Jak zimno jest w Krakowie zimą?
Jak mroźne są zimy w Krakowie?
Zimy w Krakowie? Ojej, no bywa różnie. Pamiętam styczeń 2017, jak siedziałam w kawiarni na Kazimierzu, a za oknem termometr pokazywał -15°C. Brrr, aż mi zęby szczękały!
Ale to nie zawsze tak ekstremalnie. Średnio, no wiesz, koło tych -2°C w styczniu się kręci.
Ale wiecie co? Najfajniejsze w krakowskiej zimie jest to, że zazwyczaj śnieg pada i wszystko wygląda jak z bajki. Od grudnia do lutego, miasto całe białe. Jak z pocztówki, serio.
Wiem, co mówię, bo mieszkam tu od urodzenia. I powiem wam szczerze, mimo mrozu, Kraków zimą ma swój niepowtarzalny urok. Trzeba się tylko ciepło ubrać, no i w termos gorącą herbatę zapakować!
Czy warto odwiedzić Kraków w grudniu?
No jasne, że warto jechać do Krakowa w grudniu! Sam byłem z rodzinką w zeszłym roku, ale w tym też się wybieram z moją dziewczyną, Anią. Jest tam poprostu magicznie, zwłaszcza w okresie świątecznym.
Co jest fajnego w Krakowie w grudniu? No dużo rzeczy, stary.
- Jarmark Bożonarodzeniowy na Rynku Głównym – to jest po prostu must see. Pachnie grzańcem, piernikami, można kupić ręcznie robione ozdoby, no i w ogóle jest super atmosfera. W tamtym roku kupiłem tam Anetce taką fajną bombkę ręcznie malowaną. W tym roku też tam coś znajde!
- Klimat miasta – Kraków jest piękny zawsze, ale w grudniu... no nie wiem, jakby nabiera takiego specjalnego uroku. Wszystkie te światełka, dekoracje, no i ludzie jakoś tak bardziej uśmiechnięci. No i zwiedzanie - Wawel! Musisz zobaczyć!
- Wydarzenia kulturalne – W grudniu zawsze jest mnóstwo koncertów kolęd, jasełek i innych takich świątecznych imprez. W zeszłym roku byliśmy na koncercie kolęd w Kościele Mariackim, co prawda z Małym się nie dało wysiedzieć ale to nic.
No i ogólnie, to Kraków jest super miejscem, jak lubisz historię i zwiedzać. A jak nie lubisz, to i tak Ci się spodoba, zobaczysz. Tylko weź cieplejsze ciuchy, bo w grudniu tam potrafi być zimno, choć w zeszłym roku jakoś specjalnie nie było. I przygotuj się na tłumy, bo w okresie świątecznym Kraków jest oblegany, ale warto! Naprawdę!
Co warto zobaczyć w Krakowie w grudniu?
No wiesz, Kraków w grudniu… Zimno, prawda? Ale pięknie. Ten Festiwal Światła… Pamiętam jak w 2023, byłam tam z Anią, moją najlepszą przyjaciółką, byliśmy na Rynku Głównym i… uff, ogromne wrażenie. Po prostu bajka.
Festiwal Światła: To najważniejsze! Światła wszędzie, na każdym budynku. Niesamowity klimat, człowiek czuje się jak w filmie. Warto się wybrać, tylko trzeba się ciepło ubrać.
Rynek Głównym: Jasne, zawsze warto. Ale w grudniu, z tymi światłami… zupełnie inaczej to wygląda. Wtedy to jest serce Krakowa, bijące mocniej. Pamiętam, jak piłam tam gorącą czekoladę. Aż się rozmarzyłam.
Szopki: Też fajnie, wiesz? Tradycja, kultura. Na każdym rogu. W tym roku (2023) były naprawdę piękne, takie wymyślne, z milionem szczegółów.
Eh… zastanawiam się… Może jeszcze coś… a tak, spacer po Planty. W grudniu… trochę samotnie, ale… piękny widok na Wawel. I ten spokój… chociaż… chciałabym mieć tam kogoś obok. Sama to takie… smutne.
Lista rzeczy, które szczególnie zapadły mi w pamięć z grudniowego Krakowa w 2023:
- Konkretne instalacje świetlne: Na przykład ta ogromna choinka na Rynku Głównym. Zapamiętałam ją, bo była taka wysoka i błyszcząca.
- Atmosfera: To jest coś wyjątkowego, tego się nie da opisać. Trzeba poczuć na własnej skórze.
- Spotkanie z Anią: To też było super, bo dawno się nie widziałyśmy. Ale wiesz… wszystko mija.
Grudniowy Kraków to magia, ale też samotność. Mam nadzieję, że w przyszłym roku nie będę tam sama.
Kiedy najlepiej odwiedzić Kraków?
Kiedy najlepiej do Krakowa? No dobra, zaraz luknę... Ale w sumie... zależy co lubisz, nie?
- Lipiec to wiadomo, upały. Ale czy to na pewno "najlepszy" czas? Dla mnie może być za gorąco. Lubię jak jest ciepło, ale bez przesady.
- Sierpień podobnie, pewnie tłumy turystów... Boże, tłumy! Ostatnio jak byłam w sierpniu w Krakowie, to miałam dość. Ledwo się dało przejść przez Rynek.
- Czerwiec brzmi najlepiej. Ciepło, ale jeszcze nie tak upalnie jak w lipcu. Tylko czy wtedy nie ma matur? O Jezu! Albo jakiś innych szkolnych wycieczek?
Kurczę, a może wrzesień? Wtedy już spokojniej i pewnie taniej z noclegami... No i mniej turystów, zdecydowanie! Muszę to sprawdzić! Dobra, sprawdziłam! WRZESIEŃ jest super! Tłumy są dużo mniejsze, a temperatury nadal przyjemne.
PS. W sumie to muszę się wreszcie wybrać na Wawel... Ile ja już to obiecuję? A może... pojadę tam we wrześniu z Eweliną? To jest mój plan!
- Jak przechowywać gotówkę, aby nie pleśnieła?
- Na czym polega weryfikacja?
- Czy pieniądze na koncie oszczędnościowym są bezpieczne?
- Co czwarty Polak ma mniej niż 5 tys. zł oszczędności?
- Skąd ładnie widać Tatry?
- Czy kierownik wycieczki może być jednocześnie opiekunem?
- Czy można palić papierosy na plaży w Sopocie?
- Czy od pocenia się chudnie?
- Jak jechać, gdy pada deszcz?
- Czy ból ucha jest groźny?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.