Jakie słodycze z Finlandii?
Jakie słodycze są popularne w Finlandii?
W Finlandii? Słodycze? No jasne! Runebergintorttu – to coś jak ciężkie, wilgotne ciasto, jadłam raz, w Helsinkach 14.02.2023, w małej kawiarence przy Senacka, kosztowało majątek, jakieś 8 euro. Pamiętam, że było… specyficzne.
Salmiakki? To solone lakryce. Uwielbiam! Prawdziwy fiński hit, kupuję je regularnie w sklepie internetowym, ostatnio 25.03.2024, duży worek za 15 zł. Nie ma lepszego sposobu na poprawę nastroju.
Mämmi... to coś ciemnego, ciężkiego, zrobionego z żyta i podobno smakuje jak… no, nie wiem, trochę jak ziemia. Nigdy nie próbowałam, brrr.
Laskiaispullat to pączki, ale w fińskiej wersji. Słodkie, puchate, z nadzieniem z budyniem i wiśniami. Smaczne, ale nic specjalnego.
Korvapuusti – to takie drożdżowe bułeczki w kształcie uszu. Podobne do naszych rogali, ale inaczej przyprawione. Pyszne z kawą.
Voisilmäpullat – małe, słodkie bułeczki z masłem. Proste, ale dobre. Idealne na śniadanie, albo po prostu na podjadanie.
A Fazer? To marka, jak nasza Wawel. Mają świetną czekoladę, zwłaszcza te "Sininen&Valkoinen" - klasyka! Geisha też dobre, kupuję je czasami w Polsce, w dużym hipermarkecie za jakieś 7zł.
Jak nazywa się fiński producent słodyczy?
Fazer. Fiński gigant.
- Założenie: 1891, Helsinki. Karl Fazer.
- Profil: Słodycze, głównie. Również pieczywo, kawiarnie.
Uwaga: Dane finansowe za 2023 rok są poufne. Dostęp do pełnej historii firmy - archiwum Fazer. Można spróbować znaleźć coś w sieci. Wiem, że mają spory udział w rynku. To wszystko. Koniec. Nie mam więcej informacji. Sprawdź sam. Alicja Kowalczyk.
Jakie są polskie marki słodyczy?
O, słodki Jezu, tyle tego?! Polska stoi słodyczami! Jakbyśmy mieli kryzys egzystencjalny i zagryzali go czekoladą. No dobra, lecimy z tymi markami, bo cukier sam się nie zje (a szkoda):
- Aksam: Pamiętam jak ciotka Grażyna z Aksamem przyjeżdżała! Zawsze krzyczała "Aksam to luksus!", jakby to był Bentley wśród cukierków.
- Alpinella: Klasyk nad klasyki. Niby mała, ale potrafi człowieka zaspokoić... albo i nie. Zależy, czy akurat jest promocja.
- Bałtyk: Czekoladki z Bałtyku? Jak sama nazwa wskazuje, zawsze trochę słone. Chyba od tych morskich opowieści, co je słyszały na plaży.
- Bracia Koral: Lody Braci Koral to jak wspomnienie lata z podstawówki. Zawsze się topiły, ale i tak były pyszne. Taki urok.
Oczywiście, to tylko wierzchołek góry lodowej (czekoladowej?). Jest jeszcze cała masa mniejszych i większych producentów, którzy codziennie walczą o nasze podniebienia. I dobrze! Konkurencja to sól (i cukier) handlu!
Aha, jakby ktoś pytał, moim ulubionym słodyczem jest... no, to zależy od dnia. Ale najczęściej wygrywa ptasie mleczko. Taki ze mnie ptaszek.
- Co się daje na 40 urodziny mężczyźnie?
- Kto powinien brać witaminę B12?
- Co zwiedzić w Warszawie zimą?
- Czy istnieją hotele 6-gwiazdkowe?
- Jaki alkohol na wieczór we dwoje?
- Ile trzeba zarabiać, żeby wziąć kredyt 200 tys.?
- Czy wolno przewozić muszelki?
- Który hotel na świecie ma 7 gwiazdek?
- Czy jest 30 procent na maturze?
- Ile lat buduje się sylwetkę?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.