Co jeść, żeby nie było wzdęć brzucha?

30 wyświetleń
Unikaj smażonego. Wybieraj: Gotowane Gotowane na parze Duszone Grillowane Ogranicz mleko krowie. Zamiast niego: Napój sojowy Napój ryżowy Jogurt, kefir, maślanka
Komentarz 0 polubień

Okej, to spróbujmy to przerobić tak, jakbym sama siadła z Tobą przy kawie i opowiadała, co mi pomaga na te okropne wzdęcia, co?

Słuchaj, to jest zmora! Wiecznie ten brzuch jak balon... Co jeść, żeby nie wzdęło? Oj, sama się nad tym głowiłam długo. No dobra, to od czego zaczęłam? A no tak, od wywalenia smażonego! Straszne, wiem, bo kto nie lubi frytek od czasu do czasu... No ale dobra, zamiast tego, to polecam:

  • Gotowane. Proste, ale działa. Ziemniaczki gotowane, marchewka... w sumie wszystko, co się da ugotować, to staram się gotować.
  • Gotowane na parze. To jest w ogóle super opcja! Warzywa takie bardziej żywe, no i te wszystkie witaminki nie uciekają. Mam taki parowar elektryczny, ale wystarczy zwykłe sitko nad garnkiem.
  • Duszone. To w sumie takie połączenie gotowania i smażenia, ale mniej tłuszczu, więc spoko. Duszę często warzywa z kurczakiem. Pyszności!
  • Grillowane. Latem to w ogóle grill rulez! Tylko pamiętaj, żeby nie smażyć ich w tłuszczu, tylko tak sucho grillować.

Wiesz co jeszcze zauważyłam? Mleko! Mleko krowie potrafi mi nieźle namieszać w brzuchu. Może to laktoza, a może coś innego, nie wiem. Ale odstawiłam i lepiej. A co zamiast? No to tak:

  • Napój sojowy. Może nie smakuje jak mleko, ale w kawie daje radę. I jest neutralny dla brzucha. Przynajmniej u mnie.
  • Napój ryżowy. Podobny do sojowego, tylko taki bardziej słodki. Też spoko opcja.
  • Jogurt, kefir, maślanka. To jest ważne, bo one mają te dobre bakterie, co pomagają w trawieniu. No i w ogóle je lubię, to i piję.

Wiesz, to tak naprawdę to jest kwestia testowania. Co komu służy. Ja doszłam do tego metodą prób i błędów. Nie poddawaj się! I pamiętaj, mniej smażonego, ogranicz mleko krowie i gotuj na parze! Daj znać, czy pomogło, dobra? No i co tam jeszcze lubisz jeść, a co Ci szkodzi? Może wspólnie coś wymyślimy!