Co pomaga na rozluźnienie mięśni?

5 wyświetlenia

Och, rollery do mięśni! Sama często sięgam po roller po intensywnym treningu. Czuję, jak napięcie po prostu odpływa z moich mięśni. Mam taki z wypustkami i powiem szczerze, na początku to prawie bolało, ale teraz uwielbiam to uczucie! Używam go głównie do ud i łydek, bo tam najczęściej czuję spięcie. To naprawdę świetny sposób na rozluźnienie i regenerację! Polecam każdemu, kto ma problemy z napiętymi mięśniami.

Sugestie 0 polubienia

No dobra, co pomaga na rozluźnienie mięśni? U mnie to wygląda tak… Och, rollery do mięśni! No po prostu muszę o nich napisać! Sama, jak tylko mam jakiś cięższy trening, to od razu lecę po roller. Serio, czuję wtedy, jakby ktoś powoli odkręcał wszystkie śrubki w moim ciele. Jakby to całe napięcie, ten stres – po prostu znikają, gdzieś odpływają.

W ogóle to mam taki roller z wypustkami. O rany, pamiętam, jak go pierwszy raz użyłam… Prawie płakałam! To bolało tak, że myślałam, że go wyrzucę. Ale wiecie co? Jakoś się przyzwyczaiłam, no i teraz? Teraz to uwielbiam to uczucie! Takiego przyjemnego bólu, takiego… rozluźnienia.

Głównie go używam do ud i łydek, bo tam najczęściej czuję, że mi się wszystko spina. Siedzę dużo, wiesz, praca biurowa, a potem na treningu daje sobie wycisk. No i nogi to odczuwają. Ale ten roller… to jest po prostu magia! Naprawdę świetny sposób na rozluźnienie i taką regenerację. Zastanawiam się, czy to jakoś naukowo jest udowodnione, wiesz, że to faktycznie działa. Czy to po prostu efekt placebo u mnie? No ale powiem ci, co mnie to obchodzi, skoro mi pomaga!

Polecam każdemu, kto ma problemy z takimi spiętymi mięśniami. Ja bym bez niego nie dała rady chyba! Może spróbujecie, co? Może i wam pomoże! No bo serio, warto. A i jeszcze jedno – pamiętajcie, żeby nie przesadzić na początku, bo ja tak raz sobie te uda potraktowałam, że potem chodzić nie mogłam! Lepiej powoli, z wyczuciem. No i dajcie znać, jak wam poszło! Jestem ciekawa!