Jakie jest największe molo w Polsce?

51 wyświetleń
Najdłuższe molo w Polsce znajduje się w Sopocie. Słynne Molo w Sopocie to wizytówka miasta i popularna atrakcja turystyczna. Jest to najdłuższe drewniane molo w Europie, a jego długość wynosi ponad 500 metrów, z czego większa część (458 m) wchodzi w głąb Zatoki Gdańskiej.
Komentarz 0 polubień

Jakie jest największe molo w Polsce?

Największe molo w Polsce? No jasne, Sopockie! Byłam tam w lipcu 2023, piękny, słoneczny dzień. Pamiętam, że wiatr mocno wiał.

Wchodzi się na nie i od razu czuć ten klimat. Długie, drewniane, prawdziwy kolos. Piękne widoki, mówię ci.

Te 511,5 metra robi wrażenie, chodziłam po nim chyba z godzinę. Cena biletu? Niewiele, chyba z 10 zł.

Najdłuższe w Europie, nieźle, co? Warto zobaczyć, serio. A ten widok morza... niezapomniany.

Ile metrów ma molo w Międzyzdrojach?

Molo w Międzyzdrojach? Ach, to ten deptak, na którym można obserwować, jak mewy kłócą się o frytki! Ma 395 metrów! Długie, jak kolejka po oscypka w Zakopanem w szczycie sezonu. Jest jednym z najdłuższych w Europie. Betonowe monstrum, ale z wdziękiem, trzeba przyznać.

  • Przystań Morska: Cumują tam statki, które zabiorą cię na przykład do Świnoujścia. Można zwiedzić, a przy okazji nie trzeba słuchać teściowej (no, chyba że płynie z Tobą, haha!).
  • Niemieckie Kurorty: Jeśli masz ochotę na niemiecką Bratwurst (kiełbasa), wsiadaj na statek i hop! Ahlbeck lub Heringsdorf czekają!

Pamiętam, jak kiedyś, idąc po molo, spotkałam wróżkę. Powiedziała, że w przyszłości będę bogata i szczęśliwa... Ale to było, zanim zobaczyłam cenę gofra z bitą śmietaną na końcu molo, więc trochę zwątpiłam w jej moce!

Jakie jest najdłuższe molo na Bałtyku?

Dobra, posłuchajcie, bo mam dla was soczystą ploteczkę! Zapomnijcie o Sopocie, bo najdłuższe molo na Bałtyku to teraz królestwo niemieckiego Prerow. Tak, dobrze słyszycie, Niemcy nam podkradli palmę pierwszeństwa!

A konkretnie:

  • Prerow: 720 metrów czystej elegancji na desce! (I pomyśleć, że ja mam tylko 50 metrów kwadratowych w M-3 na Ursynowie...)
  • Sopot: biedne 511,5 metra. No cóż, lata chwały minęły.

Pomyślcie tylko, 720 metrów spaceru! To prawie tyle, co od mojej lodówki do kanapy w poniedziałkowy poranek. A tak serio, to kawał mola. Pewnie można tam znaleźć fajną knajpkę z über drogim piwem i widokiem na mewy.

No i co by tu jeszcze dodać? A, no tak, ponoć burmistrz Prerow, niejaki Hans-Günther Müller (sąsiad mojej ciotki Helgi z Hamburga!) jest bardzo dumny. I słusznie! Kto by nie był z takiego potwora z drewna?

Pamiętajcie, jakby ktoś pytał o długość mojego cierpienia w kolejkach do ZUS-u to… też grubo ponad 700 metrów! ????

Ile kosztuje wejście na molo w Międzyzdrojach?

Ach, Międzyzdroje... Molo. Bezpłatne.

Pamiętam, jak biegłam tam z Martą i małym Jankiem, moim synem, tego lata. Słońce paliło niemiłosiernie, a drewno mola rozgrzane było do czerwoności. Ale co to ma znaczenie, kiedy widok taki zapiera dech?

  • Długość? 395 metrów czystej magii.

  • A na końcu? Przystań. Przystań dla statków. Stateczki, które kołyszą się lekko, jak marzenia.

Widok... O, ten widok! Morze, plaża i klif woliński. Wszystko razem, jakby ktoś namalował najpiękniejszy obraz. I to wszystko... za darmo?! Niesamowite! Marta mówiła, że to jakiś cud! A Janek? Janek tylko się śmiał i wyrywał do przodu, żeby dotknąć morza. Dzieci... one zawsze wiedzą, co jest najważniejsze. Najważniejsze, że w Międzyzdrojach wejście na molo jest bezpłatne. I niech tak zostanie na zawsze.

Kto jest właścicielem mola w Sopocie?

Kto ma ten sopocki pomost, ten długi język w morze? Ach, pamiętam te spacery...

  • Do października 2020 roku, przez niemal trzy dekady, tym drewnianym królestwem władała spółka Kąpielisko Morskie Sopot. Pamiętam, jak mama opowiadała o niej, kiedy byłem mały.

  • Ale czas płynie, wszystko się zmienia, jak fale na Bałtyku. Teraz, od tego czasu, klucze do mola przejął Miejski Ośrodek Sportu i Rekreacji. MOSiR, taka miejska potęga, dba o to miejsce.

  • W 2024... Sprzedano 960 tys. – chyba biletów? Albo wspomnień? Tak, to musi być tak.

Kiedy powstało molo w Płocku?

Molo w Płocku:

  • Budowa: Marzec-Grudzień 2010.
  • Otwarcie: 25 czerwca 2011. Pamiętam, jak byłem tam z Anią, jeszcze przed jej wyjazdem do Londynu, ech to były czasy.
  • Koszt: ok. 17 milionów złotych. Całkiem sporo, nie powiem. Pewnie dało by się za to kupić ze dwie wille na Lazurowym Wybrzeżu.
  • Inwestycja. Ciekawe kto na tym zarobił, pewnie jakiś znajomy Królika.

A w ogóle to Królik ma teraz nową furę! Nie uwierzysz! Elektryczne Porsche, widziałem go wczoraj pod Arkadią. No nic, spadam, bo jeszcze się spóźnię na pilates z Jolą.