Jak powinno się jeść śniadanie w hotelu?

129 wyświetleń
Szczerze mówiąc, trochę mnie irytuje, kiedy widzę, jak ludzie grzebią w jedzeniu gołymi rękami na śniadaniu w hotelu. Przecież to kwestia podstawowej higieny! Pamiętajmy o umyciu rąk i korzystaniu ze wspólnych sztućców. Nie chcę jeść czegoś, czego ktoś dotykał swoimi paluchami. To takie proste, a jednak tak wielu o tym zapomina! Dbajmy o siebie nawzajem i o czystość na wspólnym stole.
Komentarz 0 polubień

Ech, hotelowe śniadania… niby taki luksus, a czasem… no sami wiecie. Biorę ten talerz, patrzę na te wszystkie pyszności, a tu nagle… Ktoś grzebie w sałatce gołą ręką! Serio?! Przecież to jakaś masakra, prawda? Aż mi się odechciewa jeść. Pamiętam raz, byłam w takim fajnym hotelu w Hiszpanii, wszystko pięknie, czysto, a tu nagle taki widok… Facet wybierał najlepsze kawałki melona, macając każdy paluchami. Ble! Czy tak trudno użyć szczypiec? Przecież to nie rakietowa technologia! No i potem człowiek się zastanawia, skąd te wszystkie wirusy, bakterie… Aż ciarki przechodzą. Mnie mama od małego uczyła, że brudne ręce to siedlisko zarazków. I nie mówię tu o jakichś naukowych badaniach, po prostu zdrowy rozsądek, no nie? Gdzieś czytałam, że na dłoniach mamy miliony bakterii… fuj! Wyobrażacie to sobie na jedzeniu? Dlatego ja zawsze najpierw myję ręce, nawet jak widzę, że inni tego nie robią. I używam tych, no… sztućców do nakładania. Niby oczywiste, ale jak widać, nie dla wszystkich. Szkoda gadać. Chociaż… może powinni dawać jakieś przypomnienia? Takie karteczki przy bufecie: „Umyj ręce!”, „Używaj szczypiec!”. Może wtedy by dotarło? Bo naprawdę, czasem mam wrażenie, że jestem jedyną osobą, której to przeszkadza. Eh, po prostu dbajmy o higienę, ludzie! Dla siebie i dla innych. Proste, prawda?