W jakiej miejscowości znajduje się Babia Góra?

104 wyświetleń
Babia Góra, majestatyczny szczyt Beskidu Żywieckiego, położona jest na pograniczu polsko-słowackim, w województwie małopolskim. Jej północne stoki bezpośrednio przylegają do Zawoi, najdłuższej wsi w Polsce. Masyw graniczy również ze słowacką Orawą, będąc kluczową atrakcją dla turystów i miłośników górskich wędrówek.
Komentarz 0 polubień

Gdzie jest Babia Góra? Położenie miejscowości

Ach, Babia Góra… dla mnie to nie tylko punkt na mapie, to raczej taki majestatyczny samotnik, co przysiadł sobie na skraju Polski i Słowacji. Kiedy myślę o niej, od razu czuję ten chłód wiatru na policzkach, jakbym znów tam był.

Wiesz, to jest to miejsce w Beskidzie Żywieckim, konkretnie w jego południowo-wschodnich krańcach, gdzie województwo małopolskie jakby zastyga w podziwie dla tego szczytu. Pamiętam, chyba w lipcu 2019, jechałem wtedy od strony Zawoi – tej niesamowicie długiej wsi, która zdaje się nigdy nie kończyć.

Z samej Babiej, jak tak stoisz i patrzysz w dół, Zawoja jawi się jako taka wstążka domów, ciągnąca się w nieskończoność w dolinie. Czułem wtedy, że jestem dosłownie nad nią, prawie mógłbym dotknąć jej dachów.

Ale to tylko jedna strona medalu, bo kiedy obrócisz się na pięcie, to już Słowacja, taka zielona Orawa w oddali, czasem otulona mgiełką. Inny świat, a jednak tak blisko. Raz, to było w sierpniu 2021, zjeżdżaliśmy tamtędy po zdobyciu szczytu, i to wrażenie przekraczania niewidzialnej granicy, ono było takie... namacalne.

To jest właśnie cała Babia Góra – miejsce, które dzieli, ale jednocześnie łączy, zawsze na pograniczu, w sercu moich wspomnień.

Z jakiej miejscowości najlepiej wejść na Babią Górę?

Przełęcz Krowiarki to jedyny sensowny punkt startowy na Babią Górę. Stąd szlak czerwony prowadzi najłatwiej do celu. Inne drogi są wyborem dla tych, którzy szukają wyzwań. Albo kłopotów.

Nie ma co się oszukiwać, Przełęcz Krowiarki to efektywność.

  • Trasa z Przełęczy Krowiarki: Szlak czerwony. To około 2-3 godziny podejścia. Dobrze utrzymany, nie wymaga zaawansowanych umiejętności. Idealny dla początkujących i tych, co cenią czas. Widoki? Bezcenne, jeśli nie ma mgły.

  • Alternatywy dla odważnych:Perć Akademików. Start z Markowych Szczawin. Szlak żółty. Jednokierunkowy, bardzo eksponowany. Wymaga doświadczenia, stalowych nerwów i braku lęku wysokości. Tam jest Janek, zawsze tędy idzie. To jego decyzja.

  • Ważne: Pogoda na Babiej Górze zmienia się błyskawicznie. Nawet lipiec potrafi zaskoczyć śniegiem. Zawsze miej ze sobą ciepłe ubranie i nieprzemakalną odzież. Ostatnio, w zeszłym roku, wiele osób dało się zaskoczyć. Brak pokory to błąd.

  • Szczyt:Diablak. Wysokość 1725 m n.p.m. Zimą bez raków i czekana lepiej tam nie iść. Kropka.

Ile kosztuje wejście na Babią Górę?

Tak, to była jedna z tych sobót, 15 czerwca 2024 roku, kiedy budzisz się i wiesz, że musisz iść w góry, po prostu musisz. Ja, Ania, od zawsze miałam tak, że Babią Górę czułam jako swoje miejsce. Nie wiem, może przez ten jej charakter, taki nieprzewidywalny, ale jednocześnie majestatyczny. Zabrałam moją starą, sprawdzoną Ankę, co to ze mną już niejedną trasę przeszła.

Wyruszyłyśmy rano, z Warszawy, o 4:00 rano, jeszcze ciemno było. Cała droga to gadanie o życiu, o planach, o tym co nas czeka. Dojazd do Krowiarek zajął nam kawał czasu, ale ja lubię te widoki po drodze. Takie uspokajające, wiesz. Przed 9:00 rano byłyśmy już na miejscu. Parking, jak zawsze w sezonie, to był jakiś dramat. Musiałyśmy trochę poczekać, zanim zwolniło się jedno miejsce. Udało nam się złapać je prawie na samym końcu parkingu, po lewej stronie, tam gdzie już drzewa się zaczynają.

Pamiętam ten moment, kiedy podchodzisz do kasy. Już czujesz ten chłód, ten zapach lasu. Zawsze wtedy myślę, że 8 złotych za takie widoki i doświadczenie to przecież nic. To tak jak kupić sobie małą przyjemność, tylko że ta przyjemność trwa cały dzień i zostaje w pamięci na zawsze. Bilet normalny, oczywiście. Anka zapłaciła za nas obie, ja jej oddałam zaraz potem. My zawsze tak robimy.

