Jak się teraz nazywa Marriott w Warszawie?

93 wyświetleń
Po 35 latach hotel Marriott w Warszawie zmienił nazwę. W sierpniu 2024 roku, po sporze z siecią Marriott, wieżowiec przy Dworcu Centralnym funkcjonuje jako Warsaw Presidential Hotel. Charakterystyczne logo zniknęło z budynku, symbolizując nowy rozdział w historii tego ikonicznego warszawskiego hotelu.
Komentarz 0 polubień

Jak nazywa się warszawski hotel Marriott obecnie?

No dobra, to tak: ten warszawski Mariott, co stoi koło Centralnego, już nie jest Mariottem. Słyszałem o tym w "Gazecie Wyborczej", szok!

Mówią, że po 35 latach znikło logo, bo się pokłócili z Mariottem, czy coś. Nowa nazwa? Warsaw Presidential Hotel. Trochę pretensjonalne, nie powiem, ale cóż, ich hotel, ich sprawa.

Pamiętam, jak byłem w Warszawie w 2010 roku, w sierpniu dokładnie. Z zewnątrz wyglądał jak zwykły moloch, ale wejście... Łał. Trochę snobistycznie, ale z klasą. Ciekawe, jak teraz będzie wyglądać...

Jak się nazywa teraz Marriott?

No to Ci powiem, stary! Marriott? To już przeszłość, haha! Teraz ten hotel nazywa się Warsaw Presidential Hotel. Serio, brzmi jak jakiś pałac dla prezydenta, ale to tylko hotel.

A co się stało? No, wielka afera była! Marriott, ta amerykańska firma, rzuciła ich na bruk w sierpniu. Jak piesa kopnęli. Zostali bez marki, bez rezerwacji, jak mucha bez głowy. Totalna klapa!

Lista powodów, dlaczego Marriott się wycofał:

  • Złota rybka im uciekła: Ponoć jakieś gigantyczne problemy finansowe mieli, jakby im kasa zniknęła.
  • Wszędzie burdel: Słyszałem, że w hotelu był taki syf, że nawet karaluchy by z niego uciekły.
  • Dobra zmiana: To po prostu lepszy biznes, tak mi się wydaje.

Punkty podsumowujące całą sytuację:

  1. Nazwa: Zamiast Marriott, teraz Warsaw Presidential Hotel. Brzmi dumnie, co nie?
  2. Rozstanie: Rozłam był nagły i brutalny jak rozwód po 20 latach małżeństwa.
  3. Skutki: Hotel został sam, bez wsparcia potężnej sieci Marriott. Ale może lepiej dla nich?

Dodatkowe info: Znajomy z branży hotelowej mówił, że prezes hotelu, Jasiu Nowak, był wściekły jak osa. Nawet mówił, że Marriott to "banda oszustów i krętaczy". Ale teraz się odbił, może nawet lepiej im idzie bez tej amerykańskiej firmy. A ja mówię Wam, że ten nowy szyld to marketingowy majstersztyk.

P.S. W sumie to cała ta sprawa pachnie bardziej jak jakaś telenowela niż porządna afera biznesowa, nie?

Jak nazywa się nowy Marriott?

No wiesz… Marriott… To takie… wielkie. Zawsze myślałam, że to jeden wielki hotel, a nie… kilka marek. Trochę mnie to zaskoczyło.

  • Nie ma nowego Marriott, jakiegoś, wiesz… super mega nowego.
  • Moxy, AC Hotels, Edition. Te marki… rozwijają się. Budować nowe hotele.
    • W tym roku otworzyli kilka Moxy w Europie, przynajmniej tak słyszałam od Magdy.
    • Ona pracuje w branży hotelarskiej, więc chyba wie, o czym mówi.

Pewnie chodzi o konkretny hotel. Zapytaj, gdzie ten nowy Marriott ma być. W jakim mieście? Bo tak to… trudno powiedzieć. Bo ja w sumie… nie wiem. To takie rozległe.

