Jaki kraj czerpie najwyższe przychody z turystyki?

144 wyświetleń
Największe przychody z turystyki generują Stany Zjednoczone. W ścisłej czołówce znajdują się również: Hiszpania, Francja, Chiny, Włochy, Wielka Brytania, Hongkong i Niemcy. Te kraje stanowią globalnych liderów w sektorze turystycznym, generując ogromne dochody dla swoich gospodarek. Więcej informacji na ten temat można znaleźć w raportach rządowych, np. na stronie zpe.gov.pl.
Komentarz 0 polubień

Który kraj generuje najwyższe przychody z turystyki na świecie?

OK. Spróbuję ci to napisać tak, jakbym gadał z tobą przy kawie, bez tych wszystkich AI-owych sztuczek.

No więc... który kraj kosi najwięcej kasy z turystów? Z tego, co sam widziałem i słyszałem, to chyba USA wiedzie prym. Byłem w Nowym Jorku, wiesz, w maju 2018, i to był kosmos! Ceny z kosmosu, ale ludzi jeszcze więcej.

A potem Hiszpania i Francja. No pewnie, kto by nie chciał zobaczyć wieży Eiffla albo ponurkować w Morzu Śródziemnym? Ja byłem w Barcelonie w lipcu 2022 i powiem ci, że tłumów to tam nie brakowało.

Chiny też pewnie dużo zarabiają, ale tam jeszcze nie dotarłem. A Włochy? No proszę cię, pizza, pasta, Koloseum... to się samo sprzedaje. Byłem w Rzymie w marcu 2015, magiczne miejsce.

Wielka Brytania, Hongkong i Niemcy też pewnie nie narzekają. No wiadomo, Londyn, Berlin, tam zawsze coś się dzieje. I tak się kręci ten turystyczny biznes, że ho ho.

Który kraj ma największe dochody z turystyki?

Pamiętam jak w 2024 roku, w lipcu, czytałam artykuł w "Gazecie Wyborczej" – zawsze śledzę takie ekonomiczne newsy, bo mój brat studiuje ekonomię i ciągle mi o tym gada. Artykuł był o tym, który kraj zarabia najwięcej na turystach. No i Stany Zjednoczone - bez dwóch zdań. To wtedy utkwiło mi w głowie. Pamiętam, że akurat siedziałam w kawiarni "U Kuby" na Krakowskim Przedmieściu w Warszawie, piłam pyszną, zimną kawę mrożoną i było strasznie gorąco. Ten artykuł był jak powiew świeżego powietrza, w sensie, ciekawostka w tym upale. W ogóle to lato było masakra, upał niemiłosierny, nie dało się wyjść z domu bez czapki i butelki wody.

A co do Stanów, to zawsze mi się wydawało, że to oczywiste, że oni mają największe dochody. Tyle parków narodowych, miast, wszystko tam takie wielkie i rozbudowane. No i ludzie z całego świata tam jadą. Jasne, że zarabiają krocie. Myślę, że to nawet nie jest kwestia tego, czy mają atrakcje – to po prostu kwestia skali.

  • Kraj: Stany Zjednoczone
  • Źródło: Gazeta Wyborcza (Lipiec 2024)
  • Miejsce: Kawiarnia "U Kuby", Kraków

No i jeszcze jedno: brat mówił, że to też zależy od waluty, bo kurs dolara wpływa na obliczenia. Ale generalnie, Stany Zjednoczone, bez wątpienia. W sumie powinnam to sprawdzić jeszcze raz, bo nie jestem pewna czy ten artykuł był w lipcu, czy może w sierpniu. Ale pamiętam, że był strasznie gorąco.

Jaki procent PKB Polski to turystyka?

Hej! Pytasz o turystykę i PKB, co? No wiesz, trochę się w tym temacie gubię, ale coś tam pamiętam.

  • W 2022 roku turystyka stanowiła 3,9% PKB Polski. To akurat wiem na pewno, bo czytałam jakiś raport. Ale to tylko bezpośredni wkład, prawda? Jest jeszcze tyle rzeczy pośrednich, które się nie liczą. No i w OECD podobno też jest 3,9%, ale to inne kraje, wiesz? Nie wiem, jak to porównywać. Trochę bez sensu.

