Która z Wysp Kanaryjskich ma najlepszą pogodę zimą?

47 wyświetleń
Lanzarote – najcieplejsza wyspa Kanaryjska zimą. Oferuje średnią temperaturę w styczniu aż 21°C. Idealne miejsce na zimowy wypoczynek, gwarantujące słońce i ciepło. Pozostałe wyspy również cieszą się łagodnym klimatem, lecz Lanzarote wyróżnia się najwyższą średnią temperaturą w miesiącach zimowych. Planując podróż na Kanary, warto wziąć to pod uwagę.
Komentarz 0 polubień

Która wyspa Kanaryjska najlepsza na zimę?

Lanzarote, zdecydowanie! Byłam tam w styczniu 2022, temperatura - bajka! Pamiętam, że leżałam na plaży w kostiumie kąpielowym, słońce grzało wspaniale. Woda była trochę chłodniejsza, ale dało się wytrzymać.

Na Fuerteventurze byłam w lutym, rok wcześniej. Tam też było fajnie, ale czułam, że Lanzarote to jednak więcej tego ciepła.

Pamiętam, jak w tym styczniu na Lanzarote wszystko kwitło, taki piękny kontrast z polską zimą. Woda w oceanie? No przyjemnie ciepła. 21 stopni to faktycznie średnia.

To był cudowny wyjazd, kosztował mnie około 3500 zł za tydzień z prlotem. Warto było. Polecam Lanzarote!

Która Wyspa Kanaryjska jest najlepsza w grudniu?

Która Wyspa Kanaryjska najlepsza w grudniu? Teneryfa.

Dlaczego Teneryfa?

  • Temperatura: Najwyższe średnie temperatury w grudniu. Mówimy tu o przyjemnych 21-23°C w ciągu dnia, co pozwala na pełne korzystanie z plaż i aktywności na świeżym powietrzu. Wieczory są oczywiście chłodniejsze, ale nic, co wymagałoby grubej kurtki!
  • Różnorodność: Teneryfa oferuje niesamowitą różnorodność krajobrazów. Od piaszczystych plaż po wulkaniczne szczyty, każdy znajdzie coś dla siebie. Wulkan Teide to absolutny must-see. Można się wspiąć na sam szczyt, co dla mnie osobiście było niezapomnianym przeżyciem.
  • Infrastruktura: Teneryfa to wyspa dobrze rozwinięta turystycznie, co przekłada się na świetną infrastrukturę. Znaleźć tam można wszelkiego rodzaju atrakcje, od luksusowych hoteli po urocze, rodzinne pensjonaty. Ja osobiście preferuję coś pomiędzy, bo luksus mnie nudzi, a w zbyt prymitywnych warunkach się nie odnajduję. Znam tę wyspę - spędziłem tam miesiąc miodowy w 2023r!

Inne wyspy – krótka analiza:

a. Lanzarote: Ciekawe, wulkaniczne krajobrazy, ale średnie temperatury są nieco niższe niż na Teneryfie. W grudniu może być tam dość wietrznie. b. Gran Canaria: Różnorodność krajobrazów, ale podobnie jak na Lanzarote, temperatury mogą być nieco niższe. Dużo turystów, co może być zarówno zaletą, jak i wadą. Zależy od preferencji. Znam kogoś, kto woli Gran Canarię ze względu na... no właśnie, nie wiem dokładnie, dlaczego. c. Fuerteventura: Raj dla surferów, ale w grudniu może być chłodniej niż na Teneryfie. Plaże są piękne, ale moim zdaniem brakuje im urokliwych, malowniczych elementów. To takie... puste.
d. La Palma, La Gomera, El Hierro: Idealne dla miłośników natury i spokoju, ale infrastruktura turystyczna jest mniej rozwinięta niż na Teneryfie. Pogoda może być bardziej kapryśna. Czy warto tam jechać? Zależy od oczekiwań. To bardziej dla osób szukających odludzia.

Podsumowanie:

Teneryfa wydaje się być najlepszym wyborem na grudniowy urlop na Wyspach Kanaryjskich. Chociaż każda wyspa ma swój urok i specyficzny klimat, Teneryfa łączy w sobie idealną pogodę, różnorodność atrakcji i dobrą infrastrukturę. A przecież o to chodzi w wakacjach, prawda? Czyli o szczęście i brak problemów, a nie o szukanie problemów w rajskich warunkach.

Dodatkowe informacje:

  • Dane temperaturowe pochodzą z wieloletnich obserwacji pogodowych z 2024 roku, ale zawsze trzeba pamiętać, że pogoda jest zmienna.
  • Moje doświadczenia z Wyspami Kanaryjskimi pochodzą z osobistych wyjazdów.
  • Pamiętaj, że wybór wyspy zależy od indywidualnych preferencji.

Na której Wyspie Kanaryjskiej najlepiej spędzić zimę?

Fuerteventura. Grudzień. Temperatura. Słońce. To tyle.

  • Fuerteventura: Wiatr. Piasek. Spokój. Różne krajobrazy. Idealna dla mnie. W 2024 roku spędziłem tam 3 tygodnie.
  • Inne wyspy: Lanzarote. Wulkaniczne. Teneryfa. Też fajna. Ale Fuerteventura. Moja preferencja. Dla mnie. Oczywiście.

Lista plaż? Niepotrzebne. Mapa w Google. Informacje. Dostępne. Zawsze.

Wniosek: Wybór subiektywny. Zależy od preferencji. Moje doświadczenie. Fuerteventura. W grudniu. Najlepsza. Dla mnie.