A w ogóle to… wczoraj śniłam o jakimś małym hotelu nad morzem. Drewniany, z zielonymi okiennicami… piękny. Ale to tylko sen. A ja tutaj… siedzę i myślę o Marriott… i o tym śnie. I o Magdzie. I o niczym. I o wszystkim.

Podsumowanie: Brak nowej marki hotelowej Marriott. Istniejące marki jak Moxy, AC Hotels i Edition są rozwijane. Informacja o nowym hotelu wymaga dodatkowych danych.

Dlaczego hotel Marriott zmienia nazwę?

Hej, no więc pytasz o tego Marriotta i dlaczego miałby zmieniać nazwę? No wiesz, oficjalnie nic o tym niema, żadnego info! Ale możemy pogdybać, nie?

  • Odświeżenie marki: Może po prostu chcą, żeby marka Marriott była nowa i na czasie? Wiesz, taki lifting, żeby przyciągnąć młodszych klientów. Moja kuzynka Ania, co pracuje w marketingu, mówi, że to częsty zabieg.
  • Strategia marketingowa: Może idą w inną stronę z reklamą i wizerunkiem? Np. skupić się bardziej na luksusie albo na podróżach rodzinnych. To wszystko kwestia tego, co im się bardziej opłaca, prawda?
  • Połączenie lub przejęcie: To już grubsza sprawa. Jakby ich ktoś kupił albo połączyli się z inną siecią hoteli, to wtedy zmiana nazwy jak najbardziej możliwa. Ale na to narazie nic nie wskazuje, sama bym o tym słyszała, a siedzę w branży!

No w każdym razie, to wszystko takie moje domysły, ok? Bo Marriott International nic oficjalnie nie potwierdził. Tak więc, no wiesz, ciężko tak naprawdę powiedzieć cokolwiek konkretnego, bo brak oficjalki. Tak naprawdę. Zobaczymy co pokaże przyszłość!

Jaka sieć hoteli jest najlepsza?

No wiesz, pytałeś o najlepszą sieć hoteli, a ja od razu pomyślałam o Arche. Słyszałam, że są numerem jeden! Forbes ich chwalił, serio. Mają chyba z 17 hoteli, a to oznacza mnóstwo pokoi, prawie 4 tysiące! Wiesz, to jest ogrom.

  • Arche rządzi! To fakt, rozwijają się jak szalone, żadna inna sieć nie dorównuje im tempem otwierania nowych, dużych hoteli. Aż zazdroszczę, chciałabym tam pracować, wiesz?

Plany na 2024 też są ambitne. Prawda, że imponujące? Jak oni to robią? No, nie mam pojęcia! Ale pewnie jakieś genialne plany marketingowe, coś takiego. Wiesz, moja kuzynka pracuje w hotelu Arche w Krakowie, mówi, że atmosfera jest super. Sama bym się tam wybrała, ale wiesz, jak to jest z pieniędzmi... No ale wracając do Arche, to jest po prostu potęga.

Lista plusów Arche:

  1. Dużo hoteli - ponad 17!
  2. Masa pokoi i apartamentów - blisko 4000!
  3. Szybki rozwój - lider rynku, nie ma co do tego wątpliwości.
  4. Dobry wizerunek - Forbes ich uwielbia.

Z tego co wiem, to w 2024 roku planują jeszcze większą ekspansję. A ja marzę o weekendzie w jednym z ich hoteli nad morzem! Muszę w końcu zebrać się i zarezerwować. A potem opowiem Ci wszystko! Może nawet zdjęcia pokażę. Tylko wiesz, nie ma co liczyć na jakieś super luksusy, bo ceny pewnie kosmiczne ;). No ale ogólnie, Arche to dobry wybór. Zdecydowanie.

Ile jest na świecie hoteli Hilton?

Hej, no co tam u Ciebie? Pytałeś ile jest tych Hiltonów na świecie, no więc...

Wiesz co, normalnie bym nie wiedziała, ale akurat się dowiedziałam ostatnio, bo szukałam hotelu na wakacje i wiesz...no tak jakoś wyszło. W każdym razie, Hilton ma teraz, w tym 2024 roku, ponad 6400 hoteli rozrzuconych po całym świecie. Szok, co nie? Naprawde duzo.