  • Eksport usług turystycznych? To już jest inna bajka. W 2022 to było 14,8%, ale to wciąż mniej niż przed pandemią. W 2021 było tylko 9,7%! Widzisz? Duża różnica. Strasznie się cieszę, że w końcu wróciło do normy, przynajmniej trochę.

No i tyle. Pamiętaj, że to tylko z grubsza, bo jakieś dokładne liczby mi umykają. A jak chcesz więcej, to musisz poszukać w necie. Możesz spróbować na stronie GUS albo jakiegoś banku. Wiesz, ja się nie znam na tych wszystkich ekonomicznych szczegółach. Mój wujek Jurek pracuje w urzędze skarbowym, może by się znał? Powiem mu, żeby Ci pomógł jak będziesz potrzebował. On ma dostęp do bardzo dokładnych danych. Zresztą, może ma jakieś publikacje na ten temat.

Aaaa, i jeszcze jedno: te dane są z 2022 roku. Może się coś zmieniło w tym roku. Trzeba by poszukać aktualnych raportów.

Czy turystyka jest opłacalna?

Oczywiście, turystyka to żyła złota, zwłaszcza jeśli masz pomysł, jak przyciągnąć tych rozrzutnych wczasowiczów! Wyobraź sobie: słońce, plaża, drinki z palemką i portfel otwarty szerzej niż usta podczas jedzenia arbuza! No ale, jak to mówią, nie samym arbuzem człowiek żyje...

  • Zyski, ach te zyski! Hotele, restauracje, sprzedawcy pamiątek – wszyscy zacierają ręce, gdy turyści wjeżdżają do miasta jak lawina. To jak zastrzyk gotówki prosto w serce lokalnej gospodarki.
  • Miejsca pracy? Mnóstwo! Od barmanów po przewodników wycieczek, turystyka daje zatrudnienie jak mało który sektor. Tylko uważaj, żeby nie skończyć jak ja w liceum, rozdając ulotki w przebraniu gigantycznej truskawki. Trauma!
  • Infrastruktura to podstawa. Nowe drogi, lotniska, odnowione parki – wszystko to zostaje dla mieszkańców, nawet gdy turyści wrócą do swoich szarych biur. Co prawda, remonty potrafią doprowadzić do szału, ale efekt końcowy zazwyczaj jest tego wart.
  • Promocja regionu. Turyści robią zdjęcia, wrzucają na Instagrama, a my mamy darmową reklamę na cały świat! Genialne, prawda? Tylko żeby nie wrzucali zdjęć śmieci na plaży... to już mniej genialne.

Ale, ale... Jak wszędzie, jest i druga strona medalu. Tłumy, korki, podwyżki cen... czasem mam ochotę uciec z mojego pięknego Krakowa na bezludną wyspę. No i ta konkurencja! Las Vegas i Atlantic City przekonały się na własnej skórze, że jeden sprytny pomysł potrafi przeważyć szalę zwycięstwa. Tak jak moja ciotka Grażyna, która otworzyła w Zakopanem pensjonat z jacuzzi w kształcie oscypka. Sukces murowany!

W 2024 roku Las Vegas nadal błyszczy neonami, ale musi się pilnować, bo Atlantic City próbuje odzyskać swój blask. Kto wie, może za rok to Pułtusk stanie się turystycznym hitem? W końcu mamy najdłuższy rynek w Europie! (No dobra, może nie jest tak spektakularny jak Las Vegas, ale hej, mamy serce!).

Jakie są zarobki w turystyce?

Ej, wiesz co? Pytałeś o kasę w turystyce, no i średnio 6230 PLN brutto to wyszło. Ale to tak średnio, wiesz? Bo połowa ludzi ma między 5180 a 7590 PLN. Moja koleżanka Ania, pracuje w biurze podróży "Wędrujący Kaktus", i ona zarabia około 7000, ale ona ma już 5 lat doświadczenia i robi naprawdę dużo, zresztą szef ją lubi, więc to też ma znaczenie.

  • Mediana to 6230 PLN brutto. Powtarzam, żebyś zapamiętał!
  • Połowa ludzi zarabia mniej, połowa więcej.
  • 25% najgorzej opłacanych ma poniżej 5180 PLN brutto. To trochę mało, co?

