Co zażywać przy silnym stresie?
Co brać na silny stres? Skuteczne leki i suplementy na uspokojenie?
No wiesz, stres... ostatnio miałam go pod dostatkiem. Remont w mieszkaniu, terminy w pracy, kot chorował - masakra! Magnez brałam, taki w tabletkach, po 300 mg, z B6. Efekt? Trochę lepiej spałam, ale jakiegoś mega uspokojenia nie czułam.
Potas też próbowałam, kapsułki kupiłam w aptece za jakieś 25 zł. Może minimalnie pomógł, ale szczerze? Bardziej pomogły długie spacery z psem i gorąca kąpiel z olejkiem lawendowym.
To bardziej moje sposoby na radzenie sobie ze stresem, niż jakieś cudowne tabletki. Czasem naprawdę potrzebna jest zmiana w życiu, a nie tylko suplementy. A jak już się sięgam po tabletki, to wiem, że to tylko dodatkowe wsparcie.
Pamiętam, jak w grudniu 2022, przed świątecznym szaleństwem, byłam totalnie wykończona. Nic nie pomagało. Dopiero kilka dni odpoczynku i z bliskimi dało mi siłę.
Pytania i odpowiedzi:
- Co na stres? Magnez z B6, potas, relaks.
- Suplementy na uspokojenie? Magnez, potas.
- Czy pomaga? Pomaga, ale to nie jest magiczne rozwiązanie.
Jakie leki na ciągły stres?
Okej, opowiem wam, jak ja walczyłam ze stresem, bo to była długa batalia. Pamiętam, jak zaczęło się to wszystko nasilać, jakoś tak w maju, kiedy Magda wzięła ślub, a ja miałam na głowie organizację i w ogóle całą rodzinę na karku. No i potem jeszcze ta zmiana w pracy, awans, niby super, ale odpowiedzialność wzrosła chyba dziesięciokrotnie.
Zaczęło się od problemów ze snem. Budziłam się w nocy spocona, serce waliło jak młot, a w głowie kłębiły się myśli o terminach, raportach i wiecznie niezadowolonym szefie. Potem doszły bóle głowy, takie tępe, pulsujące, które trzymały mnie cały dzień. No i oczywiście permanentne zmęczenie. Rano wstawałam, jakbym całą noc kopała węgiel.
Poszłam do lekarza, a on, standardowo, powiedział, że to stres i kazał się relaksować. No, jasne! Jak się zrelaksować, kiedy na głowie mam tonę problemów? No ale dobra, zaczęłam szukać sposobów.
- Magnez: Zaczęłam brać magnez. Kupiłam Asmag, bo mi pani w aptece poleciła, powiedziała, że dobrze się wchłania. No i Aspargin wzięłam, bo tańszy był, a przecież magnez to magnez, nie? Brałam i brałam, ale nie wiem, czy to naprawdę coś dało.
- Żelazo: Potem zaczęłam czytać o żelazie i stresie i dokupiłam ActiFerol Fe START. Nie wiem, może to placebo, ale miałam wrażenie, że minimalnie lepiej śpię.
- Zioła: Koleżanka poleciła mi Sedatif PC od Boirona. Mówiła, że homeopatia, ale jej pomaga. Spróbowałam, nie zaszkodzi. Smakowały jak kreda. Efekt? Hmm... trudny do określenia.
- Witaminy: No i oczywiście Doppelherz Magnez-B6 Forte, bo witaminy B przecież na nerwy dobre.
- Ashwagandha: A ostatnio to w ogóle zaszalałam i kupiłam ForMeds BICAPS ASHWAGANDHA. Podobno super na stres i poprawia koncentrację. Zobaczymy.
W międzyczasie próbowałam też medytacji, jogi i odstawienia kawy. Z kawą było najgorzej! No i wiecie co? Chyba najbardziej pomogła mi rozmowa z moją siostrą, Kasią. Wyrzuciłam z siebie wszystko, co mnie gryzie, a ona mnie wysłuchała i doradziła. To chyba więcej warte niż wszystkie te tabletki razem wzięte. Bo czasami, po prostu, trzeba komuś się wygadać. A suplementy? No cóż, chyba bardziej wierzę w moc rozmowy niż w cudowne leki na ciągły stres. I Biovital Zdrowie Plus piłam... ale to chyba bardziej dla smaku, niż dla zdrowia...
- Jak przechowywać gotówkę, aby nie pleśnieła?
- Na czym polega weryfikacja?
- Czy pieniądze na koncie oszczędnościowym są bezpieczne?
- Co czwarty Polak ma mniej niż 5 tys. zł oszczędności?
- Skąd ładnie widać Tatry?
- Czy kierownik wycieczki może być jednocześnie opiekunem?
- Czy można palić papierosy na plaży w Sopocie?
- Czy od pocenia się chudnie?
- Jak jechać, gdy pada deszcz?
- Czy ból ucha jest groźny?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.