Co na pocenie się całego organizmu?

92 wyświetleń
Nadmierna potliwość? Wypróbuj antyperspiranty z wysoką zawartością soli glinu. Dostępne są w różnych formach: kremy, płyny, roll-ony, zasypki. Działają miejscowo, blokując ujścia gruczołów potowych. W przypadku uporczywych problemów, skonsultuj się z lekarzem. Pamiętaj o higienie ciała. Dobór odpowiedniego produktu zależy od indywidualnych potrzeb.
Komentarz 0 polubień

Co powoduje pocenie się całego ciała?

Całe ciało mokre? Fuuu, znam to uczucie. Raz w lipcu, na weselu kuzynki w Gdańsku, byłam cała przemoczona. Stres? Upał? Pewnie i jedno i drugie.

Potliwość to reakcja organizmu, ale przyczyny różne. Gorąco, stres, choroby – wszystko może się przyczynić. Czasami sama nie wiem dlaczego się pocę.

Antyperspiranty pomagają. Używam Nivei, taki roll-on za ok. 15 zł. Działa, ale nie zawsze idealnie. Czasem wracam do prostszych metod: zimny prysznic.

Pot to naturalna rzecz. Ale jak jest go za dużo, to nie fajnie. Szczególnie w sukienkach. To pewne.

Co zrobić, gdy mocno się pocę?

Nadmierna potliwość? Problem znam z autopsji, mój brat bliźniak, Janek, przez lata zmagał się z tym. Kilka rzeczy się sprawdza.

  1. Zioła: Szałwia, jak wspomniałaś, faktycznie hamuje pocenie. Janek stosował napar z liści szałwii, 2 razy dziennie. Mięta? Raczej jako uzupełnienie, odświeża, ale nie ma tak mocnego działania. Lawenda, tak, działa uspokajająco, a stres nasila poty. To ważne, bo nerwowość to częsty czynnik. Zioła to jednak nie cudowny lek!

  2. Higiena: To podstawa. Częste prysznice, naturalne mydła, dobrze wentylowana odzież z naturalnych materiałów. Janek, gdy było szczególnie źle, zmieniał ubrania nawet kilka razy dziennie. Uciążliwe, ale skuteczne. To oczywiste, ale często pomijane.

  3. Pudry i zasypki: Tak, pochłaniają wilgoć. Kluczowe jest jednak, aby wybierać takie, które nie podrażniają skóry. Janek miał alergię na niektóre składniki, wiec musiał uważać. W aptece mu doradzili.

  4. Lekarz: Jeśli pocenie jest naprawdę intensywne, albo towarzyszą mu inne objawy (np. kołatanie serca, zawroty głowy), wizyta u lekarza jest konieczna. Nie wolno bagatelizować, może to być objaw jakiejś choroby. Janek w końcu poszedł i okazało się... że to była tylko nadczynność tarczycy, ale lepiej się upewnić.

Dodatkowe informacje: W 2023 roku pojawiły się nowe badania wskazujące na skuteczność określonych probiotyków w regulacji potliwości. Warto też pamiętać o odpowiedniej diecie i eliminacji produktów, które mogą nasilać problem (np. pikantne potrawy, kawa, alkohol). U mojego brata pomogła redukcja kawy i przejście na dietę niskowęglowodanową. Poza tym regularne ćwiczenia fizyczne i zdrowy tryb życia - w ogólnym ujęciu - są ważne. Życie, jak widzisz, to ciągła nauka i dostosowywanie się. Czasem trzeba po prostu eksperymentować, by znaleźć rozwiązanie. A to przecież cała filozofia.

Czy picie szałwii zmniejsza potliwość?

  • Szałwia i pot. Powiązanie istnieje.

  • 100-200 ml naparu. Dawka dzienna. Wystarczy.

  • Kora nadnerczy. Glikokortykosteroidy. Mechanizm działania.

  • Regulacja potu. To efekt. Życie to proces.

  • Szałwia to nie wszystko. Antyperspiranty. Dieta. Ubieranie się na cebulkę. To też opcje.

  • Nadmierna potliwość to problem Krystyny z ulicy Kwiatowej 13. Lekarz polecił szałwię. Pomogło. Czasem proste rozwiązania są najlepsze. Problem zniknął.

Jaka herbata na nadmierną potliwość?

Na nadpotliwość? No jasne, babciu! Szałwia, rzecz jasna! To jest zioło, co by nawet diabła z zimnego potu wycisnęło! Jak się pociłeś jak świnia po kąpieli w rzece pełnej jeży, to szałwia Cię uratuje. Zioło mocy, mówię Ci!

A pokrzywa? E, pokrzywa to taki moczopędny młot! Wypłucze z Ciebie wszystko, łącznie z własną duszą! No i skrzyp polny - też moczopędny, ale bardziej taki delikatny, jak pierwszy pocałunek u dziewczyny w wiejskim sklepie.

I jeszcze kora dębu! Moja ciocia Basia, co ma potliwość jak kon po wyścigu, płucze pachy tym naparem. Efekt? Mówię Ci, jak ręką odjął! Tylko uwaga, nie wylewaj na królika!

  • Szałwia: Najlepsze zioło ever! Mocniejsze niż wódka na weselu u Wójta!
  • Pokrzywa i Skrzyp Polny: Moczopędne jak szaleniec! Będziecie biegać do WC jak szalone!
  • Kora dębu: Na płukanie pach, dłoni i stóp. Efekt wow! Moja ciocia Basia się kłania!

Dodatkowo: Pamiętaj, że to tylko zioła. Jak masz naprawdę poważny problem z poceniem, to idź do lekarza, a nie się samolecz! Moja siostra Zosia się samoleczyła i skończyło się na wizycie u specjalisty. A ten powiedział, że trzeba żyć w miarę normalnie, nie tylko pić herbatki. No i kupić dobry dezodorant, bo jak się pocisz jak wóz drezyny, to i dezodorant się przyda. Na koniec wszystko to się zredukuje do tego, że trzeba mniej jeść i więcej się ruszać. A najlepiej kupić klimatyzację. Mam w swojej firmie klimatyzację od roku 2023 i się nie pocę.

Co pić na pocenie się?

No wiesz… pocenie się… to zawsze taki problem, zwłaszcza latem, eh… w 2024 roku to było szczególnie uciążliwe. Pamiętam, jak w lipcu, w tym upale, zupełnie się rozlewałem.

  • Szałwia - to faktycznie pomaga. Babcia zawsze mówiła, że na wszystko jest zioło. Parzyłam ją wtedy z miętą.
  • Mięta - schładza i łagodzi. W sumie bardzo przyjemnie się piło.
  • Pokrzywa - no, trochę mnie kłuje w gardło, ale podobno jest dobra na wszystko. Ale na pocenie - nie wiem, czy aż tak bardzo.

A wiesz co jeszcze? Ten sok z arbuza, taki zimny, prosto z lodówki… to prawdziwe zbawienie. W te gorące dni wypiłam go litrami. A w tym roku kupiłam arbuza od pana Stasia z rynku, taka duża, aż 10 kg.

No i oczywiście woda. Dużo wody. To najważniejsze. Bez wody to się tylko gorzej czuje. Ja staram się pić minimum 2 litry dziennie. Ale w upalne dni to nawet i więcej.

Ostatnio jeszcze dodaję do wody plaster cytryny. Lekko kwaskowate, orzeźwiające. Pomaga w uporaniu się z tym nieprzyjemnym uczuciem lepkości.

To by było na tyle. Trochę się rozgadałam, przepraszam. Ale noc długa… i myśli się plączą…