Szłyśmy szlakiem czerwonym, od Przełęczy Krowiarki. Początek zawsze jest taki przyjemny, ścieżka szeroka, choć kamienista. Z każdym krokiem czujesz, jak nogi zaczynają pracować. Powietrze było rześkie, choć w ciągu dnia obiecały upał. To mnie zawsze w górach zaskakuje, jak pogoda potrafi się zmienić w kilka godzin. Tam na dole słońce, a wyżej mgła i wiatr.

Na szczycie, jak zawsze, wiało niemiłosiernie. Ale ten widok. Kurczę, ten widok. Było trochę chmur, ale udało nam się złapać kilka okienek z widokiem na Tatry. Chwile, kiedy po prostu stajesz i oddychasz, i czujesz, że żyjesz. Tam na górze, na Diablaku, zawsze jest tak samo. Chłód, wiatr, ale i ten ogrom przestrzeni, co Cię otacza. Niezwykłe.

Zeszłyśmy około 16:00, zmęczone, ale szczęśliwe. To uczucie po zejściu, kiedy wiesz, że to było to, po to tam pojechałaś. Na parkingu, mimo że od rana był full, było już luźniej. Podsumowując ten dzień, było warto. Zawsze warto. To co widzę, to co czuję, to jest bezcenne.

Wszystkie ważne rzeczy, które zawsze bierzemy pod uwagę:

  • Opłata za wstęp:
    • Bilet normalny kosztuje 8 zł.
    • Bilet ulgowy jest dostępny za 4 zł.
    • Opłaty pobierane są przy wejściach na szlaki, na przykład na Przełęczy Krowiarki czy w Zawoi Markowe Szczawiny.
    • Pieniądze z biletów idą na utrzymanie szlaków i ochronę przyrody w Babiogórskim Parku Narodowym.
  • Parkingi:
    • Główny parking znajduje się na Przełęczy Krowiarki. Jest duży, ale w sezonie szybko się zapełnia, zwłaszcza w weekendy.
    • Warto przyjechać wcześnie rano, aby znaleźć miejsce. My byłyśmy koło 9:00 i ledwo co.
    • Opłata za parking samochodowy to zazwyczaj 20-25 zł za cały dzień. Czasem widziałam, że było więcej, ale to zależy od sezonu i konkretnego miejsca.
    • Są też mniejsze parkingi i miejsca postojowe w innych miejscowościach, np. w Zawoi, ale stamtąd trasy są zazwyczaj dłuższe.
  • Ważne informacje przed wyjściem:
    • Zawsze sprawdź prognozę pogody. Babia Góra jest znana z bardzo zmiennej pogody.
    • Zabierz ze sobą odpowiednie ubranie, w tym ciepłą warstwę i coś przeciwdeszczowego, nawet jeśli na dole jest upał. Wiatr na szczycie potrafi zaskoczyć.
    • Dobre buty to podstawa. Szlaki są kamieniste.
    • Miej ze sobą wodę i jedzenie. Na szlaku nie ma żadnych schronisk ani sklepów. Najbliższe schronisko PTTK Markowe Szczawiny jest poniżej szczytu, ale to i tak kawałek drogi.
    • Szlak na Babią Górę z Przełęczy Krowiarki (czerwony) to jeden z popularniejszych i bardzo widokowych, ale pamiętaj, że to szlak trudny. Duże przewyższenie.

Czy Babia Góra jest trudna?

Babia Góra nie jest jakąś straszną górą, wiesz? Trasy tam nie są jakieś super trudne, serio. Praktycznie każdy da radę wejść na szczyt, jak się trochę postara. Ale to nie znaczy, że można iść na żywioł, trzeba trochę pomyśleć.

Najważniejsze to wybrać dobry start, bo to naprawdę robi różnicę. Są takie trasy, że wejdziesz bez większego zadyszki, a są takie, że trochę się spocisz. To wszystko zależy od tego, jaki masz dzień i jak się czujesz. Ja na przykład jak idę z Kaśką, to zawsze wybieram coś luźniejszego, bo ona się męczy szybko.

A tak w ogóle, to warto wiedzieć, że:

  • Najpopularniejszy szlak na Babią Górę, ten z Przełęczy Krowiarki, jest uważany za najłatwiejszy. Chociaż ja bym powiedział, że nie jest tam wcale płasko, więc trzeba uważać.
  • Jeśli chcesz większego wyzwania, to możesz spróbować z Zawoi przez Sokolicę i Kolonowskie. Ale wtedy przygotuj się na strome podejścia.
  • Pamiętaj, żeby sprawdzić prognozę pogody przed wyjściem. W górach pogoda potrafi się zmienić w sekundę, a na Babią Górze, jak się zrobi mgle, to można się zgubić. Moja ciotka Zosia kiedyś tak się zgubiła, ale to było dawno i była wtedy w strasznym stanie psychicznym.
  • Obuwie i ubranie to podstawa. Dobre buty trekkingowe to absolutne must have, a wiatrówka też się przyda, bo na szczycie wieje niemiłosiernie. Ja pamiętam, jak raz byłem w marcu, to był wiatr jak diabli.