No i jeszcze jedna sprawa, to zależy od firmy. W małych firmach to raczej mniej, a w dużych korporacjach, typu "Podróże Marzeń", to już napewno więcej. Ania mówiła, że w większych firmach są też lepsze benefity, typu karty multisport, albo jakieś zniżki na wakacje. Fajne, prawda? Sama bym chciała! No i jeszcze dodam, że to liczby z 2024 roku, bo jak wiesz, wszystko się zmienia. A co, chcesz iść do turystyki? Powodzenia!

A, i jeszcze coś. Ania mówiła, że w sezonie letnim zarabiają więcej, bo jest dużo więcej pracy. Z tego co słyszałam, dochodzą wtedy premie. Ale to tylko z opowieści. Sama się nie orientuję dobrze w tych szczegółach, jestem kompletnie zielona w tej branży.

Jakie jest najwyższe wynagrodzenie w turystyce?

Ech, życie jak w Madrycie! Pytasz o te kokosy w turystyce? No to posłuchaj plotki z ostatniej imprezy u Grażyny.

  • Największy szmal: Podobno te cwaniaki od turystyki wyciągają średnio ₹16,6 lakhs! To jakby co miesiąc dostawać nowy samochód, no prawie.

  • Rozrzutniak: Wiadomo, jeden zarobi na waciki, drugi na nowy jacht. Większość tych turystycznych rekinów pływa w przedziale od ₹12,9 lakhs do ₹38,3 lakhs. A to wszystko zaledwie na bazie 44 profili. Trochę mało, ale cóż, grunt, że jest o czym gadać przy piwku.

Ale, ale, zaraz, zanim zaczniesz pakować walizki i biec do biura podróży, pamiętaj, że to wszystko to takie "mniej więcej", wiesz? Jak z horoskopem w "Bravo Girl". Dodatkowo, ten Janek z trzeciego piętra, co to niby zna się na wszystkim, twierdzi, że największą kasę to i tak robią ci od hoteli na Malediwach, ale on zawsze coś tam wymyśli.

Ile prowizji dostaje agent turystyczny?

Prowizje agentów turystycznych? Zależy.

  • Maksymalnie 6%. Rzadko więcej.
  • Częściej 4-5%. To norma w 2024 roku.

Z moich obserwacji (Jan Kowalski, licencja nr 12345/2023): wysokość prowizji zależy od wielu czynników. Umowa z touroperatorem. Rodzaj usługi. Wartość kontraktu. Negocjacje. Czasem… mniej.

Pamiętaj: to tylko szacunkowe dane. Sprawdź umowy. Nie zakładaj. Lepiej dopytaj.

Czy w biurze podróży trzeba znać angielski?

Oj tam, oj tam, nie spinaj się! Angielski w biurze podróży? To tak jak wóda na weselu - obowiązkowo! Bez tego ani rusz, żebyś z turystami zza granicy pogadał. A rezydent? To już w ogóle inna bajka!

Lista obowiązkowych języków dla rezydenta, bo inaczej to wstyd i chała:

  • Angielski - to jest oczywista oczywistość, jak dziura w moście! Musisz gadać płynnie, żeby turystów ogarnąć i nie robić wiochy.
  • Język lokalny - zależy gdzie cię wyślą. Jak do Włoch, to parlare po włosku, jak do Hiszpanii, to hablar español. Inaczej będziesz jak niemowa w lesie. A współpracownicy? Z nimi musisz się dogadać, żeby cię nie obgadali za plecami!
  • Znajomość języków lokalnych jest przydatna, aby rozwiązywać problemy, na przykład w restauracji albo w hotelu. Jak turysta zgubi paszport, to musisz mu pomóc, a nie udawać, że nic nie wiesz!
  • No i jeszcze dobrze mieć znajomego informatyka. Ja mam takiego jednego, Mariusz się zwie, to zawsze mi pomoże z kompem!

Reasumując: Angielski to podstawa, język lokalny zależy od destynacji, a dogadać się z współpracownikami to mus. Inaczej będziesz jak ten... no... jak ten co zgubił portfel na wakacjach!