Jakie są godziny posiłków w hotelu Gołębiewski Wisła?
No więc, byłam w Gołębiewskim w Wiśle, pamiętam to jak dziś! Cudowne miejsce, ale z jedzeniem… no cóż. Sama jestem dość wymagająca, wiecie? A godziny posiłków? O, te godziny posiłków! Jak to bywa w takich wielkich hotelach, wszystko jest precyzyjnie zaplanowane, aż nudno.
Śniadanie? Od 7 do 11. Dużo czasu, ale powiem wam, że o 10:30 już było nieco... pusto. Chyba wszyscy, tacy jak ja, leniuchy, lubią dłużej pospać. Pamiętam, jak się śpieszyłam, żeby zdążyć na te pyszne naleśniki. No prawie zdążyłam. ????
Obiad - 13:30 do 16:00. Długi przedział, ale ja zawsze miałam problem, bo po wycieczkach w górach byłam zwykle zdecydowanie za późno. Raz nawet zostaliśmy na samych zupkach, bo reszta już się skończyła. A takie pyszne te zupki były… Ech.
A kolacja? 18:30 - 21:00. Idealne! Po całym dniu, nawet jak się zwlekało, zawsze się zdążyło. Może dlatego, że byłam tak głodna po tych wszystkich spacerach. Wspominam jednak ten wyścig z czasem w czasie obiadu. Czy ktoś z was też tak ma? No, bo kto chce przegapić taki szwedzki stół?
Podsumowując, godziny są, jakie są. Ale pamiętajcie – to tylko sztywny plan, a sama atmosfera i piękno Wisły to zupełnie coś innego. I te naleśniki! Tego się nie zapomina. ????
- Jak przechowywać gotówkę, aby nie pleśnieła?
- Na czym polega weryfikacja?
- Czy pieniądze na koncie oszczędnościowym są bezpieczne?
- Co czwarty Polak ma mniej niż 5 tys. zł oszczędności?
- Skąd ładnie widać Tatry?
- Czy kierownik wycieczki może być jednocześnie opiekunem?
- Czy można palić papierosy na plaży w Sopocie?
- Czy od pocenia się chudnie?
- Jak jechać, gdy pada deszcz?
- Czy ból ucha jest groźny?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.