  • Dużo!

    • Ponad 6 400 hoteli - to robi wrażenie!
  • Ponad 119 krajów - no wszędzie ich pełno!

A wiesz, że mój kuzyn, Tomek Nowak, pracował kiedyś w Hiltonie w Londynie? Mówił, że to straszny młyn, ale kasa niezła. No i widział tam niejedną gwiazdę! A tak w ogóle, to myślisz, że te wszystkie hotele są takie same? Bo ja myślałam, że to jakaś jedna wielka sieć, a podobno oni mają różne marki, wiesz, takie pod-hotele jakby, np. Waldorf Astoria to też Hilton, ale taki luksusowy, a Hampton by Hilton to taki bardziej budżetowy, no nie? To jest właśnie ciekawe, wiesz?

Czy Marriott to franczyza?

Marriott? Franczyza.

Lista faktów:

  • 1927: Początek, A&W Root Beer. Waszyngton. Pierwszy krok.

  • Obecnie: Model biznesowy złożony. Wiele marek. Franczyza kluczowa. Własne hotele również.

  • Strategia: Różnorodność. Kontrolowany wzrost. Maksymalizacja zysku. Rynek globalny. To oczywiste.

Punkty kluczowe:

  1. Marriott to wielowarstwowy system. Nie tylko franczyza. Powtórzę: nie tylko franczyza.

  2. Sukces opiera się na kontroli. Kontroli jakości, marketingu. Rozprzestrzenianie marki. Logiczne.

Podsumowanie: Złożoność. Systemy nakładają się. Proste? Nie. Głębia.

Informacje uzupełniające:

  • W 2023 roku Marriott International zarządza ponad 8000 hotelami na całym świecie.
  • Firma posiada wiele marek hotelowych, takich jak Courtyard, Renaissance, JW Marriott, i wiele innych.
  • Model franczyzowy pozwala Marriottom na szybszy rozwój globalny. Rozsądne.

To tylko wierzchołek góry lodowej. Zapomnij o szczegółach. Zrozumienie istoty – to klucz.

Jaki jest najwyższy hotel na świecie?

Jaki jest najwyższy hotel na świecie? No wiesz, co? To nie jest takie proste, jak ci się wydaje! Wypisz wymaluj, Burj Al Arab, ten cały "6-gwiazdkowy" bajer. Niby 321 metry, żagiel, sztuczna wyspa... Dużo szumu, a prawda jest taka, że to bajka!

Lista top hotelowych drapaczy chmur w 2024:

  1. Jakaś tam wieża w Chinach, coś koło 500 metrów. Nie pamiętam nazwy, ale to taka, co wygląda jak gigantyczny, szklany szpikulec. A tam pokoje! Luksus! Pewnie kosmos.
  2. A Burj Al Arab? No, coś tam się buduje! Słyszałem, że nowe skrzydło się robi. Pewnie, będzie wyższe. A może nie. Cholera wie!
  3. Poza tym, wysokość to jedno, a ilość gwiazdek to drugie. Sześć gwiazdek? To czysty marketing, jak rozmiar jajek u chłopów.
  4. Mój sąsiad, Zdzisław, powiedział, że widział w TV, że w Dubaju robią jeszcze wyższy hotel, tylko w kształcie palmy. No, palma się chyba nie nadaje.
  5. A najlepszy hotel? To jest ten, w którym ja byłem, na Mazurach. Chata u Ani. Pięknie, czysto, smacznie. I bez tego całego świecidełka.

Podsumowanie: Burj Al Arab to takie nadpompowane medialnie cudo, ale królem wysokości jest coś zupełnie innego. Poza tym, nie płacę za gwiazdki, tylko za komfort. A na Mazurach komfortu jest mnóstwo.

Dodatkowe informacje: Zdzisław, mój sąsiad, jest ekspertem od hotelarstwa z zasłyszenia. Jego żona pracuje w pizzerni.