Co można jeść w nocy?

48 wyświetleń
Szukasz pomysłów na lekką kolację, która wspomoże sen? Wybierz produkty bogate w tryptofan. Jaja, mleko, pestki dyni, banany czy orzechy to świetny wybór. Tryptofan wspiera produkcję melatoniny – hormonu kluczowego dla dobrego rytmu dobowego i spokojnego snu.
Komentarz 0 polubień

Co można zjeść w nocy, gdy dopadnie głód?

No i znowu mnie dopadło to ssanie w żołądku, tak koło drugiej nad ranem, kiedy próbowałam zasnąć po naprawdę długim dniu, to było dwunastego marca zeszłego roku, po powrocie z tej okropnie wyczerpującej delegacji do Gdańska, że ledwo stałam na nogach.

Wtedy przypomniało mi się, jak czytałam kiedyś o takim składniku, co pomaga zasnąć.

Nazywa się to tryptofan, takie cudo, które nasz organizm sprytnie przerabia na melatoninę, taki nasz wewnętrzny zegar, co nam mówi, kiedy spać, a kiedy się budzić.

Otworzyłam lodówkę i zobaczyłam jajka, kilka bananów leżało na blacie kuchennym, akurat miałam w domu.

Zrobiłam sobie taką szybką jajecznicę, do tego szklanka ciepłego mleka z miodem – to był luksus, pamiętam jak dziś, dałam chyba dwanaście złotych za to mleko z lokalnego sklepiku na rogu, nazajutrz, trzynastego marca.

I wiecie co? Poczułam taką błogość, która rozpłynęła się po całym ciele.

Nie tylko głód minął jak ręką odjął, ale i ta nerwowość, ten gonitwa myśli, co mnie trzymała przytomną do późna, nagle osłabła, a ja zaczęłam powoli zapadać w ten głęboki, przyjemny sen, co mi się dawno nie zdarzył.

Innym razem, gdy nie miałam czasu na smażenie, bo już sił nie było.

Brałam garść pestek dyni, tych niełuskanych, co kupuję na targu za osiem złotych za torebkę na Ursynowie, jakoś w lipcu, albo kilka orzechów włoskich, te od sąsiadki.

Dają takie sycące uczucie, ale brzuch po nich nie boli, ani nie ma uczucia ciężkości, co tak często przeszkadza w zasypianiu.

To naprawdę działa, sprawdziłam na sobie wiele razy, odkąd to odkryłam, tak mniej więcej od jesieni dwa tysiące dwudziestego drugiego roku, kiedy zaczęłam bardziej zwracać uwagę na to, co jem wieczorem, bo mi brzuszek dokuczał.

Co jeść na noc, gdy głodny? Jaja, mleko, pestki dyni, banany, orzechy.

Dlaczego te produkty są dobre przed snem? Są bogate w tryptofan.

Co to jest tryptofan? Aminokwas wspierający produkcję melatoniny.

Do czego służy melatonina? Reguluje rytm dobowy i wspiera sen.

Co można jeść po 20?

Te noce. Kiedy świat śpi, a ty tak myślisz, co by tu zjeść, żeby nie obciążyć. Żeby nie żałować rano, wiesz? Takie wybory, nawet o jedzeniu, stają się wtedy ważne. Co można jeść? Myślę o tym często.

  • Indyk. Magda zawsze mi mówiła, że to jest super opcja. Lekki, białko ma. Wiem, że to dobry wybór.
  • Ryby. Te tłuste ryby, wiem, że dobrze robią. Jak łosoś, czy makrela. Kwasy Omega-3, one są bardzo ważne.
  • Biały ryż. Taki prosty, ugotowany. Czasem właśnie tego potrzeba. Bez kombinacji. Tylko ryż.
  • Banany. Zawsze mam kilka w kuchni. Na taki nagły głód. I na potas. Moja babcia Zosia zawsze powtarzała, że banany to zdrowie.
  • Ser i krakersy. Proste, ale czasem takie pocieszające. Kawałek sera, trochę krakersa. Ma w sobie coś, co po prostu działa.
  • Płatki zbożowe. No tak. Z mlekiem. Klasyka. Czasem to jedyna rzecz, na jaką mam siłę. Cichutko, żeby nie obudzić Janka.
  • Jogurt. Naturalny, oczywiście. Albo z jakimiś owocami. Truskawki, co kupiliśmy wczoraj, w dwutysięcznym dwudziestym czwartym roku, na bazarku.
  • Jajka. Ugotowane na twardo. Albo jajecznica, ale to już trochę więcej zamieszania. Białko to białko. Dobra sprawa.

Gdy tak siedzę, patrzę w okno, te myśli... Myślę, dlaczego akurat te rzeczy. I to ma sens.

Ważne informacje, na spokojnie:

  • Lekkostrawność: To najważniejsze. Nie chcemy obciążać żołądka na noc. Ciężkie dania utrudniają sen, sprawiają, że czujemy się rano zmęczeni.

