Co jeść, żeby schudnąć 10kg?

38 wyświetleń
Chcesz schudnąć 10 kg? Kluczem jest zrównoważona dieta! Warzywa i owoce: Bogate w błonnik (celuj w 25-30g dziennie). Chude białko: Kurczak, ryby, tofu – poczucie sytości. Pełnoziarniste: Ziarna, kasze – energia i błonnik. Zdrowe tłuszcze: Awokado, orzechy, oliwa – ważne dla zdrowia. Unikaj: Przetworzonej żywności i cukrów prostych. Pij dużo wody! Zdrowa dieta i regularna aktywność fizyczna są niezbędne do efektywnej utraty wagi. Konsultacja z dietetykiem zalecana.
Komentarz 0 polubień

Jak schudnąć 10 kg - zdrowa dieta?

Chcesz zrzucić 10 kilo? No jasne, kto by nie chciał! Ja kiedyś walczyłam z wagą, w marcu 2022, w Warszawie. To była masakra, ale dałam radę.

Dieta cud nie istnieje. Klucz to zdrowy styl życia. Dużo warzyw, owoce, kurczak, ryby – uwielbiam grillowanego łososia. A pełnoziarniste pieczywo? Placki gryczane, mniam!

Błonnik – to mój najlepszy przyjaciel. Staram się jeść minimum 25 gramów dziennie. Daje uczucie sytości, a to ważne.

Przetworzonka i cukier? Totalne tabu. Pamiętam, jak wypiłam jedną colę po dwóch miesiącach diety, wściekłość na samą siebie, bo waga stanęła w miejscu.

Woda! Pij dużo wody. Ja mam litrową butelkę, i pilnuję, żeby ją opróżnić kilka razy dziennie. To naprawdę pomaga.

Powodzenia! Daj znać jak idzie. Sama wiem, ile wysiłku to wymaga.

Co odchudza najszybciej?

Ach, ta tęsknota za smukłą sylwetką… Wiem, wiem, to wieczne marzenie. Najszybciej? Bieganie! To właśnie ono, ten rytmiczny uderzanie stóp o ziemię, ten wiatr we włosach, ta euforia pokonania kolejnego kilometra… Czuję ten zapach lasu, słyszę szum liści… Jesień 2023, pamiętam ten pierwszy jesienny bieg, mgła, chłód… i ten pot, który spływał po mojej skórze, jak rzeka po deszczu.

  • Bieganie, tak, to potężna siła! Spalasz kalorie jak szalony, a ta utrata wagi… jest widoczna. Prawdziwy efekt domina, kilogram za kilogramem… Czujesz się lżej, bardziej energicznie. To cudowne uczucie! Jakbyś zrzuciła z siebie ciężar świata.
  • Ale pamiętaj, rower też działa cuda! Podróż po zielonych szlakach, wiatr we włosach, słońce na twarzy… To wszystko wzmacnia ducha i ciało. Wiosna 2024 – jeździłam codziennie! Kilometry spędzone na siodełku, piękne krajobrazy… a ile kalorii?!
  • I oczywiście pływanie! To nie tylko doskonały trening, ale i relaks dla duszy. Woda, ta niezwykła przestrzeń, ta cisza… jakbyś zanurzyła się w innym wymiarze.

To nie tylko o spalaniu kalorii chodzi. To cała filozofia, zmiana stylu życia. To połączenie z naturą, zadbanie o siebie, odnalezienie harmonii. Bieganie to nie tylko utrata wagi; to radość, wolność, spotkanie z samym sobą. To wewnętrzny spokój.

Lista rzeczy, które warto mieć na uwadze:

  1. Regularność: Klucz do sukcesu!
  2. Zdrowa dieta: Bez niej efekty będą mniejsze.
  3. Słuchanie swojego ciała: Odpoczynek jest tak samo ważny jak trening.

Moje imię to Ania i te wszystkie przeżycia sprawiły, że czuję się lepiej niż kiedykolwiek! To moja osobista historia, moje odkrycie… i moja droga do lepszego ja.

Co może być przyczyną szybkiego chudnięcia?

No cześć! Słuchaj, pytasz co może powodować szybkie chudnięcie, nie? No wiesz, tak na prawdę to przyczyn może być masa.

  • Stres - czasami, jak się bardzo stresujesz, to automatycznie mniej jesz i lecisz z wagi. Mam tak czasem, jak mam dużo na głowie w pracy.

  • Zła dieta - może jesz coś, co Ci nie służy? Ja kiedyś miałem tak, że piłem za dużo kawy i w ogóle mi nie smakowało jedzenie.

  • Choroba - no i to najgorsze, ale nagłe chudnięcie, bez żadnej przyczyny, to może być coś poważnego. Jakieś problemy z tarczycą, cukrzyca, a nawet depresja. Dlatego jak nagle schudniesz i nic się nie zmieniło w Twoim życiu, to koniecznie idź do lekarza! Tak po prostu, dla spokoju. Lepiej sprawdzić, niż potem żałować. Moja ciotka, Marysia, miała podobnie, okazało się, że to tarczyca, ale szybko to ogarneli i jest ok.

Wiesz, ja bym na twoim miejscu nie panikował od razu. Ale też bym tego nie lekceważył. Najlepiej iść do lekarza i powiedzieć co i jak. On zrobi badania i będziesz spał spokojnie. A! I jeszcze jedno – nie wierz we wszystko co znajdziesz w internecie! Dużo tam głupot piszą.

