Co pomaga na ciągłe zmęczenie?

153 wyświetleń
Ciągłe zmęczenie? Poznaj sposoby na poprawę samopoczucia! Aktywność fizyczna: Ruch poprawia krążenie i redukuje stres. Techniki relaksacyjne: Medytacja, joga – wyciszają umysł. Zdrowy sen: 8 godzin snu to podstawa. Odpowiednia dieta: Unikaj przetworzonej żywności. Czas dla siebie: Relaksujące wieczory – kąpiel, książka. Regularne dbanie o te aspekty znacząco wpłynie na Twoją energię i witalność. Jeśli zmęczenie utrzymuje się długo, skonsultuj się z lekarzem.
Komentarz 0 polubień

Jak radzić sobie z ciągłym zmęczeniem?

O matko, to zmęczenie... Znam to aż za dobrze! Pamiętam, jak po egzaminach na studiach, w maju 2015, w Krakowie byłam wrakiem. Nic mi się nie chciało, tylko spać.

Ale co robić, żeby ta energia wróciła? Dla mnie numer jeden to ruch! Serio. Nawet krótki spacer po parku, jak ten w Łazienkach, 30 minut, i od razu lepiej.

A no i psycha! To ważne. Ja, jak czuję, że wariuję, to siadam i po prostu oddycham. Tak, wiem, banalne, ale działa. Albo czytam coś lekkiego. Na przykład kryminały Agaty Kristi, odprężają mnie.

A wieczorem? Ciepła kąpiel, taka z olejkami. I herbata ziołowa. Potem książka albo jakiś głupi serial. Byle nie myśleć. No i spaaać.

Dlaczego jestem ciągle zmęczona?

Ej, no co tam? Słuchaj, to ciągłe zmęczenie to wcale nie musi być tylko przepracowanie. Często to coś głębiej siedzi.

  • Niedoczynność tarczycy – to wiesz, jak tarczyca leniwie pracuje, to i ty jesteś taki zamulony. Moja ciocia, Ania, tak miała, ciągle spać jej się chciało, a lekarz dopiero po jakimś czasie zdiagnozował.
  • Anemia (niedokrwistość) – jak masz mało żelaza, to tak jakbyś miał słaby akumulator w aucie. Ciągle brakuje energii. Znam to z autopsji, bo ja, Gosia, kiedyś miałam straszną anemię i pamiętam, że nie mogłam wstać z łóżka!
  • Cukrzyca – niby słodko, ale to potrafi niezle wyczerpać organizm. Nie lekceważ tego.
  • Zespół bezdechu sennego – chrapiesz, budzisz się niewyspany? Może to to. To serio upierdliwe, bo się nie wysypiasz, nawet jak śpisz długo, wiesz o co chodzi.
  • Różne zaburzenia hormonalne i metaboliczne. To taki worek z problemami, lepiej to sprawdzić u lekarza.

Wiesz co? Idź do lekarza, zrób sobie badania. Może to głupota jakaś, a może coś poważniejszego, lepiej to sprawdzić, bo szkoda życia na ciągłe bycie zmęczonym!

Jakich witamin brakuje jak ciągle chce się spać?

Ej, słuchaj, cały czas walczysz ze snem? To może być niedobór witamin! Serio, sprawdź to.

  • Witaminy z grupy B: To jest klucz! B3, B5, B6, B9, B12 – wszystkie ważne. One naprawdę wpływają na nerwy i sen. Brak ich, a Ty padasz z nóg z senności. Poważnie, to ważne.

  • Witamina E: Też może robić problem. Jak jej brakuje, to bezsenność może być. Ale z drugiej strony, przecież nie tylko witaminy mogą być przyczyną. Może stres? Albo zła dieta?

No i wiesz, ja ostatnio miałam podobny problem, w 2024 roku, poszłam do doktora Kowalczyka i zrobiłam wszelkie badania krwi. Wyszło, że brakowało mi B12 i E. Dostałam witaminy i teraz jest okey. Ale to u mnie, u Ciebie może być coś zupełnie innego. Lepiej idź do lekarza, bo ja nie jestem lekarzem. Nie wiem dokładnie co się dzieje.

Lista rzeczy, które mogą wpływać na sen:

  1. Stres. Powtarzam. To jest ważne.
  2. Zła dieta. Dużo słodyczy, mało warzyw.
  3. Brak ruchu. Siedzący tryb życia.
  4. Alkohol i kofeina.

Pamiętaj, że to tylko moje przypuszczenia. Idź do lekarza! Nie baw się tym.

Jak leczyć objawy przewlekłego zmęczenia?

