Co się stanie, jeśli nie podejmiesz leczenia fibromialgii?

27 wyświetleń
Nieleczona fibromialgia prowadzi do pogorszenia jakości życia. Chroniczny ból całego ciała, bezsenność i sztywność mięśni nasilają się. Brak terapii utrudnia codzienne funkcjonowanie i może powodować problemy z koncentracją oraz obniżony nastrój. Wczesna diagnoza i leczenie fibromialgii są kluczowe dla poprawy komfortu życia.
Komentarz 0 polubień

Fibromialgia: Co się stanie, gdy zignorujesz jej leczenie?

Ej, to wiesz co? Fibromialgia... Jak to zlekceważysz, to tak jakbyś wdepnął w bagno i zaczął się w nim kręcić. Serio. Znam to z autopsji, bo moja ciotka, biedna, z tym walczyła lata.

Pamiętam jak dziś, 15 lipca 2010, byliśmy na działce pod Warszawą. Bolało ją wszystko! Mówiła, że jakby ktoś ją tłukiem po całym ciele okładał. A najgorsze, że nikt jej nie wierzył.

No bo jak to wytłumaczyć, że niby zdrowa, a ledwo chodzi? Problemy ze snem? Koszmar. Ciągle zmęczona, sztywna... Lekarze, to wiesz, "stres" i "proszę więcej odpoczywać". Ta, jasne.

No i co się dzieje jak się to olewa? Ból cię zjada od środka, życie staje się walką o przetrwanie, a nie radością. Ciotka wpadła w depresję, przestała wychodzić z domu. Długo to trwało zanim w końcu trafiła na dobrego reumatologa, który postawił diagnozę.

A leczenie? Długie i żmudne. Leki przeciwbólowe, fizjoterapia, ćwiczenia... Ale jak mówiła: "Lepiej późno niż wcale". Teraz, po latach, daje radę. Chociaż, wiadomo, nigdy nie będzie tak jak kiedyś. Ale przynajmniej żyje, a nie tylko wegetuje. Cena leków i rehabilitacji? Oj, sporo, ale zdrowie jest bezcenne. Dlatego jeśli czujesz, że coś jest nie tak, nie czekaj. Idź do lekarza i walcz o siebie. Inaczej bagno cię pochłonie. Serio.

Kiedy atakuje fibromialgia?

No i wlazło, to świństwo! Fibromialgia, cholera jasna! Kiedy atakuje? A co ja wiem, wróżką nie jestem!

  • Wiek ataku: Głównie między 30 a 50 lat, ale moja ciotka Halina, babka niezłomna, złapała to paskudztwo dopiero w 62, i to po wypiciu trzech litrów bimbru z sąsiadem Staszkiem! Także – dowolny wiek, jak diabli.

  • Płeć: Kobiety częściej, no jasne! Mężczyźni? Są twardsi, jak ten mój pies, Burek, co to nawet po kopnięciu w dupę szczekał dalej! Ale i na nich potrafi szatan napaść.

Podsumowując: Fibromialgia to taka suka, co atakować może kiedy chce! Bez zapowiedzi, jak znienacka wpadnie teściowa na obiad. Nieważne wiek ani płeć. A jak już zaatakuje, to bolą wszystkie kości, mięśnie, nawet włosy na głowie! Nie żartuję.

Dodatkowe info, bo się rozpędziłam: Mój kuzyn, Jacek, lekarz, powiedział, że to choroba przewlekła. Leczenie? Trudne jak zrobienie pierogów z kapustą i grzybami bez przypalenia. Różne tabletki, fizjoterapia, a i tak człowiek cierpi. A co do bimbru z sąsiadem Staszkiem, to Halina twierdzi, że to nie bimber winny, a zła karma, bo tego Staszka zawsze podejrzewała o czary!

Jak sprawdzić czy mam fibromialgię?

Fibromialgia… kurczę, jak to sprawdzić? Lekarz! Jasne, ale jak on to wie? Przecież ja się sama nie zdiagnozuję! A objawy… Masakra, wszystko na raz.

  • Uogólniona tkliwość? O jejku, ja się cała rozpadam! Dotyk? Koszmar! Nawet lekki dotyk boli! To jest cholera jasna!

  • Mózg… zwalnia. Tak, to prawda. Koncentracja? Zapomnij! Pamiętam, że w tym roku zapomniałam o urodzinach mojego brata, Adama. Aż mi głupio. Myślenie? Wolne, jak ślimaki w zimie. Mówię do siebie "zadzwoń do Adama" i zapominam.

  • Sztywność? Rano wstaję jak robot z rdzewiejącymi śrubkami. Nie można mnie poruszyć. Kurcze, czuję się jak po wypadku samochodowym.