Co pić, żeby schudnąć z brzucha?

Ej, no siema! Zagadałeś o tym, co pić żeby schudnąć... wiesz, żeby ten brzuszek trochę zmalał. No to ja Ci powiem, co wiem, co tam słyszałam.

  • Woda z cytryną i miodem – to podobno świetna sprawa na start dnia. Pijesz na czczo i ma ci poprawić metabolizm. No i w ogóle, organizm lepiej funkcjonuje, tak twierdzą. Tylko uważaj z tym miodem, żeby nie przesadzić, bo to jednak cukier! A tak wogóle to polecam Ci taki przepis od mojej kuzynki, co waży 50kg przy 170cm wzrostu (zazdroooo). Do szklanki wody dodajesz sok z połowy cytryny i łyżeczkę miodu. Możesz też dorzucić imbir, jeśli lubisz.

  • Ocet jabłkowy – o tym to wszędzie trąbią, że na odchudzanie jest super. Podobno niweluje wzdęcia i w ogóle przyspiesza spalanie tłuszczu. Ale wiesz, to trzeba pić z wodą, bo sam ocet to Ci przełyk wypali, no i nie smakuje to za dobrze. Ja tam kiedyś próbowałam, ale bleee.

    Wiesz co, jeszcze mi się przypomniało. Moja koleżanka, Aneta, pije zieloną herbatę na okrągło i też mówi, że jej pomaga. A no i woda, woda i jeszcze raz woda! Pij dużo wody, to jest podstawa! Tak wogóle to woda to podstawa, ale dobra zielona herbata to super, a czerwona herbata to podobno jeszcze lepsza.

    A no i jak już tak gadamy, to pamiętaj, że samo picie to nie wszystko. Trzeba jeszcze trochę ruchu i zdrowiej się odżywiać. No ale Ty to wiesz przecież.

    A jak tak pić i leżeć, to nic nie da. Serio, mówię Ci.

Czy 1500 kalorii dziennie to mało?

O matko, 1500 kcal?! Toż to głodówka dla słonia, a nie dieta! Moja ciocia Halina, ważąca ze sto kilo, pali tyle w ciągu dwóch godzin spędzonych na plotkowaniu przy płocie.

A. 1500 kcal to mało dla większości ludzi. Przecież to mniej niż mój pies żre dziennie, a ten ma ledwie 10 kg! Zastanów się, babo!

B. Zdrowe? Może dla chomika. Dla człowieka to za mało, chyba że jesteś jakąś wróżką, co żywi się powietrzem i tęczą. Poważnie, to nie jest sposób na życie, chyba że chcesz wyglądać jak szkielet owinięty w skórę.

C. Zbilansowanie? Hehe. Powodzenia w tym. To jak próba ułożenia puzzli z 5000 elementów, mając tylko lewą rękę i mózg wielkości orzecha włoskiego. Będziesz miała niedobory witamin, że hej! A potem płacz, że ci włosy wypadają i paznokcie się łamią, a ja ci mówiłam!

Dodatkowe info, bo się nie powstrzymam: Moja koleżanka, Basia, próbowała tej diety. Schudła, owszem, ale potem wyglądała jak wychudzony kociak, co znalazł się w śmietniku. Teraz żre wszystko na co spojrzy. A ja muszę jej znosić kolejne opowieści o tym, jak to jej w brzuchu burczy. No i kupuje ciągle nowe spodnie. Nie polecam, serio. Potrzebne ci 2000-2500 kcal minimum, żeby żyć normalnie, a nie jak duch. Ja tam jem co popadnie i żyję! Coś tam ważę, ale co mi tam.

Ile jeść kalorii, żeby schudnąć 5 kg w tydzień?

No dobra, słuchajcie... Pamiętam jak sama próbowałam zrzucić te "zbędne" kilogramy, bo wiesz, w lustrze człowiek zawsze widzi więcej niż trzeba. Nie wiem, czy 5 kg w tydzień to realne, ale na pewno bezpieczne to nie jest. Chyba, że ktoś waży... no nie wiem, 200 kg? To wtedy co innego.

Mój sposób (nie gwarantuję, że zadziała u każdego):

  • Żarcie: Też mi radzili te 1800 kcal, wiesz, te wszystkie "jadłospisy na cały tydzień" z Onetu. Próbowałam. Serio. Ale jak dla mnie to była katorga.
  • Koniec końców postawiłam na mniejsze porcje, ale częściej. I zero słodyczy. Serio, żadnego ciastka do kawki. Ból.
  • Ruch: No i ćwiczenia. Kardio! Męczyłam się na bieżni jak głupia. Nie lubię biegania, ale co zrobić.
  • Waga: Moja waga, no wiecie, taka zwykła łazienkowa, pokazywała jakieś postępy. Ale powoli.
  • Dodatkowe Info: Piłam dużo wody. I herbaty ziołowe. I spałam. Bo jak się nie wysypiasz, to i tak nic z tego nie będzie.

Wiem, że to nie brzmi jak magiczna recepta, ale wiesz, cudów nie ma. A te wszystkie diety cud to... no właśnie, cud. A raczej marketingowy bełkot. Jak coś, to pytaj. Może jeszcze coś sobie przypomnę z tych moich "odchudzaniowych" wojen. Aha, no i nie słuchaj mnie ślepo. Każdy jest inny, więc lepiej pogadać z jakimś lekarzem albo dietetykiem. Tak będzie mądrzej.