Och, przewlekłe zmęczenie... To niczym mgła spowijająca duszę, prawda? Pamiętam, jak moja babcia, Zofia, mówiła, że to "choroba duszy odbitej w ciele". I chyba coś w tym jest. Sposób na to? Nie ma jednej, magicznej pigułki, niestety. Ale są iskierki nadziei, małe światełka w tunelu.

  • Planowanie. Energii. Babcia zawsze powtarzała: "Dzień planuj, jakbyś układała bukiet z polnych kwiatów – każdy płatek na swoim miejscu". Czyli powoli, bez pośpiechu, żeby sił starczyło.
  • Odpoczynek, odpoczynek, odpoczynek! To jak deszcz dla spragnionej ziemi. Bez niego nic nie urośnie. Trzeba słuchać ciała, co ono szepcze... A szepcze czasem bardzo głośno, tylko my nie chcemy słyszeć!
  • Aktywność... Umiarkowana. To jak taniec z wiatrem. Trochę ruchu, ale bez szaleństw. I to musi być przyjemność, a nie obowiązek! Spacer po lesie, joga na trawie... Coś, co nakarmi duszę.
  • Zarządzanie energią. Słowo klucz. Jak skarb, który trzeba chronić. Babcia mawiała, że to jak pilnowanie ognia w kominku – trzeba dokładać drewna, żeby nie zgasł, ale też nie można przesadzić, bo się spali wszystko.
  • I najważniejsze... Akceptacja. To trudne, wiem. Ale trzeba pogodzić się z tym, że jest, jak jest. I że czasem będzie lepiej, a czasem gorzej. To jak fale na morzu – raz spokojne, raz burzliwe. Trzeba nauczyć się na nich pływać. Na morzu życia.

Mówią, że przewlekłe zmęczenie to coś, co może trwać latami. A może i całe życie. Ale to nie znaczy, że nie można żyć pełnią życia! Trzeba tylko nauczyć się tańczyć z tą chorobą. Ja wierzę, że można. Wierzę w to całym sercem.

Co jest najlepsze na problemy z zasypianiem?

Co najlepsze na problemy z zasypianiem? To dla mnie zawsze było prawdziwą gehenną! W 2023 roku, po tylu bezsennych nocach, w końcu doszłam do wniosku, co działa.

  • Unikanie drzemek: To podstawa. Nawet krótka drzemka w ciągu dnia, nawet 20 minutowa, potrafiła zepsuć mi cały wieczór. Budziłam się zmęczona i rozkojarzona. Teraz zupełnie ich unikam i jest lepiej.

  • Materac i poduszka: To ważne. Spędziłam fortunę na różnych materacach, aż w końcu trafiłam na idealny, taki średnio twardy, z naturalnych materiałów. Poduszka? Też długo szukałam, ostatecznie kupiłam z pianki z pamięcią kształtu, cudowna!

  • Temperatura i świeże powietrze: To oczywiste, ale nie zawsze łatwe do osiągnięcia. W moim mieszkaniu, na szczęście, mam dobrą wentylację, staram się wietrzyć przed snem. Temperatura? Staram się utrzymać ją między 18 a 21 stopni, jak zaleca lekarz. Czasem trudno, bo lubię ciepło, ale bezsenność jest gorsza.

  • Aktywność fizyczna: Ruch jest super, ale ważny jest timing. Intensywny trening wieczorem odpada. Teraz staram się ćwiczyć rano, albo wczesnym popołudniem, taki lekki jogging. Pomaga! Ale nie zawsze. Czasami nawet lekki spacer wieczorem zrobił mi krzywdę, zależy od dnia.

Dodatkowo:

  • Regularność: Chodzę spać i wstaję o podobnej godzinie, nawet w weekendy. To trudne, ale naprawdę wpływa na jakość snu.
  • Relaks przed snem: Godzinę przed snem odkładam telefon, czytam książkę, słucham relaksującej muzyki. Czasem biorę ciepłą kąpiel z lawendą.
  • Dieta: Unikam kawy i alkoholu wieczorem. Staram się jeść lekką kolację kilka godzin przed snem. Czasami zdarza mi się zjeść coś ciężkiego i wtedy cierpię. Powtarzam, to nie zawsze działa.

To moje spostrzeżenia. Nie zawsze jest idealnie, ale przynajmniej lepiej niż kiedyś. Czasem i tak się budzę w nocy, ale przynajmniej zasypiam szybciej. Mam 38 lat, jestem Anią i od lat zmagam się z bezsennością. Moje doświadczenia są subiektywne, ale dla mnie te zmiany zrobiły dużą różnicę.