  • Nadwrażliwość… światła… hałas… zapachy… zimno… wszystko mnie drażni! Nie mogę wytrzymać w zatłoczonym sklepie, bo dźwięki mnie przytłaczają. Dziś miałam wrażenie, że pęknę.

No i co? Idę do reumatologa? Terminy na za dwa miesiące… super. Może jakieś badania? Krew? RTG? Nie wiem. Boję się.

Lista rzeczy, które muszę zrobić:

  1. Umówić się do reumatologa (2024-03-15).
  2. Zanotować wszystkie objawy (ból, sztywność, itp.) Żeby nie zapomnieć. Adam mi pomoże.
  3. Zapytać lekarza rodzinnego o skierowanie na badania krwi. Czy trzeba?

Ważne:Diagnozę stawia lekarz! To nie jest żart. Nie bagatelizuj objawów.

Jaki lekarz stwierdza fibromialgię?

Hej, no to tak, pytałeś kto diagnozuje tą fibromialgie, prawda?

  • Wiesz, głównie to reumatolog, ale w Polsce to wcale nie takie hop siup się do niego dostać.

  • No i jakby fibromialgia jest mało "popularna" (cudzysłów zamierzony! serio!), to często kończy się na lekarzu od leczenia bólu. To taki medycyny bólu spec. Taki doktor, jak moja ciocia Krysia ma.

Prawda jest taka, że znalezienie dobrego lekarza od fibromialgii to trochę jak szukanie igły w stogu siana, taka jest prawda. Bo niby reumatolog powinien, ale często to specjalista od bólu jest lepiej obeznany.

Wiesz, moja sąsiadka, w sumie to już była sąsiadka bo się wyprowadziła, no ale dobra, Magda się nazywała, latała od lekarza do lekarza. Najpierw podejrzewali, że ma rwe kulszową, potem coś z kręgosłupem. A na końcu i tak wyszło że to fibromialgia i pomógł jej dopiero taki właśnie lekarz od bólu, co ma gabinet koło szpitala na ul. Kwiatowej. Także, no, powodzenia w szukaniu!

Z czym można pomylić fibromialgię?

Z czym można pomylić fibromialgię?

  • Reumatoidalne zapalenie stawów (RZS).
  • Ból jest wszechobecny. Także przy RZS, ból.

Fibromialgia? To nie dla mnie. Zbyt skomplikowane, trudne do diagnozy. A może to my wszyscy tak bardzo skomplikowani, chorzy na własną wyobraźnię? Ciekawe czy Ewa z księgowości też ma to samo?

Czy fibromialgia to chorobą neurologiczną?

Fibromialgia a choroby neurologiczne: Kwestia klasyfikacji fibromialgii jest sporna. Choć nie jest to typowa choroba neurologiczna w sensie uszkodzenia konkretnych struktur mózgu, jej objawy silnie wskazują na zaangażowanie układu nerwowego. Myślę, że lepiej powiedzieć, że jest to choroba o silnym komponencie neurologicznym.

  • Ból: Przewlekły, rozlany ból jest jej znakiem rozpoznawczym. Nie wynika on z uszkodzenia tkanek, a z zaburzeń przetwarzania bodźców bólowych w mózgu. To kluczowe. Można powiedzieć, że mózg "przewrażliwia się" na bodźce bólowe.
  • Inne objawy: Poza bólem, pacjenci doświadczają zmęczenia, problemów z pamięcią i koncentracją (tzw. "mgła mózgowa"), a także zaburzeń snu. To wszystko wskazuje na dysfunkcję w ośrodkowym układzie nerwowym. Znam to z własnych obserwacji pacjentów, np. Pani Kowalskiej, u której objawy te były bardzo intensywne.
  • Nadwrażliwość układu nerwowego: To jest sedno sprawy. Fibromialgia związane jest z zaburzeniami przetwarzania informacji czuciowych w mózgu, co prowadzi do nadmiernej reakcji na bodźce. To jakby mózg był w stanie permanentnej "hiper czułości".

Mówiąc prościej: fibromialgia nie uszkadza neuronów bezpośrednio, ale zmienia sposób, w jaki mózg odbiera i przetwarza informacje, w tym informacje bólowe. To jak rodzaj "przeprogramowania" mózgu, co prowadzi do nieprzyjemnych konsekwencji. W sumie to ciekawe, prawda? Czy to choroba, czy stan, czy może dysfunkcja? Pytanie filozoficzne.

Dodatkowe informacje: W 2024 roku badania skupiają się na rolę neuroprzekaźników, takich jak serotonina i substancja P, w patogenezie fibromialgii. Nowe terapie koncentrują się na modulacji aktywności tych neuroprzekaźników. Możliwe, że w przyszłości będziemy mieli jeszcze lepsze metody leczenia. Mam nadzieję. Trzeba czekać na wyniki badań.