Kiedy są najtańsze wakacje za granicą?

77 wyświetleń
Szukasz tanich wakacji za granicą? Najlepsze oferty znajdziesz poza sezonem! Unikaj szczytu wakacyjnego, a postaw na czerwiec lub wrzesień. W tych miesiącach pogoda jest zazwyczaj dobra, a ceny niższe ze względu na mniejszą liczbę turystów. Zaplanuj swój urlop mądrze i oszczędzaj!
Komentarz 0 polubień

Kiedy warto szukać najtańszych wakacji za granicą, aby oszczędzić?

Najtańsze wakacje? Jasne, że poza sezonem! W zeszłym roku, w czerwcu, lecieliśmy do Chorwacji. Znaleźliśmy super ofertę – loty i noclegi w apartamencie w Splicie za 1800 zł na osobę. Cudownie było, plaże prawie puste.

Wrzesień też spoko. Byłam we Włoszech w 2021, Toskania w drugim tygodniu września – ciepło, ale tłumów o wiele mniej niż w lipcu. Cena? Zdecydowanie niższa, jakieś 1200 zł za osobę, łącznie z wycieczką do Sieny. A i jedzenie tańsze.

Unikaj lipca i sierpnia. To masakra cenowa. Sama widziałam ceny w Grecji w sierpniu - koszmar. Po prostu koszmar. Za podobny apartament co w Splicie, chcieli dwa razy tyle.

Z mojego doświadczenia wynika, że czerwiec i wrzesień to idealny czas na tanie wakacje za granicą. Polecam!

Kiedy biura podróży obniżają ceny?

Kiedy tanieją wycieczki… wiesz, tak naprawdę tanieją w sezonie. To lipiec i sierpień, pamiętam jak mama zawsze szukała czegoś na ostatnią chwilę, żeby urwać parę groszy. 20-30% mniej - tak mówiła. Ale wiesz, ja tam się nie znam.

  • Im bliżej wylotu, tym gorzej, ale taniej, no logiczne! Jak zapomnisz o urodzinach to prezent kupujesz w dzień urodzin - tak samo z wakacjami.

  • Mama zawsze sprawdzała wszystko rano, bo mówiła, że rano mają lepsze oferty. Nie wiem, czy to prawda, ale działało.

A co wpływa na te obniżki? Pewnie to co zawsze - pogoda, kurs walut, bo nikt nie chce lecieć w deszcz i nikt nie ma kasy. I pewnie jakieś czynniki polityczne.

Kiedy biura podróży obniżają ceny?

Ceny obniżają się. Lipiec, sierpień. Last minute. 20-30%. Bliżej wylotu, taniej.

Punkty:

  • Sezon: Lato. Ceny rosną. Później, taniej. Proste.
  • Wolne miejsca: Linie lotnicze. Hotele. Wolne miejsca. Obniżki.
  • Presja sprzedaży: Terminy. Zbliża się. Ciśnienie. Redukcja cen.
  • Popyt: Spadek. Bliżej końca sezonu. Ceny w dół.
  • Strategia: Firmy. Marketing. Przychody. Sprzedaż. Ostatnia szansa.

Dane: Moje wakacje w 2024? Zakopane. Sierpień. Tanio. Last minute. Znalazłem. Dobry deal. Oszczędność: 15%.

Konkluzja: Rynkowy mechanizm. Podaż i popyt. Nic więcej. Życie.

Kiedy najtaniej kupować wycieczki?

O rety, kiedy te wycieczki najtaniej? ????

  • Last Minute: No, to jest ryzyko, ale jak możesz spakować walizkę w 24h, to dawaj! Ja tak raz do Grecji poleciałam, łał, dwa dni i już leżałam na plaży! ⛱️ Ale wiesz, trzeba mieć farta.

  • First Minute: O, to już bardziej przemyślane. Jak kupisz z pół roku wcześniej, to jest git. Większy wybór hoteli, no i te zniżki! Ja z Anką tak w styczniu kupiłyśmy na lipiec do Hiszpanii i wyszło o 30% taniej! serio! ???? Anka uparła się na ten hotel z aquaparkiem, no i dzięki First Minute był dostępny. A tak w ogóle Anka ma urodziny 15 sierpnia, to muszę jej coś kupić!

A tak w ogóle, pamiętam, jak raz szukałam wycieczki do Egiptu w grudniu, ale wszystko było tak drogie! ???? Chyba lepiej poczekać na First Minute na przyszły rok. W sumie Egipt to nie mój klimat, wolę Grecję. ????????

Kiedy najtaniej kupić wycieczkę?

Kiedy najtaniej na wakacje… ech.

  • Wiesz, patrzyłam na to w tym roku. Listopad, zdecydowanie listopad. Zawsze. To jest jak jakaś zasada.
  • Potem wszystko idzie w górę, powoli, ale nieubłaganie. A w maju? Szczyt. Wszyscy chcą jechać i płacą jak za zboże, głupki. Ja już taka nie będę.
  • Potem troszeczkę spadają, ale to już nie to samo. I tak przepłacisz.

Pamiętam, jak rok temu, w marcu, patrzyłam na Kretę. Hotel "Zorba", all inclusive. W listopadzie pewnie byłby ze 30% tańszy, cholera! No nic, nauczka na przyszłość. Moja kuzynka, Ania, zawsze tak robi, w listopadzie rezerwuje. Mówi, że ma wtedy spokojną głowę i taniej. Chyba zacznę ją słuchać. Zresztą… co ja wiem o życiu.

Kiedy najlepiej rezerwować wycieczki?

No wiesz… siedzę tu, w tej ciszy, i myślę o wakacjach. 2024 już prawie za mną, a ja wciąż nic nie zarezerwowałam. Ech…

  • Zawsze mówili, że 6-12 miesięcy wcześniej trzeba brać bilety. To prawda, zwłaszcza jak się chce jechać na jakieś popularne wyspy, np. na Teneryfę. Albo do Grecji, do Aten. W sumie, wszędzie, gdzie tłumy.

  • Ale wiesz co? W tym roku jest inaczej. Już maj 2025, a ja jeszcze nic. Na Sardynię chciałam, ale ceny… kosmos.

Teraz to już chyba tylko jakieś last minute, a to loteria. Może być super, a może zupełnie beznadziejnie. Nie wiem, co robić. Sama już się gubię w tych wszystkich ofertach.

  • Pamiętam, jak w zeszłym roku, kumpela Ola, zarezerwowała właściwie na ostatnią chwilę wycieczkę do Chorwacji i wyszło jej super tanio. Ale to był wyjątek.

Może powinnam spróbować z last minute? Brrr, ryzyko. Ale z drugiej strony… może byłoby fajnie. No nie wiem. Trzeba by się rozejrzeć. A może w ogóle zrezygnować z wakacji? Nie, to za dużo. Muszę jechać. Musi być jakiś plan. Ech... trudne decyzje. Może jutro rano się tym zajmę. Teraz już nie dam rady.