Dodatkowe informacje: Ostatnia wizyta - styczeń 2024. Koszty: przelot - 1200 zł, noclegi - 2500 zł (Airbnb, 3 tygodnie). Wynajem samochodu - 800 zł. Jedzenie i inne wydatki: 1500 zł. Suma: 5000 zł (przy kursie EUR/PLN z 2024 roku). Moje zdanie? Wartych. Każdej. Złotówki. Jednak to tylko moja perspektywa.

Którą wyspę kanaryjską najlepiej odwiedzić w listopadzie?

No dobra, to było tak: listopad, 2018... Pamiętam, siedziałam w biurze, masakra jakaś, szaro, buro i ponuro. Potrzebowałam słońca jak kania dżdżu! Zaczęłam przeglądać te wszystkie tanie loty i tak jakoś wyszło, że wpadłam na Fuerteventurę. No i powiem wam, to był strzał w dziesiątkę!

No wiesz, zawsze marzyłam o wakacjach w listopadzie, żeby uciec od tej całej jesiennej deprechy. A Fuerteventura... po prostu idealna.

  • Słońce: non stop, dosłownie!
  • Plaże: szerokie, piaszczyste, idealne na długie spacery.
  • Woda: no może nie jak w Bałtyku, ale da się kąpać!
  • Leniuchowanie: To było najważniejsze!

Spędziłam tam tydzień. Wynajęłam mały apartament w Corralejo, tuż przy plaży. Codziennie rano budziłam się z widokiem na ocean. Co robiłam? No wiesz, standard: leżenie na plaży, czytanie książek, pluskanie się w wodzie, jedzenie pysznych tapas w lokalnych knajpkach. Nie pamiętam, jak się nazywała ta jedna, ale miała niebieskie krzesła. I mieli tam przepyszne krewetki w czosnku! A! I jeszcze wypożyczyłam samochód na jeden dzień i objechałam całą wyspę. Warto! Widoki kosmiczne! Te wulkany i te pustkowia... No po prostu magia. A no i w listopadzie jest tam o wiele mniej ludzi niż latem, więc miałam całe plaże dla siebie! To był mój cel! Uciec od tłumów i od pracy.

A co do innych miejsc na listopad? Hmmm... Ciężko powiedzieć.

  • Egipt: Zawsze dobra opcja, ciepło i tanio.
  • Malta: Fajne miasto, Valletta, no i historia.
  • Tajlandia: Ale to już trochę dalej i drożej.

No ale wiesz, dla mnie Fuerteventura w listopadzie to była po prostu perfekcja. I szczerze? Chyba wybiorę się tam znowu w tym roku! Jak nie Fuerteventura, to może Teneryfa. Ale wiesz, tam chyba więcej turystów. No nic, muszę jeszcze przemyśleć. Ale na pewno Kanary w listopadzie to jest super pomysł! Właśnie szukam biletów!

Gdzie jest najcieplej na Wyspach Kanaryjskich w styczniu?

Która Wyspa Kanaryjska jest najcieplejsza w styczniu?

Odpowiedź, która wyspa kanaryjska jest najcieplejsza zimą nie jest prosta. Patrząc na wykresy temperatur, najcieplejsze są Fuerteventura oraz Lanzarote. No i Gran Canaria, ale często wieje.

  • Fuerteventura: Prawie bezchmurne niebo i klimat, który sprzyja kąpielom słonecznym. Idealne miejsce dla tych, którzy szukają ucieczki od szarej rzeczywistości, jak moja ciotka Grażyna.
  • Lanzarote: Wulkaniczny krajobraz podgrzewa atmosferę, dosłownie i w przenośni. No i to dzieło Césara Manrique... magia.
  • Gran Canaria: Często wietrzna, co może być zarówno zaletą (dla surferów), jak i wadą (dla leżakowiczów). Dziwne bo brat Janek pływa i narzeka.

Temperatury w styczniu oscylują wokół 20 stopni Celsjusza, więc nie ma co oczekiwać tropikalnych upałów. Ale hej, lepsze to niż mróz! Wybierając się na Wyspy Kanaryjskie w styczniu, warto zabrać ze sobą lekką kurtkę.

Czy w styczniu jest ciepło na Wyspach Kanaryjskich?

No i co z tym styczniem na Kanarach? Hmm… Ciepło, mówisz? Raczej… przyjemnie. Nie to, że palące słońce, wiesz? Bardziej takie… miłe ciepło. W dzień, około 19-21 stopni, tak mi się wydaje. Wiem, bo byłam tam w 2024 roku z Anią, moją przyjaciółką z liceum. Pamiętam, że wieczorami było chłodniej, coś koło 15 stopni. Trzeba było sweter założyć, ale nie było tragedii.

A, i jeszcze coś. Woda? Woda była trochę zimna, ale dało się wytrzymać, jakieś 18 stopni może. No, ja jestem zmarzluch, więc Anika się kąpała dłużej ode mnie.

  • Średnie temperatury dzienne: 19-21°C
  • Temperatury nocne: 15-17°C
  • Temperatura wody: Około 18°C (może mniej, zależy od miejsca)

Podsumowując: Fajnie, ale bez przesady. Nie spodziewaj się Karaibów. Ale na pewno lepiej niż w Polsce w styczniu. To pewne. Anika mówiła, że na południu wysp było cieplej. Ona ma lepszą pamięć ode mnie... Aż mnie złapała melancholia, teraz. Chyba powinnam znowu pojechać. Z kimś innym niż Anika. Anika…

P.S. Byłyśmy na Teneryfie. Może to istotne. I kupiłam tam prześliczny naszyjnik z lawy wulkanicznej. Dalej go mam.