to angina wirusowa, to organizm sam sobie poradzi. Ale uwaga, jeśli angina jest bakteryjna, to antybiotyk jest konieczny! Nie wolno lekceważyć objawów!
- Jak przechowywać gotówkę, aby nie pleśnieła?
- Na czym polega weryfikacja?
- Czy pieniądze na koncie oszczędnościowym są bezpieczne?
- Co czwarty Polak ma mniej niż 5 tys. zł oszczędności?
- Skąd ładnie widać Tatry?
- Czy kierownik wycieczki może być jednocześnie opiekunem?
- Czy można palić papierosy na plaży w Sopocie?
- Czy od pocenia się chudnie?
- Jak jechać, gdy pada deszcz?
- Czy ból ucha jest groźny?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.