Jaki jest najcieplejszy region w Hiszpanii?

110 wyświetleń
Andaluzja w południowej Hiszpanii, zwłaszcza Costa del Sol, uchodzi za najcieplejszy region. Również Costa Blanca i Wyspy Kanaryjskie oferują wysokie temperatury przez cały rok. Latem termometry wskazują tu 35-40°C, a zimą średnio 15-20°C. To popularne kierunki na słoneczne wakacje o każdej porze roku.
Komentarz 0 polubień

Jaki region Hiszpanii jest najcieplejszy?

Wiesz co, jak dla mnie to Andaluzja rządzi, jeżeli chodzi o ciepło w Hiszpanii. Byłem tam w sierpniu, rok temu, dokładniej 12.08.2023 w Sevilli i powiem Ci, że patelnia! 42 stopnie w cieniu. Myślałem, że się roztopię.

Costa del Sol też niczego sobie, taka Marabella na przykład, w lipcu to tam jest gorąco! Ludzie leżą plackiem na plaży i nic ich nie rusza. Szaleństwo!

A Wyspy Kanaryjskie? No cóż, tam jest fajnie, bo nawet zimą można się wygrzać. Pamiętam, jak moja mama pojechała na Teneryfę w styczniu, wróciła opalona jak nigdy. A jak to zrobiła? Nie wiem, ale podziwiam ją. To wspaniałe, że są takie miejsca, gdzie można uciec od zimy.

Costa Blanca, hmm, nigdy tam nie byłem, ale słyszałem, że Alicante jest super. Muszę się tam kiedyś wybrać.

W każdym razie, jeżeli szukasz słońca i ciepła, to w Hiszpanii na pewno znajdziesz coś dla siebie. No, chyba że lubisz zimno... wtedy to nie wiem.

Gdzie w Hiszpanii jest najcieplej w październiku?

Aha, pytasz, gdzie się ogrzać w październiku, jak już w Polsce liście lecą, a człowiek marzy o słońcu? No to słuchaj:

  • Lanzarote, Wyspy Kanaryjskie: To takie hiszpańskie piekiełko, ale w dobrym sensie! Październik? Jak najbardziej! Około 30°C! Wyobraź sobie, opalenizna w październiku, a sąsiedzi zieleni z zazdrości. Półpustynny klimat, czyli zero nudy i deszczu!

  • Wyspy Kanaryjskie w ogóle: No niby kapryśne, ale zimą poniżej 19°C nie schodzą. To prawie jak polskie lato, tylko bez komarów i z gwarancją słońca. Zastanów się nad Fuerteventurą, Gran Canarią albo Teneryfą. Tam zawsze znajdziesz kąt, gdzie słońce grzeje aż miło. Pomyśl o tym jako o ucieczce od jesiennej chandry!

    Aha, no i żebyś nie pomyślał, że tylko Kanary wchodzą w grę, to dodam, że Hiszpania kontynentalna też ma swoje plusy. Andaluzja na przykład. Wiadomo, że nie będzie jak na Lanzarote, ale zawsze to cieplej niż w domu. Poza tym, tapas i wino to idealne lekarstwo na jesienną depresję. No i nie zapomnij o dobrym kremie z filtrem, żeby potem nie świecić na czerwono jak burak.