Co zrobić, żeby naleśniki były mniej kaloryczne?
Ojej, naleśniki... kocham je miłością szczerą, ale ta ich kaloryczność czasem mnie przeraża! No bo powiedzcie, kto z nas może się oprzeć puszystemu, złociście-brązowemu placuszkowi? Ja na pewno nie! Ale co zrobić, żeby cieszyć się nimi bez wyrzutów sumienia? Przecież nie będę rezygnować z niedzielnego śniadania, prawda?
Szukałam więc sposobów na zdrowszą wersję i wiecie co? Odkryłam kilka fajnych trików. Na przykład, zamiast lać masło na patelnię jak dawniej – a wiecie, ile tego idzie! – teraz dodaję ledwie 1-2 łyżki do samego ciasta. Serio, to robi różnicę! Sama sprawdzałam, i to jest jakieś 80-160 kcal mniej, a może nawet więcej, nie liczyłam dokładnie. Ale czuję, że jest lżej.
A patelnia? No to musi być ta nieprzywierająca, najlepiej taka, co się super nagrzewa. Bo inaczej, żeby naleśnik się usmażył, to trzeba wlać pół litra oleju, a tego przecież nie chcemy! Pamiętam, jak kiedyś babcia robiła naleśniki na starej, żeliwnej patelni... katastrofa! Naleśniki ciężkie, tłuste, a ile tam tłuszczu wchłonęły! Brrr...
Także, podsumowując: mniej oleju w cieście, dobra patelnia – i już mamy lżejsze naleśniki. Może nie będą to już te mega kaloryczne bomby, ale nadal pyszne! A ja? Ja jestem zadowolona, bo mogę je jeść bez takiego mega wyrzutu sumienia. A może spróbujecie? Dajcie znać, jak wyszło! ????
- Jakie wódki kupił Maspex?
- Kto przejmie hotel Marriott w Warszawie?
- Z jakiego regionu Polski pochodzą pierogi ruskie?
- Ile netto emerytury od 4600 brutto?
- Kiedy ING oblicza saldo początkowe?
- Czy bitcoin osiągnie 100k?
- Gdzie jechać z zapaleniem płuc?
- Ile można stracić w 21 dni?
- Co w banku uważa się za nowe pieniądze?
- Ile kosztuje pizza w Norwegii?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.