Jak napisać list z zaproszeniem do ubiegania się o wizę?
Ech, pisanie listu z zaproszeniem do ubiegania się o wizę… Znam to. Sama kiedyś musiałam takie pisać dla mojej przyjaciółki z Ukrainy. Stres niesamowity! Czujesz się jakbyś od tego listu zależało całe jej życie, no nie? Trzeba jakoś zmieścić w nim wszystko, formalnie, ale i z sercem. Imię i nazwisko, oczywiście, numer paszportu (gdzie ja to miałam zapisane?!), cel wizyty… Wesele mojej siostry, pamiętam. Chciałam, żeby z nami była, tak bardzo! I te daty, przyjazd, wyjazd. Miałam wrażenie, że im więcej szczegółów podam, tym lepiej. Planowaliśmy przecież wspólne wycieczki, chciałam jej pokazać Kraków, nasze góry… Opisałam to wszystko, jak wycieczkę marzeń. Pamiętam, że dodałam nawet, że zarezerwowałam dla niej pokój u mnie, żeby wiedzieli, że ma gdzie spać. Czytałam gdzieś, że jakieś 70% wniosków wizowych jest odrzucanych, więc chciałam zrobić wszystko, żeby jej się udało. Napisałam też, że ja biorę za nią pełną odpowiedzialność finansową – trochę się bałam, ale co miałam zrobić? Chciałam, żeby była z nami. A harmonogram? Sama nie wiem, czy to aż tak ważne, ale napisałam, tak na wszelki wypadek. Wiesz, codziennie zwiedzanie, wieczorem kolacja… trochę to sztuczne, ale co tam. W końcu się udało! Przyjechała! I wiecie co? Ten wyjazd był magiczny. Warto było się pomęczyć z tym listem. Więc głowa do góry! Dasz radę! Napisz to prosto z serca, a na pewno się uda.
- Co to jest gliko w Albanii?
- Co boli przy odwodnieniu?
- Co na dotlenienie serca?
- Czy imię i nazwisko to dane wrażliwe RODO?
- Co jest lepsze od all inclusive?
- Jaki jest trener Realu Madryt?
- Co to znaczy all inclusive plus?
- Ile powinien trwać spacer, aby schudnąć?
- Gdzie najlepiej wybrać się na wakacje za granicę?
- Jakie jest najbardziej odwiedzane miasto na świecie?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.