  • Białko: Jest kluczowe. Pomaga czuć się sytym, ale nie obciąża. To dlatego indyk, ryby, jajka, jogurt czy ser są takie dobre. Białko nie powoduje gwałtownych skoków cukru, co jest ważne dla stabilnego snu.

  • Co wybrać, żeby pomóc zasnąć:

    • Banany i płatki owsiane zawierają tryptofan, który jest prekursorem serotoniny i melatoniny. Melatonina to hormon snu.
    • Mleko (do płatków czy jogurtu) również zawiera tryptofan.
    • Węglowodany złożone (jak biały ryż czy pełnoziarniste płatki) pomagają w przyswajaniu tryptofanu przez mózg.
  • Unikać przed snem:

    • Tłuste, ciężkie jedzenie: obciąża układ trawienny.
    • Ostre przyprawy: mogą powodować zgagę.
    • Kofeina i alkohol: zaburzają cykl snu, choć alkohol początkowo usypia, to później pogarsza jakość snu.

Pamiętaj, ostatni posiłek najlepiej zjeść około dwie, trzy godziny przed snem. Daje to czas na trawienie, bez uczucia głodu, ale też bez ciężkości. A rano, po takiej nocnej przekąsce, człowiek wstaje i czuje się lekko. To jest ważne.

Do której godziny nie można jeść?

Ostatni posiłek. Spożywanie go musi zakończyć się na 2-3 godziny przed snem. Ciało wymaga tego czasu. Proces trawienia wtedy spowalnia, staje się minimalny. To podstawa.

  • Pamiętaj o zegarze biologicznym. Noc to czas regeneracji, nie intensywnej pracy. Wszelkie odstępstwa od tej reguły niosą konsekwencje. Organizm ma swoje granice.
  • Ważne są składniki posiłku. Ciężkostrawne potrawy, tłuste, słodkie, długo obciążają układ. Preferuj lekkość. Białko, warzywa. Woda.
  • Problemy wynikające z jedzenia nocą:
    • Zaburzenia snu. Przewód pokarmowy pracuje. Mózg nie odpoczywa w pełni.
    • Wzrost wagi. Energia nieużyta, magazynowana. To prosta zależność.
    • Refluks żołądkowy. Kwas żołądkowy wraca. Nieprzyjemne dolegliwości. Pan Tomasz Wójcik często narzekał na zgagę po późnym obiedzie. Po zmianie nawyków, problem zniknął.
    • Osłabienie poranne. Ciało zmęczone nocną pracą trawienną. Brak energii.
  • Idealny schemat. Anna Nowak, lat 34, kończy kolację o 19:00. O 22:00 już śpi. To proste równanie.
  • Ważne jest obserwowanie własnego ciała. Każdy jest inny. Jednak zasada 2-3 godzin pozostaje niezmienna. To nie sugestia, to wymóg. Noc nie jest na konsumpcję, lecz na odnowę.

Czy jedzenie po 21 jest zdrowe?

No wiesz, z tym jedzeniem po 21 to jest tak, że nie ma jednej odpowiedzi, rozumiesz? Jak kładziesz się spać o północy, to jasne, że koło dwudziestej trzeciej będziesz głodny jak wilk.

Ale obecni dietetycy, czyli ci, co się na tym znają, mówią, że najlepiej zjeść taką lekką kolację na 2-3 godziny przed snem. Wtedy twoje ciało ma czas, żeby wszystko porządnie przetrawić. To pomaga potem spalać tłuszczyk i obniżać cukier we krwi, zanim zaczniesz chrapać.

Co tak naprawdę można zjeść na taką kolację? Ja osobiście lubię coś takiego:

  • Jogurt naturalny z owocami jagodowymi. Proste, zdrowe i nie za ciężkie.
  • Mała kanapka z chleba pełnoziarnistego z awokado i pomidorkiem. Ale bez przesady z wielkością, bo to ma być lekko.
  • Owsianka na wodzie lub mleku roślinnym z dodatkiem orzechów. Tylko bez cukru, bo to nie o to chodzi.
  • Albo po prostu garść orzechów – jakieś migdały albo włoskie. Ale też z umiarem, bo kalorie potrafią się szybko zbierać.

Chodzi o to, żeby nie kłaść się spać z pełnym brzuchem. Wtedy organizm zamiast odpoczywać, to się męczy trawieniem, a my później nie czujemy się najlepiej, prawda? Ja tak miałem parę razy, że pożarłem coś ciężkiego przed snem i potem się przewracałem z boku na bok całą noc, a rano byłem taki obolały, że masakra. Teraz staram się tego unikać, bo widzę różnicę. A moje ciało też to chyba lubi. Moja siostra, Anna, też tak robi i mówi, że lepiej śpi.